Czy na pewno wiesz, jak deklinuje się „orła”?





orzeł deklinacja, orzeł odmiana przez przypadki, orzeł - orła - orłowi Andrzej Ludwik Włoszczyński




Jeśli masz wątpliwości zajrzyj na blog :)


--
[P] 20.08.2020











Kokarda — odznaka Ochotnika




Odznaka honorowa dla ochotników

Dziennik Rozkazów nr 29, p. 659

17 sierpnia 1920 r.





Kokarda narodowa, rozetka oznaka Ochotnika Armii, Dziennik Rozkazów Nr 29 z 17 sierpnia 1920



Rozkazem z 17 sierpnia 1920 roku przyznano żołnierzom ochotnikom prawa do orderu Virtuti Militari. Ustanowiono także odznaki honorowe. Dla ochotników w czasie służby ochotniczej kokardę biało-czerwoną, a dla ochotników za służbę na froncie biało-czerwoną kokardę z orłem wojskowym z monogramem AO na tarczy.*

Z treści rozkazu:

Ustanawia się następujące odznaki dla ochotników:
  • 1. Dla ochotników, którzy zgłosili się do W. P. w myśl odnośnej odezwy R. 0. P., oraz tych wszystkich, którzy wstąpili do wojska polskiego po 1listopada 1918 r., nie z poboru lecz z własnej woli, odznakę w formie rozetki o barwach narodowych średnicy 5 cm (zewnętrzny pierścień amarantowy, środek o średnicy 2.5 cm. biały).
  • 2. Dla ochotników, którzy przebyli najmniej 3 miesiące na froncie, w bezpośrednim Kontakcie z nieprzyjacielem odznakę honorową w formie orzełka srebrnego, nieoksydowanego, na tarczy na tle takiejsamej rozetki, jak wymieniona pod 1) odznakę tę otrzymuje ochotnik przy demobilizacji.
  • Rozetka ad 1) przysługuje wszystkim żołnierzom — ochotnikom bez wyjątku; należy ją nosić na lewej piersi i na lewej stronie czapki nad guzikiem.
  • Odznakę ad 2) nosi się na lewej piersi.
  • 3. Prawo noszenia odznaki ad 1) i 2) nadaje dowództwo, które prowadzi ochotnika w swej ewidencji, względnie, które przeprowadza jego demobilizację przy równoczesnem wyda­niu odpowiedniej legitymacji.
  • Nieposiadającym odpowiedniej legitymacji noszenie tej odznaki jest wzbronione na tych samych zasadach, jak zakaz noszenia dystynkcji wojskowych przez nieuprawnionych (Załącz­nik Nr 1).


Motyw biało-czerwonej kokardy pojawił się na plakacie werbunkowym Do broni! Ojczyzna Was wzywa! Zygmunta Kamińskiego — późniejszego autora projektu godła państwowego z roku 1927.


Do broni! Zygmunt Kamiński 1920 © Muzeum Warszawy


Zachowane historyczne odznaki  świadczą, że w praktyce orzełka Armii Ochotniczej noszono na kokardach o różnej formie i układzie barw.


Armia Ochotnicza 1920, orzełek Armii Ochotniczej, Kokarda ochotnika Armii Ochotniczej 1920, Antykwariat Numizmatyczny Michał Niemczyk, Forum Polityka


--
* Ustanowienie odznak honorowych dla ochotników — Dziennik Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 29/1920

Ilustracje:
• Oznaki honorowe dla ochotników — Załącznik Nr 1 do p. 659, Dziennik Rozkazów Nr 29/1920
• Do broni! — plakat werbunkowy 1920, Zygmunt Kamiński © Muzeum Warszawy
Orzełek Armii Ochotniczej — foto © 2009 Antykwariat Numizmatyczny Michał Niemczyk
Orzełek Armii Ochotniczej — foto © 2018 Polityka

[P] 17.08.2020











Matka Wiktorii Warszawskiej




Bitwa Warszawska

Cud nad Wisłą

14/15 sierpnia 1920 r.




Cud nad Wisłą, Bitwa Warszawska, Matka Boża Łaskawa, 100 lecie bitwy warszawskiej



Gdyby Bitwa Warszawska skończyła się dla Polski klęską — za jej „ojca” uznano by jednego człowieka — Józefa Piłsudskiego. Jednak stało się inaczej i zwycięskie powstrzymanie bolszewickiej nawały pod Warszawą ma dziś wielu ojców — od Naczelnika Państwa, przez generałów sztabu Wojska Polskiego (i generała francuskiego), kryptologów oraz dowódców, żołnierzy i ochotników poszczególnych jednostek wojskowych. 

Odparcie wojsk sowieckiej Rosji, prącej pod czerwonymi sztandarami przez Polskę do Niemiec dla wzbudzenia europejskiej rewolucji, uznano za jedną z 18 przełomowych bitew w historii świata. Jak wspominał francuski generał Weygand — z artystycznego punktu widzenia była to piękna bitwa. Bitwa Warszawska określona została także jako cud. W istocie można o nim mówić, gdyż sytuacja militarna na froncie z tragicznej w krótkim czasie zmieniła się w zwycięską. Za cud można uznać bowiem fakt, który zdarza się o tyle realnie, co niespodziewanie i na przekór wszelkim prawom — w takim, a nie innym momencie lub w tym, a nie innym miejscu.

Rzecz jednak w tym, że dokumenty archiwalne odnotowały także informacje, które wskazywały na ponadnaturalną ingerencję w ówczesną rzeczywistość. Były to relacje czerwonoarmistów wziętych do niewoli w kolejnych dniach po bitwie. Wedle nich bolszewicy uciekali spod Warszawy nie przed Polakami, a przed Matką Bożą. Pierwszy raz zobaczyli ją podczas bitwy pod Ossowem 14 sierpnia, a drugi raz 15 sierpnia pod Wólką Radzymińską. 

Na ciemnym niebie pojawić się miała ogromna kobiecą postać. Wokół głowy miała świetlistą aureolę, a poły jej granatowego płaszcza osłaniały Warszawę. W dłoni trzymała tarczę, od której odbijały się pociski. Taki wizerunek widnieje na obrazie Matki Bożej Łaskawej z kościoła jezuitów na warszawskim Starym Mieście. Pierwowzorem przedstawienia jest fresk Madonna delle Grazie z dominikańskiego kościoła w Faenzy we Włoszech z 1410 roku. Warszawski obraz wykonany został w roku 1650 na zlecenie o. Hiacynta Orsellego — ówczesnego rektora konwentu pijarów — i uroczyście wprowadzony do kościoła pw. Świętych Prima i Felicjana 24 marca 1651 r. Charakterystycznym atrybutem przedstawienia Matki Bożej Łaskawej są trzymane w rękach połamane strzały — groty Gniewy Bożego.

Czy rozbestwieni sołdaci, którzy zwycięsko przeszli setki kilometrów, kładąc trupem „pańską Polskę”, mogliby dać się przestraszyć czemukolwiek i łatwo podać tyły? Trudno w to uwierzyć — tym bardziej, że za zdobycie Warszawy obiecano im niebotyczny żołd plus 3 dniowy rabunek polskiej stolicy. Wydaje się zatem, że to z czym zetknęli się pod Warszawą, musiało być dla nich naprawdę porażające. 

Gdyby o cudzie zaświadczali polscy żołnierze, można by weń powątpiewać. Było jednak inaczej — świadectwo pochodziło wyłącznie od krasnoarmiejców, niosących pod czerwonym sztandarem wyzwolenie od wszelkich zabobonów. Nie wypada zatem nie wierzyć „czestnym” ateistom.

Wiktoria Warszawska ma zatem także swoją Matkę.


--
Ilustracja:
• Matka Boża Łaskawa — obraz z sanktuarium przy ul. Świętojańskiej w Warszawie z roku 1650 — foto: Adrian Grycuk / Wikipedia

[P] 15.08.2020











Sursum corda!




Powstanie Warszawskie

1 sierpnia 1944 r.





Powstanie Warszawskie 1944, Sursum Corda, Jezus Chrystus kościół św. Krzyża w Warszawie, Aleksander Bąk




Niech się nie trwoży serce wasze. 
Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! *

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. 
Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. 

Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka! *


--
* J 14, 1
** J 14, 27

Ilustracja:
• Sursum Corda — 76. rocznica Powstania Warszawskiego

[P] 01.08.2020











Orli lot rewolucji




Wojna polsko-bolszewicka

Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski

Białystok

lipiec 1920 r.




PolRewKom, Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, Skworcow Iwan, Dzierżyński Feliks, Marchlewski Julian, Kon Feliks, Białystok, wojna polsko-bolszewicka, komunizm



30 lipca 1920 w podlaskim Białymstoku zainstalowany został Tymczasowy Rewolucyjny Komitet Polski — w skrócie PolRewKom. Ogłoszono upadek Polski „jaśniepańskiej” i powstanie Polskiej Socjalistycznej Republiki Rad. Przygotowany zawczasu w sowieckim Piotrogrodzie „Manifest” wzywał polski lud roboczy miast i wsi do walki z burżuazyjnym państwem. 

Gdy latem 1920 roku, trwająca od ponad roku wojna polsko-bolszewicka weszła w nowy etap, większości komunistycznych przywódców Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej wydawało się, że wzniecenie rewolucji proletariackiej w Europie jest w zasięgu ręki. A w zasadzie w zasięgu bolszewickiej konnicy, pędzącej na zachód pod czerwonymi sztandarami.

Wedle leninowskiego planu „Wisła” z roku 1918 pierwotnym zamierzeniem bolszewików było przywrócenie zachodnich granic carskiej Rosji. Jednak niesiona sukcesem militarnym Rosja Sowiecka nie zamierzała zatrzymywać zwycięskiego pochodu na Wiśle. Po trupie bękarta traktatu wersalskiego Chłopsko-Roobotnicza Armia Czerwona miała zanieść Europie płomień rewolucji. Szczególnie wyczekiwali jej udręczeni towarzysze niemieccy.


