AKTUALNOŚCI 2024 (1)

Spis treści

Znasz-li to miasto na «P»?

Strategia Promocji Marki PoznańUrząd Miasta Poznania15 maja 2024 r.

15 maja — w dniu otwarcia w Poznaniu międzynarodowego kongresu "Impact'24" — została zaprezentowana nowa Strategia Komunikacji Marki «Poznań».  Poprzednią Strategię Promocji Marki Poznań — opracowaną przez konsorcjum JUST Sp. z o.o. i IKER Sp. z o.o. — wprowadzono w życie 2 kwietnia 2009 roku, pod hasłem Poznań. Miasto know-how.

Jej podstawowym założeniem było jednoznaczne pozycjonowanie Poznania jako otwartej europejskiej metropolii, modnego oraz eleganckiego miasta, oferującego wysoki poziom jakości życia. Stolica Wielkopolski łączyć miała potencjał biznesowego centrum — pozwalającego na realizację zawodowych ambicji — z bogatą ofertą w zakresie wypoczynku i rozrywki.

Zastosowane w działaniach wizerunkowych hasło POZnan* Miasto know-how, wykorzystywało angielskie określenie szczegółowej wiedzy i umiejętności, które pozwalają na wykonywanie zadań w profesjonalny i skuteczny sposób. Warto przypomnieć, że komunikat ten z założenia nie był kierowany do wszystkich, ale został specyficznie sprofilowany:

Przekaz marki Poznań nie jest skierowany do wszystkich. Jest skierowany do tych, od których możemy prędzej czy później coś zyskać. Po to jest marka. Marka istnieje dla zysku, zysku różnorakiego, a nie dla połyskiwania z dumą na festiwalach, albo dla „podobania się”. Zysk płynie z grup odbiorczych, czyli z grup celowych. W grupach celowych, które zdefiniowaliśmy, termin „know how” jest znany. I tyle.

POZnan*skość” miała stać się zatem synonimem „technologii osiągania sukcesu”, a Poznań miastem, w którym nawet najbardziej ambitne przedsięwzięcia mają największe szanse powodzenia. Markę Poznania oparto bowiem na wiedzy i umiejętnościach, dzięki którym wszelkie przedsięwzięcia w Poznaniu wykonywane są zawsze w profesjonalny sposób. Inspiracją miała być ponad 1000-letnia tradycja skuteczności.

POZnan* Miasto know-how Prezentacja Strategii Marki Poznań, foto © 2009 Aleksander Bąk

Wprowadzone w ramach ówczesnej strategii logo promocyjne POZnan* oparte zostało na nazwie własnej miasta. Powiększenie trzech pierwszych liter nawiązywać miało do rozpoznawalnego skrótu destynacji lotniczej POZ. Wieńcząca logo błękitna gwiazdka miała — zgodnie z sześciowymiarowym modelem marki terytorialnej — odzwierciedlać wielowymiarowość i wszechstronność Poznania.

Można powiedzieć, że ówczesne logo promocyjne było przykładem kreacji zgodnej ze strategią i wdrażanej z całą konsekwencją — wręcz przysłowiowo żelazną — na wszystkich możliwych polach eksploatacji. Oznakowano nim bowiem wszystko, co się dało — nawet radni miejscy dostali wizytówki z nowym logo, a nie ze statutowym znakiem tożsamościowym miasta, czyli herbem. 

Warto pamiętać, że trzy lata po wprowadzeniu nowego logo wybuchła afera z usuwaniem herbu miasta z poznańskich tramwajów. Wpisało się to w ówczesny „trend” wypierania historycznych herbów z obszaru tożsamości wizualnej polskich samorządów. Ale nie tylko — przypomnę, że z winiet oficjalnych stron administracji rządowej znikało także godło państwowe — herb Polski «Orzeł Biały».

W moim przekonaniu — oczywiście czysto subiektywnym — wykreowany w roku 2009 znak POZnan* nie miał w sobie takiego ładunku emocjonalnego, aby mieszkańcy mogli się z nim się utożsamić. Błękitna gwiazdka nazywana była powszechnie „mrożonką”. Według mojej oceny był to bowiem raczej znak brandujący pewien obszar promocyjny — szczególnie biznesowy — a nie znak stricte tożsamościowy. 

Przyznaję jednak, że w ramach swojej profesji — jako „porzundny” Poznaniak — podporządkowałem się strategicznym założeniom. Zgodnie z nimi zdefiniowany zostałem jako specjalista z „miasta know-how”. Dlatego też — z lekkim przymrużeniem oka — przetworzyłem ową kompetencyjną „gwiazdkę” miejską na potrzeby swojego autorskiego znaku *wiem-JAK.