Na Polski Front Maliutin 1920, sowiecki plakat agitacyjny, wojna polsko-bolszewicka



W opanowanym przez bolszewików Wilnie publikowano oficjalny organ TRKP — Czerwony Goniec. W numerze z 15 sierpnia ukazał się artykuł Juliana Marchlewskiego zatytułowany „Polska proletariacka a rewolucja europejska”. Wskazana w nim została wyjątkowa rola Polski:
  • Polska robotnicza jest placówką ważną międzynarodowego proletariatu rewolucyjnego — powiadamy my. Na ziemi polskiej rozgrywa się obecnie jeden z najważniejszych aktów wielkiego dramatu dziejowego, tu zapadnie decyzja, czy orli lot rewolucji niepowstrzymanym pędem pójdzie dalej, czy rewolucja ogarnie niezwłocznie całą Europę, czy też nastanie okres zastoju, kontrrewolucji i barbarzyństwa.*

W tym samym numerze opublikowano także rozkaz Nr 13 TKRP, w którym tenże Marchlewski tak tłumaczył niedogodności mieszkańców ziem „wyzwalanych”:
  • Towarzysze! Bratnia nam bohaterska armja czerwona lotem orła leci naprzód, wyzwalając kraj z pod panowania rządów krwawych barżuazji. […] Rosja sowiecka, wyprawiając swą armję dla wyzwolenia Polski, zaopatrzyła ją sowicie w żywność. Lecz te zapasy leżą w pasie frontowym, skąd wyruszyła armja, ponieważ ich przewieść nie można. Wskutek tego armja czerwona z konieczności musi czerpać żywność z kraju. Gdy nadejdą zapasy, będzie ona mogła zaniechać wszelkich rekwizycji dopomoże głodnym robotnikom. Na obszarach wyzwolonych przystępujemy do zliczania zapasów żywności i innych produktów dla robotników Warszawy…

Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski Rozkaz Nr  13, Julian Marchlewski, wojna polsko-bolszewicka



Kim byli ci, którzy podjęli dzieło zniszczenia dopiero co odrodzonego państwa? Którzy w imię ideologii „wyzwolenia” ludzkości sprowadzili wojenny terror na mieszkańców Rzeczypospolitej. Na to pytanie odpowiedział w swoim czasie Stefan Żeromski w krótkim opowiadaniu z frontowego Wyszkowa: *

Któż to byli ci trzej goście, którzy w tych izbach mienili się rządem polskim? Czy ich lud polski wybrał, czy ich ktokolwiek na tej ziemi mianował? Lud polski, czy naród polski, tak rozumiany, jak to jest w ich zwyczaju, nie naznaczał żadnego z nich na godność, którą sobie wybrali. Naznaczeni zostali przez kogoś zwyższa, w obcym kraju, w swym zespole, w swej partyi. 

Jako takich możnaby ich nazywać tylko komisarzami w znaczeniu, jakiego ten wyraz nabrał w opinii ludowej polskiej podczas długoletniej działalności komisarzy «po krestjańskim diełam», za poprzedniej inwazyi carów moskiewskich na ziemię polską. I tamci stawali przecie w obronie ludu polskiego wobec ucisku szlachty. Tamci także opierali pomoc swoją dla chłopów polskich na nieprzeliczonej ilości bagnetów. Jedna tylko różnica: tamci komisarze nie byli z naszego rodu. Krew polska nie płynęła w ich żyłach. 

Ci rodacy dla poparcia swej władzy przyprowadzili na nasze pola, na nędzne miasteczka, na dwory i chałupy posiedzicieli, na miasta przywalone brudem i zdruzgotane tyloletnią wojną — obcą armię, masę, złożoną z ludzi ciemnych, zgłodniałych, żądnych obłowienia się i sołdackiej rozpusty. W pierwszym dniu wolności, kiedyśmy po tak strasznie długiej niewoli ledwie głowy podnieśli, całą Moskwę na nas zwalili. 

Na ich sumieniu leżą zgwałcenia przez dzicz sołdacką naszych dziewcząt i kobiet. Na ich sumieniu leży zniweczenie nie zasobów i skarbów materyalnych, bo te mają wartość względną i mogą być powetowane, lecz zniszczenie zabytków przeszłości, unikatów, pamiątek po pradziadach, ojcach, dzieciach, potłuczenie kulami witraży i dzieł sztuki, bezmiernym trudem artystów wykonanych w kamieniu, drzewie, metalu, malowideł i tworów ludzkiego marzenia, utrwalonych w opornym materyale, które rzesza ciemna z moskiewskich rozłogów tutaj przygnana zdruzgotała, rozkradła, uszkodziła i uniosła, a które już nigdy ludzkich oczu cieszyć nie będą. 

Są bowiem przedmioty nie zbytku, lecz czystego artyzmu, które mają wartość wyższą, niż wszystko, które winny być niedotykalne, niedostępne, ponieważ mówią do nas z wieczności o wieczności, zamkniętej w nas samych. Za zniszczenie tych przedmiotów ci komisarze są odpowiedzialni. Oni to te wszystkie pisma, druki, zabytki i rzeczy sztuki podali do rąk nic niewiedzącego motłochu.

 Zachodzi pytanie, jakim się to mogło stać sposobem, że, jak niegdyś carscy komisarze, tak obecnie sowieccy komisarze, znaleźli drogę do naszych miast i wsi, do naszych kościołów, domów i skarbów sztuki? Jakim się to stało sposobem, że zarówno tamci, jak ci, to tu, to tam znaleźli posłuch u naszego ludu? 

Trzeba to wyznać otwarcie i bez osłony, że lenistwo ducha Polski, cudem z martwych wskrzeszonej, ściągnęło na tego ducha batog bolszewicki. Polska żyła w lenistwie ducha, oplątana przez wszelakie gałgaństwo, paskarstwo, łapownictwo, dorobkiewiczowstwo kosztem ogółu, przez jałowy biurokratyzm, dążenie do karyery i nieodpowiedzialnej władzy. Wszystka wzniosłość, poczęta w duchu za dni niewoli, zamarła w tym pierwszym dniu wolności. 

Walka o władzę, istniejąca niewątpliwie wszędzie na świecie, jako wyraz siły potęg społecznych, partyi, obozów i stronnictw, w Polsce przybrała kształty monstrualne. Nie ludzie zdolni, zasłużeni, wykształceni, mądrzy, których mamy dużo w kraju, docierali do steru władzy, lecz mężowie partyi i obozów, najzdolniejsi, czy najsprytniejsi w partyi, lub obozie. Jak po spuszczeniu wód stawu, ujrzeliśmy obmierzłe rojowisko gadów i płazów. Gdy to dostrzec mógł każdy na widowni publicznej, w głębiach pozostało to samo, co było za dni niewoli.


W miastach „wyzwalanych” przez Robotniczo-Chłopską Czerwoną Armię wywieszane były czerwone flagi. Pod jaką flagą 100 lat później głoszona jest w Polsce obietnica absolutnej wolności? O tym przy najbliższej okazji na blog'u


--
* Stefan Żeromski, Na probostwie w Wyszkowie — Pisma Stefana Żeromskiego, Kraków 1930

Ilustracje:
• PolRewKom — 
Iwan Skworcow-Stiepanow, Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski, Feliks Kon Białystok 1920 r. © Archiwum Państwowe w Białymstoku
Na front polski! — plakat propagandowy, Maliutin 1920
Rozkaz Nr 13 TKRP — Goniec Czerwony Nr 8, 1920

[P] 30.07.2020











Skąd pochodzę — kim jestem?




Polska, Polak, pochodzenie, patriotyzm, obywatelstwo, chrześcijaństwo Aleksander Bąk




Krótkie wyjaśnienie na blog'u


--
Ilustracja:
• Ziemia © Google Earth

[P] 25.07.2020











Targowica, secesja, zdrada…




Król Stanisław August Poniatowski

Konfederacja targowicka

24 lipca 1792 r.




Stanisław August Poniatowski, Targowica, zdrada, konfederacja targowicka, caryca Katarzyna II



Pod presją rosyjskich bagnetów oraz z obawy przed domaganiem się przez carycę Katarzynę II z zwrotu swoich prywatnych długów, król Stanisław August Poniatowski uległ jej żądaniom i przystąpił do konfederacji targowickiej. 

23 lipca 1792 roku król przedstawił Straży Praw — gabinetowi ministrów Rzeczypospolitej — dokument akcesu do konfederacji:
  • Upatrując środek najskuteczniejszy do zabezpieczenia całości Kraju y losy Rzeczypospolitej w tym, abyśmy do Aktu Konfederacyi w Targowicy uczynionego, Powagą y interesowaniem się Nayiaśniejszey Imperatorowy Całey Rosyi zaszczywnego łączyli się; powolni Radom y życzeniom tey Monarchini, tudzież Oycowską troskliwością w kierowaniu we wszelkich okolicznościach starań naszych ku naylepszemu Dobru Kraiowemu powodowani, do Dzieła wzwyż wzmiankowaney Konfederacyi z Woyskiem Rzeczypospolitey przystępniemy. Działo się w Warszawie 24 Lipca 1792 Roku.*

Targowica, przystąpienie króla Stanisława Augusta do konfederacji targowickiej 24 lipca 1792 rku



Zarządzone przez króla głosowanie zdecydowało o podjęciu współpracy z „Targowicą”. Następnego dnia akt akcesyjny przekazany został na ręce carskiego posła Jakowa Bułhakowa, który był de facto jego autorem. 

25 lipca król Stanisław August Poniatowski oficjalnie ogłosił akces do konfederacji. Tym samym „Targowica” uznana została za legalną władzę w Rzeczypospolitej. W imię swoich politycznych interesów, wspierane przez Rosję stronnictwa magnatów i hetmanów, krok po kroku dokonywały destrukcji państwa. Rok później — 22 lipca 1793 — sejm skonfederowany w Grodnie, zwołany na żądanie „sprzymierzonych dworów” Prus i Rosji, zatwierdził traktat cesyjny przekazania terytoriów Rzeczypospolitej na rzecz Rosji.

Rodziła się „tradycja” lipcowego kłamstwa i zdrady.


--
* Akt przystąpienia do konfederacji targowickiej

Ilustracje:
• Stanisław August Poniatowski — Elizabeth Vigee-Lebrun Petersburg 1797 © Muzeum Hanenki
• Kopia aktu akcesu Stanisława Augusta Poniatowskiego do konfederacji targowickiej — Wikimedia Commons

[P] 24.07.2020











22 lipca — czyli: kłamstwo czerwonych ojców-założycieli PRL




Powstanie PKWN

Radio Moskwa

21 lipca 1944 r.





22 lipca, Manifest PKWN, kłamstwo założycielskie PRL




Na mocy moskiewskiego „Manifestu”, ogłoszonego w języku polskim, przeprowadzono na ziemiach państwa polskiego przewrót polityczny i zbrojny. W oparciu o bagnety Armii Czerwonej dokonano zamachu na:

  • obowiązującą konstytucję Rzeczypospolitej — określając ją jako „faszystowską”
  • legalne władze państwa — jako „samozwańcze”
  • administrację krajową — jako „reakcyjną agenturę”
  • obywateli — nazwanych „zdrajcami narodu”, „warchołami” i „wrogami demokracji” 
  • prawa obywatelskie — w szczególności prawo własności ziemi, zdefiniowanej jako „obszarnicza”. 

Pod znakiem pseudopiastowskiej „kuricy” zainstalowana została agenturalna władza, której celem było bezwzględne narzucenie narodowi systemu totalitarnego. Na podstawie fikcyjnego dekretu niekonstytucyjnej — niewybranej przez naród — tzw. Krajowej Rady Narodowej utworzono samozwańczy Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Obwieszczenie dekretu, opublikowanego na tzw. „ozdobnym” plakacie Manifestu, datowane jest na 21 lipca 1944 r., a miejscem jego ogłoszenia jest Warszawa. 


Zgodnie z faktami instalacja PKWN nastąpiła 21 lipca w Moskwie bez powiadomienia członków warszawskiej KRN. „Oficjalna” informacja podana została 22 lipca przez polskojęzyczną rozgłośnię Radia Moskwa i wskazywała Chełm za miejsce jego powołania. Jednak rozplakatowanie wydrukowanego w Moskwie „Manifestu PKWN” dokonane zostało w Chełmie dopiero 23 lipca. Tam też opublikowano w pierwszym numerze „Rzeczpospolitej” — oficjalnym organie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego — treść dekretu. 



Rzeczpospolita organ PKWN numer 1 z 23 lipca 1944


Komunistyczny premier Osóbka Morawski tak wspominał „historyczne fakty”:

  • My podajemy, że PKWN powstał w Chełmie i że 22 lipca tam drukowaliśmy Manifest. To takie małe niewinne kłamstwo. Chodziło o to, żeby ładnie wyglądało, że to na polskiej ziemi powstał Manifest i PKWN. Nawet co roku pokazują drukarnię i drukarza, a ja śmieję się w kułak.1

„Dekret” KRN z 22 lipca nabył moc ustawową na podstawie Ustawy o tymczasowym wydawaniu dekretów z mocą ustawy, opublikowanej w zawłaszczonym przez komunistów Dzienniku Ustaw nr 1 z dn. 15 sierpnia 1944 roku. Sfałszowane regulacje prawne stały sie podstawą legitymizującą komunistyczną władzę PRL.




Myli się jednak ten, kto uważa, że czerwone widmo komunizmu przeszło już do historii. Wbrew deklarowanemu uznaniu komunizmu za ustrój zbrodniczy, który pochłonął ilość ofiar nieporównywalną z żadną ogólnoludzką tragedią (no, może tylko z biblijnym potopem), „cywilizowani” liderzy Europy co rusz pozwalają sobie na publiczne okazywanie komunistycznych resentymentów.



Karol Marx pomnik Trewir, Jean-Claude Juncker odsłonięcie pomnika Marxa, 200 lecie urodzin Marxa


W liberalnej narracji politycznej, dominującej obecnie w Europie, to właśnie komunistyczni i socjalistyczni, a nie chrześcijańscy ojcowie założyciele powojennego ładu europejskiego są oficjalnie nobilitowani. Za namacalny dowód gloryfikacji „praojców” założycieli Europy uznać można m.in. odsłonięcie w Trewirze pomnika Karola Marxa w 200 rocznicę jego urodzin przez ówczesnego Przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera (2018), czy też uznanie za zgodne z prawem przez niemiecki sąd postawienie przez Marksistowsko-Leninowską Partię Niemiec pomnika Włodzimierza Lenina w Gelsenkirchen (2020).


Jean-Claude Juncker w swojej laudacji — wygłoszonej nota bene sprzed ołtarza w dawnej Bazylice Konstantyna — powiedział m.in.:

  • Karol Marks nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za to, że niektórzy z jego późniejszych uczniów stosowali wartości, które sformułował, oraz słowa, które opisał tymi wartościami, jako broń przeciwko innym.2

Najwyraźniej umknął z pamięci prominentnego polityka europejskiego fakt, iż sam Marks uznawał terror za metodę przyspieszenia przemian społecznych:

  • Jest tylko jedna droga, która może skrócić, uprościć i zintensyfikować przedśmiertne drgawki starego społeczeństwa i skurcze porodowe nowego — tą drogą jest rewolucyjny terror.3

Dlatego nigdy dość przypominania, gdzie marksistowsko-leninowscy uczniowie, krwawo wdrażający lewicowe idee, mieli swoje korzenie. Dotyczy to także Polski, w której lekka ręka odkreśliła grubą kreską zbrodniczą przeszłość, bez pociągnięcia do rzeczywistej odpowiedzialności przedstawicieli systemu i jego beneficjentów.



Post scriptum: Przy okazji ciągłego powoływania się na konstytucję 1997 należy zauważyć, że w wyniku niezgodnych z prawem decyzji z lat 1944 nie tylko PRL, ale także obecne państwo nie posiada tak naprawdę ciągłości prawnej z II RP. Konstytucja z roku 1997 była bowiem jedynie zmianą konstytucji z roku 1952. Komunistyczna agentura instalując „nowy” rząd w 1944 roku odrzuciła bowiem Konstytucję kwietniową z roku 1935, przyjmując za obowiązującą Konstytucję marcową z roku 1921. 


Niestety samozwańcza instalacja komunistycznej KRN złamała podstawową zasadę Konstytucji marcowej o zwierzchniej roli Narodu nad wszelkimi organami (Art. 1), wybieranymi w drodze demokratycznych wyborów, a nie w wyniku czyjejkolwiek uzurpacji. KRN nie miała zatem żadnego mandatu demokratycznego. Nie bez znaczenia jest także naruszenie przez dekrety PKWN konstytucyjnych praw obywatelskich — w szczególności prawa własności. 



--
1. Edward Osóbka-Morawski, Niczego nie zaprzepaściliśmy, „Kontakt” nr 9 , Paryż 1983
2. Jean-Claude Juncker, Trewir, 04.05.2018, za: Juncker: Marx aus seiner Zeit verstehen, zeit.de 04.05.2018
3. Karol Marks, Sieg der Kontrerevolution zu Wien, Neue Rheinische Zeitung No. 136, 7.11.1848, za: Karl Marx – Friedrich Engels - Werke, Dietz Verlag, Berlin / DDR 1959, Band 5, S. 455-457

Ilustracje:
• winieta „ozdobnej” wersji Manifestu PKWN © Biblioteka Narodowa
• Rzeczpospolita: organ Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, R. 1, nr 1 (23 lipca 1944) © Biblioteka Cyfrowa UMCS
• Karol Marx — pomnik w Trewirze © Tom Andernach / Pixabay

[P] 22.07.2020











Czy wiesz, jakim herbem sygnować się będzie ta piękna kraina?




powiat leski, nowy herb powiatu leskiego, projekt herbu Aleksander Bąk projektowanie herbów symboli samorządowych



Zapewne nie — ale dowiesz się tego niedługo na blogu pod autorskim n¡us'em :)


--
Ilustracja:
• krajobraz © Marcin Zysk / Pixabay

[P] 21.07.2020











Czerwona burza



Stulecie Bitwy Warszawskiej
Portal historyczny
bitwa1920.gov.pl






Na portalu bitwa1920.gov.pl udostępnione zostały informacje dotyczące wydarzeń z okresu pierwszej wojny światowej, rewolucji bolszewickiej, odzyskania niepodległości przez Polskę oraz wojny polsko-bolszewickiej. 

Portal stworzony został przez Biuro Programu „Niepodległa” i Polskie Radio Portal z wykorzystaniem archiwalnych fotografii oraz nagrań audio-wizualnych. Strona dostępna jest też w wersjach językowych — angielskiej, niemieckiej, francuskiej, rosyjskiej i ukraińskiej.


--
Bitwa1920.gov.pl — portal historyczny © Biuro Programu Niepodległa / Polskie Radio

[P] 20.07.2020











1920.gov.pl



Stulecie Bitwy Warszawskiej
Portal historyczny




100 lecie Bitwy Warszawskiej, 15 sierpnia 1920, Cud nad Wisła, wojna polsko-bolszewkicka, walka z bolszewizmem, Józef Piłsudski



20 lipca udostępniony zostanie portal historyczny upamiętniający 100-lecie Bitwy Warszawskiej: 1920.gov.pl


--
1920.gov.pl — portal historyczny © Archiwa Państwowe / Archiwum Akt Nowych

[P] 19.07.2020











Tylko dla orłów…



Obserwacja słońca
Solar Orbiter ESA
20 maja — 21 czerwca 2020 r.






Europejska Agencja Kosmiczna udostępniła pierwsze zdjęcia, wykonane w ramach projektu Solar OrbiterSonda badawcza realizująca misję, wystrzelona została w lutym bieżącego roku. W ramach swojej podróży po wewnętrznym Układzie Słonecznym, ma zbliżyć się do Słońca na odległość 42 milionów kilometrów — prawie 1/4 odległości między Słońcem a Ziemią. W międzynarodowym projekcie bierze także udział Polska.

Solar Orbiter znajduje się pod innym kątem do Słońca niż Ziemia, co pozwala obserwować aktywność słońca, której nie można było zaobserwować z Ziemi. Najbardziej zewnętrzna warstwa atmosfery Słońca jest korona słoneczna, która rozciąga się na miliony kilometrów w przestrzeń kosmiczną. Jej temperatura przekracza milion stopni Celsjusza, podczas gdy temperatura powierzchni Słońca wynosi „jedynie” 5500°C.

 


Wedle średniowiecznych przekazów za jedyne ze stworzeń, które mogły patrzeć prosto w słońce, uznawano orły. Co więcej, orły miały wychowywać tylko te z piskląt, które wystawione na promienie słoneczne nie odwróciły głowy. Skoro bowiem zgodnie ze swoją naturą wytrzymały ich siłę, były godne miana orła.


--
Film: Closer than ever. Solar Orbiter’s first views of the Sun © European Space Agency / Solar Orbiter/EUI Team; PHI Team; Metis Team; SoloHI Team /ESA & NASA

Ilustracja: Aquila — Ashmole Bestiary © Bodleian Library

[P] 16.07.2020











Sąd Boży pod Grunwaldem



Bitwa pod Grunwaldem
15 lipca 1410 r.






Było ich paruset — a może nawet tysiąc. Pochodzili z dobrych rodów, byli bogaci, wykształceni i dobrze uzbrojeni. 610 lat temu wybrali się na „rajzę” — czyli rycerskie safari. Zwabiła ich obietnica krucjatowego odpustu, chwalebnego lauru pogromcy barbarzyńców oraz bogatego łupu przy okazji łatwego zwycięstwa. Dołączyli do dwustu rycerzy Państwa Zakonnego, stających do świętej wojny pod wodzą Mistrza Ulricha von Jungingena. Wspólnie mieli odbyć Sąd Boży nad Królestwem Polski i jego władcą.

Propaganda zakonu krzyżackiego starała się uprzednio „przyprawić gębę” Władysławowi Jagielle. Na dworach Europy — a w szczególności Rzeszy Niemieckiej — rozpowszechniano wieści o polskim królu, wspierającym bałwochwalstwo i utrudniającym „cywilizowanie” pogańskiej Litwy. W krzyżackiej narracji działania Królestwa Polskiego stanowiły nie tylko zagrożenie dla misji zakonu, ale wręcz całego ładu europejskiego. 


Dla zamknięcia ust obrońcom polskiego władcy sięgano po ówczesne argumentum ad Hitlerum — Jagiełło to heretycki obrońca pogan. W tłumaczeniu na współczesne: wstecznik i ciemnogrodzianin, barbarzyński dyktator — ergo: nacjonalista i faszysta. Celem było wytworzenie w Europie antypolskiego klimatu, którego skutkiem byłoby uznanie polskiego króla za heretyka.