Logo marki «POZnan* Miasto know-how» © 2009 JUST | Logo autorskie *wiem-JAK! ©  2009 Aleksander Bąk 

Po 15 latach nastąpiła zmiana. Nowa Strategia Promocji Marki Poznań wprowadzona została pod hasłem *Jesteś u siebie. Obietnica marki (brand promise) — czyli swoiste zobowiązanie miasta wobec żyjących w nim na co dzień mieszkańców oraz okazjonalnych gości — zdefiniowana została następująco: Poznań to kompaktowa metropolia przyjazna do życia

Analizę założeń nowej strategii oraz ocenę idei kreatywnej nowego znaku promocyjnego pozostawiam na inną okazję. Tym jednak, co przy okazji medialnej prezentacji nowej strategii wyłowiło moje oko z jej treści, było stwierdzenie, iż prace nad zbudowaniem języka wizualnego zaczęto od analizy symboliki herbu Poznania:

Inspiracją dla nowoczesnego logo marki POZNAŃ jest herb Miasta Poznania. Litera „P” staje się symbolem postaci Piotra i Pawła zawartych w herbie Poznania.

Kreatywną egzekucją założeń wizualnych, opartych na tak przeprowadzonej analizie herbu, stała się litera «P» — wywiedziona niejako imiennie z postaci patronów Poznania — i… obrócona:

Obrócona litera „P” przybiera formę prostego symbolu otwartego, przyjaznego domu odzwierciedlającego najważniejsze wartości marki tj.: kompaktowość, przyjazność, sprawczość, człowiek, duma, wolność

Skrót genezy logo marki «Poznań» na podstawie wizualizacji w Strategii Marki Poznań / Brandbook © Urząd Miasta Poznania / Brandburg – Marcin Kawecki

Symbol ten — wraz z gwiazdką odwołującą się do poprzedniego znaku miasta — umieszczono w polu o kształcie nawiązującym do tarczy herbu. Ma to podkreślać wagę tysiącletniej tradycji Poznania, gdyż w tak wykreowanym znaku ma współgrać przeszłość i przyszłość, tradycja i nowoczesność. Zaprojektowane wedle tych założeń nowe logo marki Poznania opisano następująco:

Logo marki Poznań to dom. Bo Poznań jest naszym wspólnym domem, każdy tu jest u siebie. Znak domu po odwróceniu tworzy literę “P”. P jak Poznań, jak herbowi Piotr i Paweł, początek państwa polskiego, porządek, przedsiębiorczość i pracowitość, przyjazność, przyroda, pride, pyra (itd). 

Nad domem znajduje się gwiazdka. Ma 6 ramion, każde z nich odpowiada jednej z poznańskich wartości. To kompaktowość, przyjazność i sprawczość, a także duma, wolność i człowiek. Równocześnie gwiazdka nawiązuje do poprzedniego logotypu. To symbol kontynuacji, oraz współgrania przeszłości i przyszłości, tradycji i nowoczesności. 

Nie odcinamy się od przeszłości, ale patrzymy w przyszłość i tworzymy nowe. Zarówno dom, jak i gwiazdka umieszczone są w tarczy, której kształt jest taki sam, jak w herbie Miasta. To czytelny znak, podkreślający jak ważna jest dla nas tysiącletnia tradycja Poznania. […]

Logo marki «Poznań» Urząd Miasta Poznania / presspack

W odróżnieniu od poprzedniego znaku promocyjnego POZnan* — które w swoim czasie wprowadziło w przestrzeń publiczną barwę niebieską — nowe logo przyjęło za podstawowy kolor zielony. Symbolikę zieleni w znaku wyjaśniono pokrótce w Księdze Marki Poznań:

Logo miasta Poznań to symbol otwartego domu umieszczonego na herbowej, miejskiej tarczy w kolorze zielonym (przyjazność, przyroda, poznańskie tramwaje). Nad domem unosi się sześcioramienna gwiazda symbolizująca światło oraz sześć wartości marki Miasta Poznań, którymi są Kompaktowość, Przyjazność, Sprawczość, Człowiek, Duma i Wolność.

Osobiście przyznam, że eksplikacja idei kreatywnej w takim brzmieniu umocniła mnie w niezłomnym przekonaniu o potrzebie nie tylko popularyzacji głównego źródła tożsamości Poznania — czyli 𝗛𝗘𝗥𝗕𝗨 — ale przede wszystkim pogłębionego wyjaśnienia jego symboliki. 

Na dziś zakończę jedynie klasykiem: i to by było na tyle — reszta w swoim czasie i przestrzeni.

POST SCRIPTUM

A poza tym sądzę, że na winie urzędowej strony internetowej Stołecznego Miasta Poznania powinien powrócić herb  — czyli jego statutowy symbol tożsamościowy.

--Źródła:
  • *Jesteś u siebie – nowa strategia marki Poznań — oficjalna strona miasta Poznania 15.05.2024, poznan.pl
  • Strategia Promocji Marki Poznań © 2009 Urząd Miasta Poznania 
  • Marka Poznań: start nowej ery, M. Bańczyk — Gazeta Wyborcza / Poznań, 08.04.2029
  • Strategiczne know-how, T. Achrem, M. Bańczyk — Samorząd Miejski Nr 5 (193) 2013
  • Strategia Promocji Marki Poznań © 2024 Urząd Miasta Poznania 
  • Księga Marki Poznań © 2024 Urząd Miasta Poznania / Brandburg Maciej Kawecki


Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęcia tłoku pieczętnego miasta Poznania z XIV wieku © Jerzy Bąk / Aleksander Bąk
Tagi: Strategia promocji; miasto Poznań; nowe logo Poznania

[P] 22.05.2024

Licznik ks. Dudzińskiego oficjalnie wyłączony

Rozporządzenie w sprawie powołania Komisji HeraldycznejMinister Spraw Wewnętrznych i Administracji8 kwietnia 2024 r.

Gdy w lutym 2023 roku redaktor Wiktor Ferfecki zapytał mnie o moje stanowisko w sprawie dymisji ks. dra Pawła Dudzińskiego z funkcji Przewodniczącego Komisji Heraldycznej powiedziałem wyraźnie, iż do czasu formalnego wyjaśnienia tej kwestii przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji nie będę komentował sprawy w mediach. Jak widać, Boże młyny mielą powoli — minął ponad rok i… 

26 kwietnia 2024 roku weszło w życie Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 8 kwietnia 2024 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie powołania Komisji Heraldycznej. Na jego mocy usunięty został ze składu Komisji Heraldycznej ks. dr Paweł Dudziński. Odwołani zostali także Robert Szydlik, Michał Kalarus oraz zmarły w roku 2022 Wojciech Tutak.

Funkcję Przewodniczącego Komisji Heraldycznej przejął prof. dr hab. Jan Wroniszewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, a Zastępcą Przewodniczącego został Tadeusz Jeziorowski. Do składu Komisji Heraldycznej powołani zostali dr Krzysztof Bąkała oraz dr hab. Anna Myczkowska-Szczerska.

Krzysztof Bąkała jest historykiem i publicystą, kustoszem Muzeum Niepodległości w Warszawie oraz prezesem Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego. Anna Myczkowska-Szczerska jest profesorem Akademii Sztuk Plastycznych im. Jana Matejki w Krakowie — specjalistką w dziedzinie projektowanie komunikacji wizualnej.

Zgodnie z treścią obowiązującego rozporządzenia członkami organu opiniodawczo-doradczego Ministra SWiA są:

1. Jan Wroniszewski — przewodniczący Komisji Heraldycznej,

2. Tadeusz Jeziorowski — zastępca przewodniczącego Komisji Heraldycznej;

3. Grzegorz Latos — sekretarz Komisji Heraldycznej;

4. Marek Adamczewski;

5. Tadeusz Sobieszek;

6. Anna Myczkowska-Szczerska;

7. (punkt uchylony)

8. Henryk Seroka;

9. (punkt uchylony)

10. Krzysztof Bąkała;

11. Sławomir Górzyński;

12. Piotr Gołdyn;

13. Wojciech Fałkowski.

Orzeł à rebours — pastisz na podstawie rysunku z Atlasu Heraldycznego G. Ströhla.

Tym samym zamyka się pewna część skandalu związanego z funkcjonowaniem Komisji Heraldycznej. Świadomie piszę, że „pewna część”, gdyż formalnie zakończyła się jedynie sprawa piastowania funkcji Przewodniczącego Komisji Heraldycznej przez osobę obarczoną zarzutem plagiatu w pracy naukowej. Pozostają jednak jeszcze inne ważkie kwestie — w tym trwający nadal konflikt interesów (!).

Rozmiar skandalu związanego z ks. drem Pawłem Dudzińskim najlepiej oddają liczby — a w zasadzie daty. Formalne usunięcie ze stanowiska nastąpiło bowiem dopiero po 483 dniach czyli 1 roku, 3 miesiącach i 28 dniach od wniosku Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o odwołanie ks. dra Pawła Dudzińskiego ze składu Komisji Heraldycznej, skierowanego 29 grudnia 2022 roku do Ministra SWiA.