Doprowadzić to miało do pozbawienia go korony przez papieża. Trwający w sprzeciwie Władysław Jagiełło uznany zostałby za uzurpatora, na którego, jako niegodnego miana chrześcijańskiego władcy — czytaj: bezbożnego tyrana — wydano by nakaz zdjęcia z tronu. Wykonawcą takiego wyroku byłby oczywiście Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego. Ziemie Królestwa Polski zostałyby zajęte w majestacie prawa. Chęć rozbioru ze strony Rzeszy Niemieckiej zgłosił już w 1395 roku Zygmunt Luksemburski.

Wielość listów czy też manifestów rozsyłanych przez Zakon Krzyżacki do kurii papieskiej, po dworach królewskich i książęcych oraz do „wolnych miast” Rzeszy, przynosiła efekty. Pod krucjatowe sztandary z hasłem **** **** zgłaszali się kolejni rycerze, żądni własnoręcznego wymierzenia kary królowi pogan. Do krzyżackiego obozu w roku 1410 dołączył także śląski Piast — książę oleśnicki Konrad VII Biały i pomorski Gryfita — książę szczeciński Kazimierz V. Do pełni zdrady brakowało tylko jakiegoś wielkopolskiego secesjonisty.

Brzmi znajomo? Zbyt podobne, by spać spokojnie…


--
**** **** — Deus vult

Ilustracja
Bitwa pod Grunwaldem — kronika Berneńska, Diebold Schilling 1484 © Burgerbibliothek Bern

[P] 15.07.2020











Aquila Victoriosa



Wybory prezydenckie
2020



Orzeł Biały, Aquila Victoriosa, Aquila Alba, godło Polski, herb Rzeczypospolitej Polskiej, Aleksander Bąk


--
Ilustracja: 
Aquila Victoriosa — grafika publicystyczna © Aleksander Bąk

[P] 13.07.2020











Orzeł Sprawiedliwości



Boska Komedia
Dante Alighieri



Orzeł Sprawiedliwości, Boska Komedia, Dante Alighieri, British Library


--
Ilustracja: 
Dante i Beatrycze przed Orłem Sprawiedliwości — Divina Commedia 1450 © British Library

[P] 12.07.2020











Genocidum Atrox



Krwawa Niedziela
Rzeź Wołyńska
Eksterminacja polskiej ludności na Wołyniu
UPA /OUN-B
11 lipca 1943 r.



Rzeź Wołyńska, 11 lipca 1943, Ludobójstwo Polaków na Kresach, Krwawa Niedziela, Genocidum Atrox © Aleksander Bąk


--
Ilustracja: 
Genocidum Atrox — Rzeź Wołyńska, grafika publicystyczna © 2013 Aleksander Bąk

[P] 11.07.2020











500 lat króla dzwonów i dzwonu królów



Dzwon Zygmunt
Fundator: Zygmunt I Stary
Wykonawca: Hans Behem
Kraków, 1520 r.







W październiku roku 1520 odlany został w Krakowie przez norymberskiego ludwisarza Hansa Behema dzwon ufundowany przez króla Zygmunta I Starego. Na dzwonie umieszczono okolicznościową inskrypcję:
  • „DEO OPT[IMO] MAX[IMO] AC VIRGINI DEIPARAE SANCTISQVE PATRONIS SVIS DIVVS SIGISMVNDVS POLONIAE REX|CAMPANAM HANC DIGNAM ANIMI OPERVMQVE AC GESTORVM SVORVM MAGNITVDINE FIERI FECIT ANNO SALVTIS | MDXX”.*
Płaszcz dzwonu ozdobiono przedstawieniami świętych patronów — św. Stanisława biskupa i św. Zygmunta króla Burgundii oraz herbami Korony Rzeczypospolitej i Wielkiego Księstwa Litewskiego.



Dzwon zawieszony został 9 lipca 1521 roku na specjalnie nadbudowanej dawnej wieży obronnej na Wawelu. Jego dźwięk rozbrzmiał po raz pierwszy podczas uroczystości św. Małgorzaty 13 lipca 1521 roku. Zasięg słyszalności wynosi 30 kilometrów.





--
* BOGU NAJLEPSZEMU, NAJWIĘKSZEMU I DZIEWICY BOGARODZICY, ŚWIĘTYM PATRONOM SWOIM, ZNAKOMITY ZYGMUNT KRÓL POLSKI TEN DZWON GODNY WIELKOŚCI UMYSŁU I CZYNÓW SWOICH KAZAŁ WYKONAĆ ROKU ZBAWIENIA | 1520 — za: Królewski Dzwon Zygmunt © katedra-wawelska.pl

Ilustracje: 
• Dzwon Zygmunt © Danuta B. / Fotopolska
• gipsowe odlewy plakiet z przedstawieniami herbów Orzeł Biały i Pogoń z płaszcza dzwonu © Muzeum Narodowe w Krakowie
• Dzwon Zygmunta — Strażnicy Czasu / youtube

[P] 09.07.2020











Śmierć ostatniego Jagiellona



Zygmunt II August
Król Polski i Wielki Książę Litwy
Knyszyn
7 lipca 1572 r.



Orzeł Biały, godło Polski, herb Polski, Przerys medalionu z orłem z nagrobka Zygmunta Augusta w Kaplicy Zygmuntowskiej w katedrze na Wawelu © Muzeum Narodowe w Warszawie



7 lipca 1572 roku, w wieku 52 lat, zmarł w swoim dworze w Knyszynie na Podlasiu Zygmunt II August — jedyny syn Zygmunta I Starego i Bony Sforza. Z jego śmiercią wygasła w Rzeczypospolitej Obojga Narodów dynastia Jagiellonów. Po 200 latach powtarzał się po części los Piastów, gdy Kazimierz Wielki umarł nie pozostawiając męskiego potomka.

Z uwagi na to, że zgodnie z ceremoniałem uroczysty pogrzeb zmarłego króla odbywać się winien w obecności sukcesora, a nowego władcy jeszcze nie wskazano, wstępny pochówek szczątków dokonany został w Knyszynie. Ozdobnie odziane ciało króla przewieziono natomiast do Tykocina, gdzie oczekiwać miało na uroczyste przewiezienie do Krakowa. Ostatnia droga króla na Wawel rozpoczęła się jednak ponad rok później. Opóźnienie spowodowane było ociąganiem się z przybyciem do Polski Henryka Walezego, wybranego na króla w kwietniu 1573 roku. 

Żałobny kondukt, który wyruszył z Tykocina we wrześniu 1573 roku, przybył do Warszawy pod koniec stycznia 1574 roku. Do podkrakowskiego Prądnika dotarł 9 lutego, skąd po dwóch dniach udał się na Wawel. Uroczystości pogrzebowe trwały trzy dni — w pierwszym dniu nastąpił obrzęd wprowadzenia zmarłego króla do katedry i jego pochówek w grobowcu. Drugiego dnia funeralne procesje przeszły do pięciu kościołów, w których odprawione zostały msze żałobne. W dniu ostatnim odprawiona została uroczysta msza za zmarłego króla w katedrze na Wawelu.

Warto zaznaczyć, że w roku śmierci Zygmunta Augusta odprawiono 10 listopada w Rzymie uroczyste nabożeństwo żałobne w kościele pod wezwaniem św. Wawrzyńca in Damaso. Na tę okoliczność zbudowane zostało ceremonialne castrum doloris — wieża boleści — której wizerunek uwieczniony został na rycinie Tomasza Tretera.


Zygmunt II August, ostatni Jagiellon, śmierć i pogrzeb Zygmunta Augusta, katafalk egzekwialny w Rzymie 1572


Podczas uroczystości wygłoszona została mowa pogrzebowa, przygotowana przez przebywającego w Rzymie kardynała Stanisława Hozjusza. Jej zakończenie warte jest przytoczenia:

Cóż więc innego, mówię, czynić wypada? Jeżeli nie wznieść oczy i serca nasze do wspólnego Króla i Ojca wszystkich, a uznawszy żal serdeczny za grzechy, obietnicą przynajmniej poprawy życia miłosierdzie Jego skłonić, aby nayprzód duszę zmarłego króla na stolicy zbawionych posadził, powtóre, aby nam takiego następcę obmyślił, któryby nasze żądania uiścił i smutek po zgonie jego osłodził. A jak początek niniejszej mowy zaczęliśmy od słów proroka, tak i ostatek jego wyrazami zakończmy.

Wszystko na tym świecie kruche i łamliwe, nic nie ma stałego, nic pewnego, los nasz zdaje się na kształt koła obracać, chwała podobna do cienia przechodniego, a dni nasze jak dym ulatują. Ty tylko Panie na wieki pozostaniesz, chwała Twoja od pokolenia do pokolenia, przeto o nas wiecznie pamiętaj. Odnów dnie nasze, jak było zpoczątku powróć nam szczęście nasze, jak było zpoczątku. 

Podoba Ci się przenieść koronę polską na głowę innej rodziny, niesprzeciwiamy się Twojemu rozrządzeniu, niech się stanie wola Twoja. Oto Cię tylko błagamy, abyś w łasce Twojej nieustawał. Ajeżeli Ci się podobało dać nam nowego króla, daj nam takiego jakimi byli Jagiellonowie, a mianowicie dwaj Zygmuntowie, ojciec i syn, który by nam równie jak oni łaskawie, łagodnie, sprawiedliwie, umiarkowanie i roztropnie panował, ażeby pod iego rządem tak kwitnęła wiara jako za Zygmunta ojca, ażeby taki był pokój, jak pod panowaniem obu dwóch, ażebyśmy roztropnie przez ciernie życia doczesnego do chwały niebieskiej przeprowadzenie imię Twoje nieustannie wysławiać mogli przez wszystkie wieki. Amen.*


--
* Mowa pogrzebowa Stanisława Hozjusza — Archiwum książąt Lubartowiczów © PAN Biblioteka Kórnicka

Ilustracje: 
• Orzeł Biały — przerys medalionu z orłem z nagrobka Zygmunta Augusta w Kaplicy Zygmuntowskiej w katedrze na Wawelu © Muzeum Narodowe w Warszawie
Castrum doloris — katafalk króla Zygmunta II Augusta — Tomasz Treter 1572 © Muzeum Narodowe w Warszawie

[P] 07.07.2020











4 Lipca



Dzień Niepodległości Stanów Zjednoczonych Ameryki
Uchwalenie Deklaracji niepodległości
II Kongres Kontynentalny
Filadelfia, 1776 r.