Wniosek o odwołanie uzasadniono następująco:

W związku z tym, że podejrzenie popełnienia plagiatu jest zarzutem, który godzi w dobre imię Komisji i utrudnia wypełnianie przez nią ustawowych zadań, wnioskuję jak wyżej.

Pełnię kuriozalności sytuacji obrazuje jednak fakt, iż usunięcie ks. dra Pawła Dudzinskiego ze składu Komisji Heraldycznej miało miejsce dopiero po 1061 dniach czyli po upływie prawie 3 lat — od uznania przez Prezydium Rady Doskonałości Naukowej za zasadną odmowę nadania ks. drowi Pawłowi Dudzińskiemu stopnia doktora habilitowanego.

Przypomnijmy bowiem, że 31 maja 2021 roku, najwyższy w Polsce organ państwowy powołany do dbania o najwyższe standardy jakości działalności naukowej wymagane do uzyskania stopni naukowych, jednogłośnie podjął decyzję o utrzymaniu w mocy uchwały odmawiającej ks. drowi Pawłowi Dudzińskiemu nadania stopnia doktora habilitowanego w dziedzinie nauk humanistycznych, w dyscyplinie historia. 

Warto wiedzieć, że przedmiotowa uchwała podjęta została 3 lata wcześniej (!). Podjęta została bowiem przez Radę Dyscypliny Historia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu w dniu 12 listopada 2019 roku. Podstawą uchwały były przypadki zapożyczeń, wykazane w recenzjach pracy naukowej.

Jednak pierwsza uchwała w sprawie odmowy nadania ks. Dudzińskiemu stopnia doktora habilitowanego, podjęta została 11 grudnia 2017 roku przez Radę Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, wobec potwierdzonego zarzutu zapożyczeń z uwagi na brak wykazania cytowanych publikacji w aparacie krytycznym i bibliografii przedmiotowej.

Herb miasta Braniewa — załącznik do opinii Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6.02.2024 r. (proj. R. Fidura, K. Wójcikowski)

Skandalem jest, że przez ponad 6 lat osoba obarczona tak ciężkim zarzutem sprawowała swoją funkcję, wpływając na pracę oraz decyzje ministerialnego organu opiniodawczo-doradczego. Dotyczy to nie tylko czynności kierowniczych, ale także referowania wniosków z projektami wzorów symboli, wydawania opinii oraz wpływania na wyniki głosowań, z racji przysługującego głosu decydującego.

„Świeżym” przykładem wpływu ks. dra Pawła Dudzińskiego w uzyskaniu pozytywnej opinii Komisji Heraldycznej przez współczesny dziwoląg heraldyczny, jest wzór herbu miasta Braniewa. Autorzy chwaląc się uzyskaną akceptacją przemilczają, że stało się to tylko dzięki 1 głosowi «za» (słownie: jednemu) — a był to głos Przewodniczącego — przy 1 głosie «przeciw» oraz 4 głosach «wstrzymujących się» (sic!).

Omówienie przykładów wyczerpujących definicję «dziwoląg heraldyczny» — wprowadzonych w obieg prawny z „błogosławieństwem” ks. dra Pawła Dudzińskiego — pozostawię na inną okazję. Dziś tylko nadmienię, że są wśród nich nie tylko wzory nie odpowiadające miejscowej tradycji historycznej i sprzeczne z zasadami, przyjętymi przez Komisję Heraldyczną w opiniowaniu nowo tworzonych herbów, ale i… plagiaty.

Jestem przekonany, że niektóre opinie wyrażane przez kolegialny organ, jakim jest Komisja Heraldyczna — przy wydatnym udziale ks. dra Pawła Dudzińskiego — będą mogły służyć za podręcznikowe przykłady wpływu jednej osoby na decyzje ministerialnego organu. Na nieszczęście dla ks. dra Pawła Dudzińskiego wszystko ma oparcie w dokumentach.

Warto też pamiętać, że ks. drowi Pawłowi Dudzińskiemu udowodniono również niewywiązywanie się z obowiązków Przewodniczącego, nałożonych na niego zapisami § 5 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Komisji Heraldycznej. Uchybienia i nieprawidłowości wykazane zostały w sprawozdaniu z kontroli Komisji Heraldycznej, przeprowadzonej przez Departament Kontroli MSWiA w roku 2023.