Przed 94 laty, w październiku 1926 roku, na ręce prezydenta USA Calvina Coolidge'a przekazany został nietypowy prezent — Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych. Idea przesłania Amerykanom życzeń z okazji 150-lecia Niepodległości Stanów Zjednoczonych była inicjatywą Amerykańsko-Polskiej Izby Handlowo-Przemysłowej oraz Stowarzyszenia Polsko-Amerykańskiego. Deklarację przygotowano w uznaniu amerykańskiego uczestnictwa w I wojnie światowej oraz pomocy udzielonej Polsce — w szczególności wkładu amerykańskich lotników dywizjonu kościuszkowskiego — w czasie wojny z bolszewicką Rosją w 1920 roku. Otwierające pierwszą księgę karty zawierają uroczyste pozdrowienie:
  • Naród polski przesyła obywatelom wielkiej Unii Amerykańskiej braterskie pozdrowienia wraz z zapewnieniem najgłębszego podziwu dla stworzonych przez Was instytucji, w których Wolność, Równość i Sprawiedliwość znalazły swój najwyższy wyraz stając się gwiazdą przewodnią dla wszystkich nowoczesnych demokracji. Święto Wasze szlachetni Amerykanie, nie jest tylko Waszem świętem. Znajduje ono gorący odzew w całym świecie, a szczególnie w naszej ojczyźnie Polsce, która dumna jest z tego, że w wielkiej godzinie Waszych dziejów u boku Jerzego Washingtona stali pod chorągwią wolności także bohaterowie naszych walk o wolność — Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski. […] *

Deklaracja to 111 (!) tomów, zawierających pozdrowienia i podpisy przedstawicieli władz II Rzeczypospolitej — z prezydentem Ignacym Mościckim, premierem Kazimierzem Bartlem i naczelnikiem Józefem Piłsudskim włącznie — instytucji rządowych, społecznych, akademickich i religijnych oraz ponad 5,5 milionów uczniów szkół polskich. To nie tylko pamiątka wyjątkowego gestu w relacjach międzypaństwowych, ale niezwykle osobisty, bo własnoręcznie zapisany, ślad po wielu Polakach — a w szczególności dzieciach — którzy paręnaście lat później stracą życie na własnej ziemi. 

Deklaracja zawiera także moją rodzinną pamiątkę. W tomie 10 widnieje podpis Mieczysława Boduszyńskiego — mojego Dziadziusia ze strony Mamy — ówczesnego ucznia II klasy Gimnazjum OO. Jezuitów w Chyrowie.


Mieczysław Boduszyński, II Klasa Gimnazjum oo. Jezuitów w Chyrowie, 1926, Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni , Polish Declarations of Admiration and Friendship for the United States 1926


--
* Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych — wstęp / Polish Declarations of Admiration and Friendship for the United States 1926 © Library of Congress

Ilustracje: 
• Karta tytułowa — proj. Edmund John, Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych, 1926 © Library of Congress
• Mieczysław Boduszyński — ibidem, t. 10 © Library of Congress

[P] 04.07.2020











Ostatnie lekcje młodych orłów



Bielik (Haliaeetus albicilla)
gniazdo na Łotwie






Po 2,5 miesiącach od wylęgu w pełni opierzone bieliki pobierają ostatnie lekcje. Jedną z nich jest wyuczenie nowego nawyku, który ma służyć zmianie sposobu siedzenia. W dotychczas moszczonym trawami gnieździe pojawiają się grube gałęzie. Są przeszkodą, która zmusza do wchodzenia lub wskakiwania. Ćwiczenie  zaciskania szponów dla zachowania równowagi, uczy utrzymania pionowej pozycji. A że ćwiczenie czyni mistrza, dowodzi opanowanie umiejętności utrzymania równowagi w siedzeniu na jednej nodze — przydatnej szczególnie w nocy przy zamkniętych oczach.




Najtrudniejsze, co czeka młode bieliki, to oczywiście nauka latania. Jak się okazuje pomaga w tym sama natura. Z początkiem lipca pojawiają się silne wiatry. Stymuluje to odruch rozkładania skrzydeł i próby podlotu. Jak na razie są to podskoki bez ryzyka nieprzewidzianego opuszczenia gniazda. 



orzeł, bielik, nauka latania, Orzeł Biały, godło Polski, symbole narodowe, orle gniazdo, Orli Dom, Aleksander Bąk


Ostatecznym stymulatorem wylotu będzie jednak głód, gdyż rodzice stopniowo ograniczają przynoszenie pożywienia. Zachętą do skorzystania z pokarmu jest nawoływanie z pobliskiego miejsca. W przypadku uporczywie okazywanej przez młode niechęci opuszczenia gniazda, doprowadzą w ostateczności do jego zniszczenia. Ostatnie chwile z orlego domu można oglądać w bezpośredniej transmisji tutaj.

PS. Z tegorocznego lęgu w gnieździe pozostały dwa z trzech piskląt. Agresywne reakcje starszego rodzeństwa wobec najmłodszego skończyły się dla niego przypadkowym wypadnięciem z gniazda. 


--
Ilustracje:
Ostatnie lekcje — gniazdo bielika, ukryta kamera (zrzut ekranowy), jakiznaktwoj.pl/dabasdati.lv

[P] 02.06.2020












Apostołowie Piotr i Paweł — patroni królewskiego miasta Poznania



Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła
29 czerwca






Niejako w cieniu wyborów prezydenckich minęło w Poznaniu jego święto patronalne — uroczystość Apostołów Piotra i Pawła. Wspólne święto obu apostołów obchodzone było w liturgii Kościoła już od połowy III wieku. Stanowiło upamiętnienie ich roli przy powstaniu pierwszej gminy chrześcijańskiej w Rzymie, a w szczególności poniesionej tam śmierci. Święty Piotr miał umrzeć na wzgórzu watykańskim ukrzyżowany głową w dół. Święty Paweł został ścięty przy drodze Ostyjskiej prowadzącej do Rzymu, w miejscu zwanym później Aquae Salviae.

W powszechnym przekonaniu związek apostołów z Poznaniem wywodzi się z ich patronatu nad kościołem katedralnym. Warto jednak zauważyć, że o ile poznańska świątynia, jako kościół pierwszego biskupstwa w Polsce, uzyskała prawo do wezwania świętego Piotra w roku 988 to patronat świętego Pawła otrzymała dopiero przy okazji uzyskania statusu archikatedry w roku 1821. Obecność obu Apostołów w herbie Poznania jest dużo wcześniejsza, gdyż pochodzi co najmniej z początków XIV wieku. Najstarszy zachowany dokument z odciskiem pieczęci miejskiej datowany jest bowiem na rok 1344. 

Dlaczego „co najmniej”? Ponieważ wysoce uprawnione wydaje się domniemanie, iż wprowadzenie świętych w obręb przedstawienia napieczętnego mogło nastąpić już w okresie panowania króla Przemysła II — czyli w roku 1295 lub 1296. Wedle mojej interpretacji pieczęć miejska nie jest późniejszym echem patronatu książęcego, związanego z nadaniem praw miejskich przez Przemysła I. Nie jest też uhonorowaniem post mortem panowania króla Przemysła II. Wizerunek na pieczęci miejskiej jest — oczywiście moim subiektywnym zdaniem — osobistą manifestacją uwieńczonych sukcesem starań księcia wielkopolskiego o pozyskanie królewskiej korony. 

Na wyobrażeniu umieszczonym na wielkiej pieczęci miejskiej widać bowiem apostołów Pawła i Piotra, stojących na murze bramnym, na którego wieży środkowej widnieje tarcza z ukoronowanym orłem — przywróconym, zwycięskim znakiem Polaków. Pieczęć miasta Poznania jest zatem pieczęcią stolicy Królestwa Polskiego z czasu krótkiego panowania Przemysła II.




PS. Są też inne przesłanki, na których oparłem powyższe przypuszczenie, ale o nich napiszę szerzej po 12 lipca :)


--
Ilustracje:
• Portrety apostołów św. Piotra i św. Pawła — fresk z rzymskich katakumb z IV wieku © 2019 Archiwum zdjęć Papieskiej Komisji Archeologii Sakralnej
• Odcisk książęcej pieczęci Przemysła II © Archiwum Państwowe w Poznaniu / Aleksander Bąk
• Odcisk pieczęci miasta Poznania © Archiwum Państwowe w Poznaniu / Jerzy Bąk - Aleksander Bąk

[P] 29.06.2020













Victricia Signa Polonis



Przemysł II królem Polski
Koronacja królewska
Arcybiskup Jakub Świnka
Katedra metropolitalna w Gnieźnie
26 czerwca 1295 r.



Przemysł II, Orzeł Biały, godło Polski, orzeł koronowany, pieczęć majestatowa Przemysła II



Po odziedziczeniu w roku 1290 dzielnicy małopolskiej i sieradzkiej na mocy testamentu Henryka Prawego oraz w roku 1294 dzielnicy pomorskiej w spadku po Mściwoju II, książę wielkopolski Przemysł II mógł uznać, iż przysługuje mu status polskiego władcy zwierzchniego. Otworzyło to drogę do koronacji królewskiej i odtworzenia Królestwa Polskiego. 

Opozycja księcia Władysława Łokietka nie pozwoliła Przemysłowi wejść do dzielnicy sieradzkiej oraz utrzymać krakowskiej dzielnicy senioralnej. Dodatkowym zagrożeniem były działania czeskiego króla Wacława II obliczone na przejęcie Małopolski. Głównym ośrodkiem władzy stała się Wielkopolska. Przewiezione z Krakowa insygnia królewskie posłużyły do Przemysłowi do koronacji w Gnieźnie. Po 200 latach Poznań stał się ponownie siedzibą polskiego władcy, a zwycięskie znaki Polaków przywrócone królestwu.

Symbolem królewskiej władzy stała się nowa pieczęć, na której awersie umieszczone zostało przedstawienie koronowanego orła. Otaczająca go legenda głosiła:
+ REDDIDIT IPSE POTENS VICTRICIA SIGNA POLONIS (+ SAM WSZECHMOCNY ZWRÓCIŁ ZWYCIĘSKIE ZNAKI POLAKÓW)**

Królewski Orzeł Biały stał się polskim znakiem państwowym i narodowym.


--
* Victricia signa Polonis (zwycięskie znaki Polaków) — część treści legendy otokowej z rewersu pieczęci majestatowej Przemysła II
** Literatura przywołuje różne odtworzenie częściowo zatartego napisu otokowego — w miejsce POTENS sugerowana jest także inna treść — m.in.: SUIS, DEUS i PRONIS. Kwestia faktycznego brzemienia legendy pozostaje nadal do wyjaśnienia.

Ilustracja:
• Odtworzenie rewersu pieczęci majestatowej Przemysła II © Aleksander Bąk

[P] 26.06.2020











Boże Ciało



Festum Corporis Christi
Ustanowienie: papież Urban IV
Bulla Transiturus de hoc mundo
1264 r.