Przysłowiowym „gwoździem do trumny” winien być jednak fakt, iż ks. dr Paweł Dudziński, po udzielonym w lutym 2023 roku wywiadzie prasowym — w którym przekonywał, że prawdziwym powodem jego dymisji jest prywatny dżihad ogłoszony przez Pana Bąka (!) — nie tylko nie wyłączył się z bieżących prac Komisji Heraldycznej, ale nadal brał czynny udział w opiniowaniu — w tym w głosowaniach — moich projektów.

POST SCRIPTUM 1

W ramach przeprowadzonych w lutym 2024 roku uzgodnień międzyresortowych, dotyczących projektu rozporządzenia w sprawie powołania Komisji Heraldycznej, minister kultury i dziedzictwa narodowego — w piśmie skierowanym do ministra spraw wewnętrznych i administracji — podniósł kwestię konfliktu interesów zachodzącego w Komisji Heraldycznej.

Zauważono w nim, że część członków Komisji Heraldycznej łączy prowadzenie działalności w zakresie projektowania wzorów insygniów i symboli z ich opiniowaniem w ramach prac Komisji. Zdaniem ministra, w przepisach powszechnie obowiązujących, winien zostać sformułowany zakaz łączenia tego typu praktyk.

POST SCRIPTUM 2

Z szerszym kontekstem „tematu” dotyczącego Komisji Heraldycznej oraz jej byłego Przewodniczącego, można zapoznać się w poniżej wymienionych artykułach (w porządku chronologicznym od najstarszego):

--Źródła:
  • Dymisja z Komisji Heraldycznej z plagiatem w tle — W. Ferfecki, Rzeczpospolita 14.02.2023
  • Odpowiedź z dn. 29 lutego 2024 r. Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na pismo z dnia 21 lutego 2024 r. Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (DP-WLM.0231.16.2024.SJ), dotyczące skierowania do uzgodnień międzyresortowych projektu rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie powołania Komisji Heraldycznej (DL-ZP.0231.102.2024.ZD).

Ilustracja tytułowa na podstawie winiety ze strony Licznik ks. Dudzińskiego na potalu jakiznaktwoj.pl
Tagi: ks. Paweł Dudziński; Komisja Heraldyczna; dymisja; skandal; plagiat

[P] 13.05.2024

Obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję

Światowy Dzień Higieny RąkWorld Health Organization5 maja

Kalendarzyk WHO sygnalizuje, iż 5 maja współczesna ludzkość obchodzić ma Światowy Dzień Higieny Rąk (World Hand Hygiene Day). Dla jasności — 15 października przypada natomiast Ogólnoświatowy Dzień Mycia Rąk (Global Handwashing Day). Dwukrotna obecność tego tematu w kalendarzu wynika zapewne z wyniesionego z domu przekonania, iż powtarzania — Umyj ręce! — nigdy dość

Pozwolę sobie zatem na parę słów w tej kwestii w kontekście historyczno-symboliczno-moralnym. Mycie rąk to czynność na wskroś naturalna. Zdrowy rozsądek podpowiada bowiem, aby przed czynnościami, które wymagają szczególnej higieny — od przygotowania posiłków po wykonywanie zabiegów medycznych — uprzednio oczyścić dłonie.

Posiłki od zarania spożywano dłońmi, ale wedle antycznych Greków i Rzymian, człowiek cywilizowany — w odróżnieniu od barbarzyńców — mył ręce. O tym, jak „kulturalnie” radzono sobie na europejskich dworach w średniowieczu, wiemy z zachowanych manuskryptów. Na iluminowanych kartach widnieją sceny ukazujące obmywanie rąk podczas uroczystych biesiad. 

Le Roman de Tristan XIV wiek © Bibliothèque nationale de France.

Ręce myto nie tylko przed posiłkiem, ale obmywano je także w jego trakcie. Było to zrozumiałe, gdyż łatwiej było umyć ręce po tłustych potrawach niż prać obrusy. Nawet po deserze, który kończył wykwintną ucztę, następowało kolejne umycie rąk gości wodą różaną, podziękowanie i przejście do innego pokoju. 

Przykładową recepturę przygotowania wody do mycia rąk podaje francuski traktat z XIV wieku o zarządzaniu gospodarstwem domowym: 

Specjalnym naczyniem, służącym do polewania dłoni wodą było akwamanile. Nazwa pochodzi od łacińskiego rzeczownika woda: aqua oraz ręka: manus. Był to rodzaj dzbanka, wykonanego z metalu — najczęściej odlewanego z brązuniekiedy o bardzo wyszukanym kształcie — przedstawiające lwa, gryfa, smoka, koguta, centaura lub konnego rycerza, a nawet… postacie Arystotelesa i Filis.