Pieczęć księcia Leszka Czarnego, AGAD, jakiznaktwoj.pl, symbole narodowe, Edukacja patriotyczna Aleksander Bąk



Festum Corporis Christi — czyli Święto Ciała Chrystusa, ustanowione zostało w roku 1264 bullą papieża Urbana IV Transiturus de hoc mundo. W Polsce wprowadzone zostało przez biskupa krakowskiego Nankiera w październiku roku 1320. Źródłem święta była liturgiczna adoracja eucharystyczna praktykowana w Kościele katolickim od początku XIII wieku. Z uwagi na ówczesną formę rytu mszalnego, sprawowanego przez kapłana tyłem do wiernych, najważniejszy moment Eucharystii nie był widoczny. Celem ożywienia uczestnictwa wiernych w liturgii wprowadzono w rycie gest podniesienia — okazania postaci eucharystycznych: Ciała i Krwi Chrystusa. Przedstawienie gestu elevatio widnieje na odcisku pieczęci Leszka Czarnego z roku 1287.

Średniowieczne spory doktrynalne, dotyczące realnej, tzn. cielesnej obecności Chrystusa w Eucharystii, doprowadziły do rozstrzygnięcia dogmatycznego podczas soboru Laterańskiego w roku 1215:
  • Christus saceros est et sacrificium, cujus corpus et sanguis in sacramento altaris sub speciebus panis et vini veraciter continentur, transsubstantiatis pane in corpus et vino in sanguinem Christi potestate divina.*

Kwestię obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina objaśniono pojęciem transsubstancjacji — przeistoczenia.** Sobór trydencki podczas sesji w roku 1551 potwierdził, że po konsekracji Chrystus obecny jest w chlebie i winie prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie.

Równolegle rozwijała się pozaliturgiczna adoracja konsekrowanej Hostii. Początkowo okazywana była w przejrzystym ostensorium — naczyniu z kryształu osadzonym na złotej stopie. Naczynie to z biegiem lat było rozbudowywane i bogato zdobione. Gotycka monstrancja składała się z osadzonego na trzonie repozytorium z uchwytem na Hostię — tzw. melchizedekiem, zwieńczonego kompozycjami architektonicznymi. Takim przykładem jest monstrancja z początku XV wieku — wotum króla Władysława Jagiełły dla kościoła Bożego Ciała w Poznaniu. Na jej stopie umieszczony jest wizerunek herbu Królestwa Polskiego.


Boże Ciało, monstrancja, Orzeł Biały, Monstrancja króla Jagiełły, Kościół Bożego Ciała w Poznaniu, Muzeum Archidiecezjalne w Poznaniu



W okresie późniejszym monstrancje przyjęły kształt promienistego słońca. O tym, jakiego miasta symbolem heraldycznym jest monstrancja promienista, dowiesz się na blogu :)


--
* Chrystus jest kapłanem i jednocześnie ofiarą, którego ciało i krew prawdziwie zawarte są w sakramencie ołtarza pod postaciami chleba i wina, po przeistoczeniu mocą Bożą chleba w ciało i wina w krew. — Kanon 1, Sobór Lateranski IV, 1215
** Przeistoczenie — zmiana (wskutek wypowiedzenia przez kapłana słów konsekracji) substancji chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, chociaż postaci chleba i wina pozostają. Sobór Laterański IV (1215) użył czasownika transsubstantiare (łac. „zmieniać istotę”) w eucharystycznej części swego wyznania wiary (DH 802, zob. 782, 1642; ND 21, 1502, 1519). W czasach reformacji Ulryk Zwingli (1484-1531) patrzył na Eucharystię zupełnie symbolicznie i twierdził, że nie było żadnej zmiany. Pogląd ten głosił wcześniej Berengariusz z Tours (ok. 999-1088), który odrzucał przeistoczenie i nie zgadzał się z rzeczywistą obecnością (DH 700; ND 1501). Marcin Luter (1483-1546) utrzymywał, że chociaż pozostają substancje chleba i wina, Ciało i Krew Chrystusa stają się obecne dla wierzącego. Ten pogląd nazwano konsubstancjacją (łac.„z istotą”). Sobór Trydencki w nauce o Eucharystii ponownie przedstawił prawdę wiary, że podczas konsekracji chleb i wino zostają przeistoczone w Ciało i Krew Chrystusa i że powinny być adorowane (DH 1651-1654, 1656; ND 1526-1529, 1531). Grecki Kościół prawosławny zamiast wyrazu „przeistoczenie” stosuje wyraz metabole (gr. „zmiana, przemiana”) albo metousiois (gr. „zmiana istoty”), ale tak naprawdę przedmiotem dyskusji z Kościołem katolickim jest moment konsekracji. Zob. epikleza, Eucharystia, konsekracja, konsubstancjacja obecność rzeczywista, przypadłość, Sobór Laterański iV, Sobór w Konstancji, zwinglianizm. — w: Leksykon pojęć teologicznych, G. O'Collins SJ, E. Farrugia SJ,WAM 2002.

Ilustracje:
• Pieczęć księcia Leszka Czarnego — 1287 © AGAD
• Monstrancja króla Jagiełły — Orzeł Biały na stopie monstrancji z kościoła Bożego Ciała w Poznaniu, ok. 1400 © Muzeum Archidiecezjalne w Poznaniu

[P] 11.06.2020











Czy wiesz, jaki dziś dzień?



Herold, zając, psalterz



Zapewne nie — ale dowiesz się tego na blogu :)


[P] 10.06.2020











Czy wiecie, że…?



Umowa na emisję medalu „Paderewski”
Mennica Paryska
Élise Beetz-Charpentier
15 maja 1934 r.






— … że zarzut plagiatu podniesiony wobec autora projektu godła państwowego z 1927 roku nie ma żadnego oparcia w dokumentach?



Zarzut plagiatu postawił dr Jerzy Michta w publikacji „Średniowieczny i współczesny Orzeł Biały” z roku 2017.* Na podstawie oglądu okolicznościowej plakiety z portretem Ignacego Paderewskiego, uznał iż widniejący na jej rewersie wizerunek orła stanowi pierwowzór godła państwowego z roku 1927. Jego zdaniem dowodzi tego data 1924 umieszczona na awersie przy portrecie Ignacego Paderewskiego.

Tezie dr Jerzego Michty przeczy jednak dokumentacja Mennicy Paryskiej poświadczająca, że plakieta nie została wyemitowana przed rokiem 1927. Na mocy umowy z 15 maja 1934 roku mennica nabyła od Elisy Beetz-Cherpentier modele galwanoplastyczne z płaskorzeźby portretowej Ignacego Paderewskiego, wykonanej przez nią w roku 1924. Formy galwanoplastyczne wykorzystane zostały dla potrzeb wykonania matrycy awersu plakiety okolicznościowej ku czci Paderewskiego. Zgodnie z umową wykonanie dodatkowych napisów i reliefów leżało w gestii Mennicy Paryskiej. Umowa nie przewidywała wykonania przez Élise Beetz-Charpentier płaskorzeźby na rewersie.**




--
* Średniowieczny i współczesny Orzeł Biały — godło państwa polskiego w państwowej i terytorialnej heraldyce — Jerzy Michta, Wydawnictwo Herb, Kielce 2017
** Traite relatif a l'edition, par la Monnaie de Paris sous le regime des droits d'auteur, de la medaille "Paderewski", Paryż 1934 — archiwum własne Aleksander Bąk

Ilustracje:
• Plakieta I.J. Paderewski — Mennica Paryska 1934, foto © Aleksander Bąk / jakiznaktwoj.pl — archiwum własne
• Kopia umowy pomiędzy Mennicą Paryską a Elisą Beetz-Charpentier, 15 maja 1934 r. © Aleksander Bąk — archiwum własne

[P] 15.05.2020











Narodowy Dzień Zwycięstwa



Ustawa o ustanowieniu
Narodowego Dnia Zwycięstwa
24 kwietnia 2015 r.






Gdy 8 maja 1945 roku świętowano kapitulację Niemiec i zakończenie wojny w Europie, w moskiewskim więzieniu na Łubiance siedzieli przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego, porwani przez sowiecki kontrwywiad w Warszawie w marcu 1945 r.:
  • Jan Stanisław Jankowski — Delegat rządu RP i wicepremier na Kraj;
  • gen. Leopold Okulicki — Komendant Główny AK, Komendant Główny organizacji „NIE”;
  • Kazimierz Pużak — przewodniczący Rady Jedności Narodowej — PPS „Wolność, Równość, Niepodległość”;
  • Józef Stemler-Dąbski — wiceminister Departamentu Informacji DelegaturyRP na Kraj;
  • Antoni Pajdak — PPS „WRN”;
  • Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański, Zbigniew Stypułkowski, Aleksander Zwierzyński — Stronnictwo Narodowe;
  • Józef Chaciński, Franciszek Urbański — Stronnictwo Pracy;
  • Adam Bień, Kazimierz Bagiński, Stanisław Mierzwa — Stronnictwo Ludowe;
  • Eugeniusz Czarnowski, Stanisław Michałowski — Zjednoczenie Demokratyczne.

8 maja 1945 moskiewska agentura, przejmująca władzę w Polsce bez konstytucyjnego mandatu, ustanowiła 9 maja Narodowym Świętem Zwycięstwa i Wolności. Dekret ten obowiązywał do 2015 roku. Na mocy ustawy z 24 kwietnia ustanowiono 8 maja Narodowym Dniem Zwycięstwa.

Jednocześnie przez kolejne lata komunistyczne władze propagowały świętowanie wdzięczności wobec sowieckich oswobodzicieli. Przykładem może być plakat Tadeusza Trepkowskiego z roku 1946 pt.: Chwała wyzwolicielom. Mit wykonywania przez Armię Czerwoną „misji obrońcy”, kultywowany jest do dziś nie tylko w samej Rosji, lecz od lat eksportowany globalnie w ramach działań „kulturalnych” rosyjskich placówek dyplomatycznych na całym świecie.




--
Dekret z dnia 8 maja 1945 r. o ustanowieniu Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności
Ustawa z dnia 24 kwietnia 2015 r. o ustanowieniu Narodowego Dnia Zwycięstwa

Ilustracje:
Dzień Zniewolenia — grafika publicystyczna Aleksander Bąk na podstawie plakatu T. Trepkowskiego Chwała Wyzwolicielom 1946
• 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego © ipn.gov.pl
Chwała Wyzwolicielom, Tadeusz Trepkowski, 1946 (Wystawa: Tadeusz Trepkowski — Znaki, symbole, emblematy, Uniwersytet Zielonogórski, czerwiec 2006)

[P] 08.05.2020











Czy wiesz, że…?



św. Stanisława biskupa i męczennika
uroczystość liturgiczna
8 maja






— że barwą obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja był kolor pąsowy?


W 1792 roku król Stanisław August Poniatowski podjął decyzję, aby uroczyste obchody pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja miały charakter święta religijnego. W tym dniu bowiem miano dokonać wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Kościoła Najwyższej Opatrzności. Jego powstanie miało stanowić wotum dziękczynne za uchwaloną Konstytucję. Zgodnie z życzeniem króla uroczystości patronować miał święty Stanisław biskup i męczennik.