Akwamanile  XII/XIV wiek © The Metropolitan Museum of Art / © The Trustees of the British Museum

Czystość rąk miała w historii naszej cywilizacji także znaczenie symboliczne. Obrzęd kultowej ablucji odnotowują zachowane artefakty starożytnej Mezopotamii, Egiptu i Grecji. Rytuał ten obecny był w szczególności w tradycji judaistycznej. Stąd ostentacyjny gest Piłata wobec Żydów, oznaczający publiczną odmowę uczestnictwa w zbrodni. Biblijny psalmista wołał:

 a św. Paweł wzywał mężczyzn do modlitwy „z czystymi dłońmi wzniesionymi w górę.” (1 Tm 2,8).

Zwyczaj rytualnego obmywania rąk przeniknął do pierwotnej liturgii chrześcijańskiej. W Kościele katolickim także dziś, podczas Eucharystii, wykonywany jest przez prezbitera gest lavabo, któremu towarzyszy modlitwa: Obmyj mnie Panie z mojej winy (Ps. 51,4). Nie jest to jednak czysto rytualny gest. Liturgiczne obmycie dłoni ma głęboko duchowe znaczenie. 

Wiąże się bowiem z wezwaniem Jezusa do właściwego rozumienia Dekalogu, a w szczególności przykazania: Nie zabijaj:

--Źródła:
  • The Art of Handwashing, Amanda Mikolic — Cleveland Museum of Art 2020
  • Le ménagier de Paris, XIV wiek — The Project Gutenberg 2013

Ilustracja tytułowa na podstawie miniatury z manuskryptu Biblia sacra z XIII wieku ©  Aargauer Kantonsbibliothek
Tagi: Dzień Higieny Rąk; ręka; higiena; WHO

[P] 05.05.2024

Dzień majowy w barwach biało-czerwonych

Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej2 maja

Szukając odpowiedzi na pytanie o źródło pochodzenia polskiej flagi wskazuje się najczęściej białego orła w koronie na czerwonym polu tarczy herb Królestwa Polskiego. Można przyznać temu rację, bo faktycznie najstarsza tradycja historyczna sięga tego właśnie znaku. Jeśli zaś pytamy o miejsce związane ze źródłem polskich barw to nie ma bardziej uprawnionego miasta od królewskiej siedziby Przemysła II.

Można wręcz śmiało powiedzieć, że Poznań jest kolebką polskich barw. To właśnie tutaj władca odrodzonego Królestwa Polskiego sprawił dla swojej kancelarii pieczęć z przedstawieniem orła zwieńczonego królewską koroną. W 1295 roku wizerunek orła — uznawany za rodowy znak Piastów — stał się tym samym nie tylko godłem osobistym króla, ale także symbolem jego władztwa — Regnum Poloniae.

Co prawda obrazowanie napieczętne nie niesie sobą wprost informacji o barwach herbu — nie stosowano wówczas heraldycznego „kreskowania” — ale już cała późniejsza tradycja jednoznacznie mówi, iż herbem Królestwa Polskiego był biały orzeł w złotej koronie na czerwonym polu. W szczególności przekaz ten utrwalony został przez Jana Długosza w jego Rocznikach:

Niestety los sprawił, że poza kronikarskim zapisem nie zachowały się najstarsze barwne wizerunki polskich weksyliów z heraldycznym przedstawieniem królewskiego orła. O ile bowiem utrwalono wzory chorągwi krzyżackich — jako trofea wojenne — to najwyraźniej zakładając, że chorągwie polskie jakie są każdy widzi, nie uznano za konieczne stworzenia dzieła alternatywnego do Banderia Prutenorum.

Orzeł Biały pieczęć Przemysła II 1295 © ADP | Chorągiew Królestwa Polskiegorekonstrukcja chorągwi spod Grunwaldu © 2016 A. Bąk

W roku 2016 postanowiłem zatem odtworzyć opisaną przez Długosza chorągiew Królestwa Polskiego spod Grunwaldu. Na podstawie oryginalnych wizerunków z XV-wiecznego rękopisu zrekonstruowałem przedstawienie orła w złotej koronie w stylizacji Stanisława Durinka oraz kształt królewskiej chorągwi. W moim przekonaniu potrójne zakończenie chorągwi stanowiło o jej najwyższej randze.