Z tej okazji uzgodniono z przedstawicielami sejmu przywrócenie zniesionego wcześniej z kalendarza święta oraz zwrócono się do papieża o pozwolenie na przeniesienie liturgicznej uroczystości z 8 na 3 maja, aby dzień ten był także świętem kościelnym. Z uwagi na charakter obchodów i ich patrona ustalono specjalny ceremoniał. Dotyczył on nie tylko samego przebiegu uroczystości, ale w szczególności barwy pod którą miała przebiegać.

Główną barwą ceremonialną był kolor czerwony. Barwa ta nawiązywała nie tylko do kolorystyki przewidzianej w obrzędzie liturgicznym, ale także do barwy wstęgi orderowej Orderu Świętego Stanisława, ustanowionego przez Stanisława Augusta w roku 1765. Order przeznaczony był dla tych, którzy szczególnie zasłużyli się w działaniu dla dobra Rzeczypospolitej. Przyznawany był tym, którzy mogli wylegitymować się szlachectwem od 4 pokoleń — zarówno po stronie ojca, jak i matki.





Z tej właśnie przyczyny ustalono specjalne wytyczne, dotyczące strojów uczestników uroczystości. Zaproszonym posłom zalecono założenie mundurów wojewódzkich, zgodnie ze swoim pochodzeniem. Natomiast senatorowie oraz pozostali urzędnicy niesejmujący odziać się mieli w przynależne im suknie orderowe, przepasane czerwoną wstęgą. Damy zaś poproszono, aby wystąpiły w białych sukniach, ozdobionych wstążkami i szarfami pąsowymi. Kolor pąsowy to czerwień „makowa” — od francuskiej nazwy maka polnego — ponceau / poinceau.

Dlatego też pozwolę sobie stwierdzić, że informacje pojawiające się w przestrzeni medialnej, tudzież w publikacjach, iż uczestnicy obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w 1792 roku mieli manifestacyjnie przywdziewać BIAŁO-CZERWONE szarfy lub wpinać sobie takież dwubarwne wstążki, należy włożyć tam, gdzie ich miejsce — między bajki.


--
Uroczystość liturgiczna św. Stanisława biskupa i męczennika w Polsce — ustanowienie 8 maja 1254 r.

Ilustracja:
• Czerwień pąsowa — CMYK 0:78:100:0 / RGB 255:56:0 / HEX #ff3800
• Jerzy Skarżyński w sukni orderowej św. Stanisława © Muzeum Narodowe w Poznaniu 
• Portret szlachcica w mundurze województwa podolskiego ze wstęgą Orderu św. Stanisława © Muzeum Narodowe w Warszawie

[P] 08.05.2020











À propos



White-tailed Eagle
Foto © Will Nichols / Rex Features
Pictures of the day
The Telegraf
1 November 2011 r.






To nazywa się nagły zwrot w locie bez utraty kontaktu wzrokowego z celem.


--
Ilustracja:
Bielik — Skye, Szkocja — foto © Will Nicholls / The Telegraf 2011

[P] 06.05.2020











Maseczka z RZepy — czyli: łapaj fejkera?



#OdporniNaDezinformację
Kampania gazety Rzeczpospolita
30 kwietnia 2020 r.





Zainicjowana przez dziennik «Rzeczpospolita» kampania #OdporniNaDezinformacje, sprowokowała mnie do poświęcenia jej chwili uwagi. Takie przyzwyczajenie z czasów zawodowego analizowania przekazu reklamowego.* Akcja zaanonsowana została w mediach krótkim filmem, umieszczonym na kanale «Rzeczpospolita TV» na Youtube, z następującym opisem:
  • Rozprzestrzeniają się jak wirus, a nieumiejętność odróżnienia ich od sprawdzonych informacji to problem społeczny, który zwiększył swoje nasilenie w czasie epidemii koronawirusa. Najnowsza kampania „Rzeczpospolitej” „Odporni na dezinformację” ma na celu zwiększyć społeczną odporność na fake newsy.1




Przyznać trzeba, że owa deklaracja brzmi cokolwiek ryzykownie. Z medycznego punktu widzenia wiemy przecież, że odporność nabywa się poprzez szczęśliwie przebytą infekcję lub kontrolowane szczepienie. Trudno więc przypuszczać, aby gazeta zaczęła od dziś umiarkowanie dawkować „fejki”, dla wzmocnienia społecznej na nie odporności. 

Można raczej odnieść wrażenie, że po kazusie deepfake — z jego okołonet'owym „prawniczeniem” — «Rzeczpospolita» zobaczyła dla siebie szansę i postanowiła wejść w rolę Katona. Zdaje się to potwierdzać wypowiedź redaktora naczelnego zamieszczona w inicjującym akcję artykule:
  • Fake news jest parainformacją. Ontologicznie nie różni się od newsa, to ta sama konstrukcja. Dla laików jest trudny do odróżnienia od newsa. Istotna jest intencja wprowadzenia nieprawdy. Jako społeczeństwo mamy ograniczone możliwości weryfikacji takiej informacji. Mamy natomiast możliwość sprawdzenia, czy źródło jest wiarygodne, i tak ocenić wartość informacji. W ciągu ostatnich lat z „Rzeczpospolitej" fake newsy do opinii publicznej raczej nie trafiły. To świadczy o naszych procedurach, które są ściśle przestrzegane, oraz o profesjonalnym podejściu naszych dziennikarzy do weryfikacji newsów.2

Nie byłbym sobą, gdybym nie dostrzegł w tej wypowiedzi zdania brzmiącego z… pewną dozą niepewności:
  • W ciągu ostatnich lat z „Rzeczpospolitej" fake newsy do opinii publicznej raczej nie trafiły. 




Skąd to moje — oczywiście całkiem subiektywne — przekonanie o „pewnej dozie niepewności”? Stąd, że w zdaniu tym pojawia się króciutkie słówko: raczej. Trawestując na „żywca” reklamowy slogan: raczej robi wielką różnicę nie mogłem oprzeć się przekonaniu, że albo redaktor sam nie jest pewny, czy przypadkiem jego gazeta nie „fejkowała” lub też, że wie iż „fejkowała”, lecz tego jej (na szczęście) nie udowodniono.

Ja mam jeszcze „raczej” dobrą pamięć. Ponieważ jednak każdy ma prawo do drugiej, trzeciej, a nawet 77-mej szansy, dlatego „potowarzyszę” tej akcji i będę przyglądał się jej kolejnym odsłonom. W szczególności zapowiadanemu «Dekalogowi walki z dezinformacją». 

Obecny wpis traktuję zatem „teaser'owo” — podobnie jak «Rzeczpospolita» — jako wstęp do tematu «FAKE NEWS», czyli dezinformacja, głupota, konfabulacja, kłamstwo, manipulacja, nierzetelność, oszczerstwo, oszustwo, plotka, pomówienie, przekłamanie, wprowadzenie w błąd, etc. (kolejność alfabetyczna). Oczywiście w temacie symboli — jakżeby inaczej — choć nie tylko narodowych :)


* Post scriptum: Jakby ktoś pytał to uprzejmie wyjaśniam, że mam pełną świadomość, iż pod tą „wizerunkową” akcją «Rzeczpospolitej» kryje się czysto sprzedażowa kampania jej prenumeraty. Ot — proza życia. Ale nie psujmy redakcji i sobie zabawy :)




--
1. #OdporniNaDezinformacje — Rzeczpospolita TV, youtube 30.04.2020
2. „Rzeczpospolita” zamierza powstrzymać epidemię dezinformacji — rp.pl 04.05.2020

Ilustracje:
• Maseczka z jedynki — kadr ze spotu #OdporniNaDezinformacje, Rzeczpospolita TV
Rzeczpospolita zamierza powstrzymać epidemię dezinformacji — zrzut ekranowy, rp.pl 04.05.2020

[P] 05.05.2020











Koronowany orzeł „Rewolucji Trzeciomajowej”



Uchwalenie Konstytucji 3 Maja
Warszawa
3 maja 1791 r.






Co stanowi, że uchwalenie Konstytucji 3 Maja roku 1791 można uznać za fakt wyjątkowy? Wydaje się, że są to dwie kwestie:
pierwsza — że prawo państwowe ustanowione zostało przez króla w porozumieniu ze stanami sejmowymi
druga — że zmiany ustrojowe przeprowadzono bezkrwawo.

Pisałem o tym już w zeszłym roku, ale pozwolę sobie ponownie przywołać parę głosów, dotyczących wydarzeń w ówczesnej Polsce. W 1792 roku bostoński Columbian Centinel tak pisał o uchwalonej w Polsce Konstytucji 1791 roku:
  • Można bez przesady powiedzieć, że w Polsce w ubiegłym roku w jednym dniu narodził się naród wolnych ludzi. Widzieliśmy tam rewolucję rządową, korzystną dla narodu, planowaną, ogłoszoną i wprowadzoną w życie przez króla.1
Także w 1792 roku Londyński Times napisał:
  • W naszym przekonaniu każdy kraj ma prawo do własnego ustawodawstwa. Rewolucja w Polsce dokonała się przy niemal jednomyślnym poparciu narodu i wierzymy, że będzie on miał dość siły, by ją obronić przed każdym despotą, który chciałby zaatakować jej zasady.2
A tak o „polskiej rewolucji”, widzianej z bliska, pisała Urszula z Ustrzyckich Tarnowska:
  • Sejm Warszawski od dwóch lat trwający ciągle pod laską Małachowskiego, zapatrując się na obroty sąsiadów swoich zakłóconych, ciągle i spokojnie pracuje. Zwaliwszy gwarancję Moskiewską pod cieniem przyjaznym alianta swego króla Pruskiego układa rząd wewnętrzny ojczyźnie swojej, a upatrzywszy porę sposobną do najgłówniejszej i najistotniejszej rzeczy przystąpił, i lekarstwo dla Rzpltj na wszystkie jej choroby śmiertelne ustanowił na dniu 3. Maja r. 1791. […]
Sesya ta jedna z najciekawszych, którę rewolucją nazywają, odprawiła się w spokojności i bez krwi rozlania w przytomności pospólstwa stojącego po ulicach w najżywszej radości napełni wszystkie księgi, manuskrypta i dzieje nasze a naród Polski przy takiej konstytucji i cnocie obywatelów, może sobie obiecywać wzrost i odzyskanie chwały przodków swoich.3





Ówczesna sytuacja w kraju wymagała głębokich zmian. Od prawie 20 lat Rzeczpospolita jako państwo była sukcesywnie niszczona przez ośrodki ościenne — Rosję, Prusy i Austrię. Zarówno politycznie, jak i gospodarczo (fałszowanie monety przez Prusy na masową skalę, totalna blokada handlu), ale przede wszystkim propagandowo. Nie obywało się to jednak bez pomocy wewnętrznej. Zaborcy umiejętnie wykorzystywali nie tyle różnice w poglądach, co przede wszystkim prywatne interesy. 