O ile słuszne jest poniekąd wiązanie polskich barw z historycznym herbem Królestwa Polskiego (później wyjaśnię dlaczego „poniekąd”) to warto też wskazać ich symboliczne źródła. Symbolika barw heraldycznych czerpała de facto z kodu przeniesionego do średniowiecza z czasów antycznych. Sięgając do źródeł współczesnych początkom polskiej państwowości warto przywołać przedstawienie cesarza Ottona III.

Symboliczne przesłanie obrazowania — w typie Maiestas Dominipodkreśla użyta kolorystyka. I nie dotyczy to barwy złotej. Choć dominuje w nim czerwień to aksjologicznie ważniejsza jest w nim barwa biała. Zaznaczono nią przede wszystkim zwój Ewangelii, trzymany przed cesarzem. Białe są także szaty spodnie przynależne tym, którzy zostali oczyszczeni, by móc stanąć przez Obliczem Najwyższego.

Barwa czerwona symbolizuje władzę i moc. Na iluminacji wybarwiono nią szaty wierzchnie postaci. Warto jednak zauważyć, że czerwone są także płaty proporców trzymanych przez dwie postaci oddające pokłon tronującemu cesarzowi. Literatura przedmiotu sugeruje, iż pod każdą z nich kryje się populi Romani amicus et socius — czyli św. Stefan Węgierski oraz Bolesław Chrobry.

Można domniemywać, że włożenie proporców w ręce władcy Madziarów oraz władcy Polan potwierdza uznanie ich za pełnoprawnych królów. To właśnie proporzec w formie włóczni, z zamocowanym na niej płatem tkaniny, symbolizował realnie posiadaną — lub też przekazaną — władzę. Takie też insygnium władzy widać na pieczęci Przemysła II po przejęciu przezeń Krakowa i dzielnicy senioralnej.

Otto III na majestacieewangeliarz Liuthara ©  Domkapitel Aachen | Przemysł II — pieczęć 1290 © GSta / A. Bąk | Czerwiec polskiHistoria naturalis Cocci 1731 © PBC

Ujawniając źródła symboliki polskich barw warto też wskazać naturalne źródło ich pozyskiwania. I tu należy podkreślić, że jako jedni z nielicznych na świecie możemy poszczycić się posiadaniem własnego historycznego barwnika. Jest nim czerwiec polski (Porphyrophora polonica) — gatunek pluskwiaka, którego larwy żerują na korzeniach czerwca trwałego, pospolitej rośliny z gatunku goździkowatych.

To właśnie czerwienią, wytwarzaną z czerwca polskiego — o charakterystycznym zimnym, karminowym odcieniu — barwiono w swoim czasie (prawie) całą Europę. Warto wiedzieć, że sprzedaż rodzimego barwnika stanowiła znaczące źródło dochodów skarbca polskich władców aż do czasów Jagiellonów. Można skonstatować, że z końcem handlu czerwcem polskim rozpoczął się upadek I Rzeczypospolitej.

Dlaczego wcześniej nadmieniłem, że tylko „poniekąd” słuszne jest wiązanie polskich barw z herbem Królestwa Polskiego — czyli z wizerunkiem samego białego orła na czerwonym polu. Otóż o ile barwy te obecne były w naszej historii, aż do czasów współczesnych to — de iure — dopiero w XIX wieku nastąpiło formalne uznanie kolorów białego z czerwonym, jako polskich barw narodowych.  

Podczas powstania listopadowego poszukiwano znaku, który łączyłby wszystkich Polaków, walczących o niepodległość z carską Rosją. Zgodnie z manifestem Sejmu z 20 grudnia 1830 roku powstanie uznane zostało bowiem z polską rewolucję narodową. Po dość ognistych dyskusjach nad doborem barw, uchwałą obu izb sejmowych z dnia 7 lutego 1831 roku, ustanowiono Kokardę Narodową

Choć uchwała nie mówi wprost, jaki był porządek jej barw — biały otok i czerwony środek, czy odwrotnie — to pewne jest, że ich źródło stanowił herb, łączący w  polu barwy czerwonej wizerunek orła polskiego oraz litewskiego jeźdźca zbrojnego — obu barwy białej. O tym, że ówczesna Litwa — należąca do tzw. ziem zabranych — miała mieć herb o polu błękitnym, mówią zapisy diariuszy sejmowych.

Kokarda Narodowa © 2011 A. Bąk | Herb Królestwa Polskiego 1831 © Biblioteka Jagiellońska | Order Świętego. Stanisława © Muzeum Narodowe w Krakowie

Pozwolę sobie też ponownie zaznaczyć, że błędem jest umiejscawianie momentu pierwszej manifestacji barw narodowych podczas obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w roku 1792. Towarzyszącą temu tezę, iż stanowiło to nawiązywanie do heraldyki Królestwa Polskiego — białego orła na czerwonej tarczy herbowejuznałem za twierdzenie co najmniej sprzeczne z faktami.