Warto w tym miejscu przypomnieć, że przeprowadzona dla uzasadnienia I rozbioru Rzeczypospolitej w roku 1772 akcja propagandowa państw zaborczych doprowadziła do uznania go za słuszny przez „oświeconą opinię publiczną Europy”. Polska została przedstawiona jako kraj zacofany i bez rządu. Sam Voltaire gratulował rozbioru Polski Fryderykowi II, ten zaś głosił potrzebę oswajania Polaków — określonych jako biedni Irokezi — z cywilizacją europejską.

Europejski „klimat” nie sprzyjał wprowadzeniu reformy państwa. Na dworach oświeconego absolutyzmu polskość oznaczona była piętnem nienormalności. Mieli tego świadomość podejmujący projekt sanacji Rzeczypospolitej:
  • uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia Konstytucyi Narodowey jedynie zawisł, długiem doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje, i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła.4

Można powiedzieć, że Konstytucja stanowiła próbę oczyszczenia ustroju przez powrót do źródeł moralności i wiary. Była rewolucją, ale przeprowadzaną bez przemocy w oparciu wartości chrześcijańskie. Projekt Konstytucji 3 Maja nie wyrastał bowiem z oświeceniowych idei w ich rewolucyjnym, francuskim modelu, którego symbolem była równość regulowana gilotyną, wolność od Boga, realizowana agresywną sekularyzacją wszystkich dziedzic życia społecznego oraz braterstwo wszystkich, żywiących atawistyczną nienawiść do Kościoła Katolickiego. 

Dlatego trącą ignorancją wypowiedzi niektórych polityków, powołujących się dziś na „oświeceniową” nowoczesność i demokratyczność 3-Majowej konstytucji. W swoim ponowoczesnym „oświeceniu” pomijają bowiem fakt, iż uchwalane ówcześnie prawo oparte było na fundamencie religijnym. Co więcej — na wyznaniu rzymsko-katolickim. Akt Ustawy Rządowej rozpoczynający się preambułą W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego stanowił m.in.:
  • Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami. Przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazyi. Że zaś ta sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych, przeto wszystkim ludziom, jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w wierze i opiekę rządową winniśmy i dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich, podług ustaw krajowych, warujemy.5

Pierwsza rocznica uchwalenia Konstytucji, dla której przygotowano specjalne obchody, nie miała charakteru wyłącznie politycznego, lecz była świętem religijnym. Przygotowano ją pod patronatem i w barwach św. Stanisława, uzyskując papieską zgodę na przeniesienie jego święta z 8 na 3 maja. Uroczystości stanowiły dopełnienie sejmowego wotum dziękczynnego. Zgodnie z Deklaracją Stanów Zgromadzonych z maja 1791 roku zobowiązano się do wybudowania w Warszawie Kościoła Najwyższej Opatrzności, jako wyrazu wdzięczności za uchwaloną Konstytucję. 3 maja 1792 roku król położył kamień węgielny. Poźniej powstała w tym miejscu kaplica. Niestety za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego świątynia nie powstała. 

Także reforma państwa została przerwana. Beneficjenci „starego porządku” nie dopuścili do utraty swoich przywilejów. Dla utrzymania dotychczasowego status quo sięgnęli po pomoc zagraniczną. Pod patronatem carskiej Rosji zawiązana została konfederacja Targowicka. Presja rosyjskich bagnetów oraz obawa przed domaganiem się przez carycę Katarzynę II z zwrotu swoich prywatnych długów sprawiły, że dołączył do niej także sam król.

Intryga państw ościennych doprowadziła w końcu do rozlewu krwi. Pierwszymi ofiarami okazali się jednak przywódcy Targowicy. Kara wymierzona została przez lud Wilna i Warszawy w roku 1794. Uznani za zdrajców zawiśli w „galerii pod chmurką” — niektórzy osobiście, inni wyłącznie in effigie. Polska utopiona została we krwi niedługo później. Naród utracił swoje państwo na 4 pokolenia.





Post scriptum: Do powracającej jak boomerang w mediach przy okazji Święta Flagi tezy, jakoby 3 maja roku 1792 — w pierwszą rocznicę uchwalenia Ustawy Rządowej — barwy biało-czerwone uznano za narodowe, odniosę się przy innej okazji.


--
1. Zofia Libiszowska, Odgłosy Konstytucji 3 Maja na Zachodzie, w: Konstytucja 3 Maja w tradycji i kulturze polskiej, Wydawnictwo: Łódzkie 1991
2. ibidem
3. Urszula z Ustrzyckich Tarnowska, Pamiętniki damy polskiej z XVIII wieku, Archiwum Wróblewieckie, 1876
4. Ustawa Rządowa z dnia 3go Maia 1791, Preambuła
5. Ustawa Rządowa z dnia 3go Maia 1791, artykuł 1 — Religia panująca

Ilustracje:
• Orzeł z zaplecka tronu Stanisława Augusta z Sali Tronowej Zamku Królewskiego w Warszawie — rekonstrukcja, Foto A. Ring, L. Sandzewicz / Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum
Der Polnische Reichstag, Daniel Chudowiecki 1789 © kolekcja prywatna / porta-polonica.de
Die Feier der grosten Revolution Pohlens, Daniel Chudowiecki 1792 © kolekcja prywatna / porta-polonica.de
Wieszanie zdrajców, Piotr Norblin 1794, Muzeum Narodowe w Warszawie

[P] 03.05.2020











Jak to w roku 1919 święta majowe uchwalano…



31 posiedzenie Sejmu Ustawodawczego
Warszawa
29 kwietnia 1919 r.






29 kwietnia 1919 roku na 31 posiedzeniu Sejmu Ustawodawczego przyjęto ustawę o ustanowieniu święta narodowego trzeciego maja. Ustawa weszła w życie 3 maja 1919 roku. Ciekawostką jest zapis debaty poselskiej, z której wynika, że tego dnia w trybie nagłym poddano pod głosowanie dwa „świąteczne” wnioski. Pierwszy o ustanowienie święta 1 maja, a drugi święta 3 maja.

Marszałek Trąmpczyński: Proszę Pana Sekretarza o odczytanie wniosków nagłych, które dzisiaj nadeszły.

Sekretarz p. Bryl (Czyta): Wniosek posłów J. Daszyńskiego, Barlickiego i tow. w sprawie uznania dnia 1 maja za święto pracy.
Dzień pierwszy maja uznaje się za powszechne w całej Polsce święto pracy, a świętowanie w dniu 1 maja nie wolno nikogo usuwać zajmowanego stanowiska. ani też potrącać mu w jego płacy zarobkowej.
Uzasadnienie:
Od szeregu lat robotnicy polscy porzucają w dniu 1 maja pracę, manifestując uroczyście w imię swych ideałów i dążeń. Rząd rosyjski, a później niemieckie i austriackie władze okupacyjne nie szczędziły z tego powodu ruchowi robotniczemu najostrzejszych represji. Przemysłowcy potrącali świętującym z ich płacy zarobkowej, wywołując słuszne oburzenie, a nieraz nową falę strajkową. Sejm Ustawodawczy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej winien położyć kres tym przedawnionym stosunkom, winien uznać głośno i wyraźnie, że klasa robotnicza ma prawo do własnego uroczystego święta”.

Marszałek: W sprawie nagłości ma głos p. Daszyński.
P. Daszyński: Zrzekam się głosu. Proszę o głosowanie.

Marszałek: Przeciwko nagłości ma głos p. Łabęda.
P. Łabęda: Zrzekam się głosu.

Marszałek: Przystępujemy do głosowania. Proszę tych posłów, którzy są za nagłością wniosku, ażeby postali z miejsc. (Mniejszość). Nagłość upada. Wniosek zostanie odesłany do komisji ochrony pracy. 

(Wielka wrzawa w ławach posłów socjalistycznych. P. Daszyński: Ładny Sejm ludowy! Zrobiliście w tej chwili bezdenne głupstwo, idjotyczne głupstwo!! Protesty, wrzawa. Marszałek dzwoni).

Marszałek: P. Daszyńskiego przywołuję do porządku za użycie słowa „głupstwo”. Takich słów używać tu nie wolno. (P. Korfanty: Brawo!). Proszę P. Sekretarza o odczytanie następnego wniosku nagłego:

Sekretarz p. Bryl (Czyta): Wniosek nagły posłów Sejmowego Związku Ludowo-Narodowego, Polskiego Zjednoczenia Ludowego, Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast”, Polskiego Stronnictwa Ludowego „Wyzwolenie”, Narodowego Związku Robotniczego Klubu Prasy Konstytucyjnej w sprawie święta narodowego trzeciego maja. Wysoki Sejm raczy uchwalić następującą ustawę:
Ustawa z dnia … o święcie narodowym trzeciego maja.
Art. 1. Dzień trzeciego maja, jako rocznica Konstytucji 1791 roku, ustanawia się w całej Rzeczypospolitej Polskiej, jako uroczyste święto po wieczne czasy.
Art. 2. Wykonanie niniejszej ustawy poleca się Radzie Ministrów.
Art. 3. Ustawa niniejsza wchodzi w życie z dniem 3 maja 1919 r.

(Posłowie socjalistyczni opuszczają salę).

Marszałek: Do głosu zapisał się ks. p. Lutosławski. (P. Lutosławski: Zrzekam się głosu). Proszę tych Posłów, którzy są za nagłością tego wniosku, aby powstali z miejsc. (Wszyscy). Wniosek jednomyślnie przyjęty. (Oklaski).

Jest wniosek, ażeby dziś uchwalić ten wniosek in merito. Do głosu nikt się nie zgłosił. Proszę tych Posłów, którzy są za przystąpieniem do rozpatrzenia tego wniosku in merito o powstanie z miejsc. (Wszyscy). 

Przystępujemy do rozprawy in merito. (Głosy: Bez dyskusji!). Do głosu nikt się nie zapisał. Proszę tych Posłów, którzy są za przyjęciem odczytanej tu ustawy, ażeby powstali z miejsc. (Wszyscy). Ustawa jest przyjęta en bloc w dugim czytaniu.

Jest propozycja, aby przystąpić do trzeciego czytania. Do głosu nikt się nie zapisał. Proszę tych Posłów, którzy są za przyjęciem ustawy en bloc w trzeciem czytaniu, ażeby powstali z miejsc. (Wszyscy). Ustawa jest jednomyślnie przyjęta. (Brawa i oklaski).

(Posłowie socjalistyczni powracają na salę).*


--
* Sprawozdanie Stenograficzne z 31 Posiedzenia Sejmu Ustawodawczego z dnia 29 kwietnia 1919 r.

Wojciech Trąmpczyński, marszałek Sejmu, poseł Zjednoczenia Ludowo–Narodowego
Jan Bryl, poseł PSL „Piast”
Ignacy Daszyński, poseł Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej
Norbert Barlicki, poseł Polskiej Partii Socjalistycznej
Julian Łabęda, poseł Zjednoczenia Ludowo–Narodowego
Wojciech Korfanty, poseł Zjednoczenia Ludowo–Narodowego
ks. Kazimierz Lutosławski, poseł Zjednoczenia Ludowo–Narodowego

[P] 01.05.2020