Zachowane dokumenty dowodzą bowiem, iż decyzją króla Stanisława A. Poniatowskiego przygotowano wówczas uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Świątyni Najwyższej Opatrzności. Miała ona stanowić votum dziękczynne Sejmu za uchwalenie Ustawy rządowej. Na tę okoliczność sięgnięto do patronatu św. Stanisława — głównego patrona Królestwa Polskiego i osobistego patrona władcy.

W tym celu król uzgodnił z przedstawicielami sejmu przywrócenie święta św. Stanisława, zniesionego wcześniej z kalendarza. Aby dzień ten był jednocześnie świętem kościelnym zwrócono się do papieża o pozwolenie na przeniesienie liturgicznego święta z 8 na 3 dzień maja. Na okazję zorganizowanych przez króla uroczystości ustalono nawet specjalny ceremoniał. 

Dotyczył on nie tylko samego jej przebiegu, ale także strojów uczestników. Główną barwą ceremonialną — związaną z tradycją uroczystego wspomnienia męczenników — był kolor czerwony. Barwa ta nawiązywała nie tylko do kolorystyki przewidzianej w obrzędzie liturgicznym, ale przede wszystkim do pąsowej barwy wstęgi orderowej Orderu Świętego Stanisława, ustanowionego w roku 1765. 

Zaproszonym posłom zalecono założenie mundurów wojewódzkich w barwach odpowiednich dla ich ziem. Natomiast senatorowie oraz pozostali urzędnicy niesejmujący odziać się mieli w przynależne im suknie orderowe, przepasane wstęgą orderową. Damy zaś poproszono, aby wystąpiły w białych sukniach, ozdobionych wstążkami i szarfami pąsowymi. 

Portrety w sukni orderowej św. Stanisława © Muzeum Narodowe w Warszawie / Zakład Narodowi im. Ossolińskich / Muzeum Narodowe w Krakowie

Do odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918 nie istniała co prawda formalnie „polska flaga”, ale świadomość, iż biel i czerwień są polskimi barwami narodowymi, była powszechna. Warto odnotować jednak zorganizowaną w Warszawie w roku 1916 wielką manifestację pod biało-czerwonymi barwami — jako stricte narodowymi — którą był pochód z okazji 125. rocznicy Konstytucji 3 Maja.

Oficjalnie biało-czerwone barwy znalazły swoje umocowanie prawne — obok herbu, pieczęci oraz Chorągwi Rzeczypospolitej — w ustawie z dnia 1 sierpnia 1919 r. o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej:

Co ciekawe — a nie wszyscy to dostrzegają — ustawa z roku 1919 nie wymieniała wprost flagi państwowej RP. Wzór zamieszczony w załączniku graficznym de facto jest w związku z zapisem definiującym barwy narodowe. Akt prawny wskazywał za to flagę poselstw i konsulatów, banderę handlową morską oraz flagę wojenną lądową i banderę morską — wszystkie z herbem RP pośrodku białego pasa.

I tu kolejna „ciekawostka” legislacyjna — w ustawie nie znajdziemy oficjalnie ustalonego wzoru herbu państwowego. Akt prawny zamieszcza bowiem jedynie jego blazon, czyli heraldyczny opis, a odesłanie do załącznika kieruje do wzoru pieczęci RP. Funkcję godła państwowego dzierżyła także pieczęć oraz — przysługująca Naczelnikowi Państwa — Chorągiew Rzeczypospolitej z wizerunkiem ukoronowanego orła.

Pieczęć, Chorągiew, flaga poselstw i konsulatów oraz barwy RP — ustawa z dnia 1 sierpnia 1919 r. o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej (archiwum własne)

POST SCRIPTUM

A przy okazji — niechaj panowie wżdy postronni znają, iż rzeczywistym inicjatorem i pomysłodawcą ustalenia wzoru polskiej Kokardy Narodowej, złożonej z koloru białego i czerwonego — wskazanych przezeń jako polskie — był Wincenty Niemojowski, członek Rządu Narodowego w czasie powstania listopadowego. 

Natomiast formalnym wykonawcą tej inicjatywy był Walenty Zwierkowski — ówczesny deputowany z 7 cyrkułu miasta stołecznego Warszawy — który z racji posiadanego mandatu poselskiego podjął odpowiednie działania proceduralne. Na podstawie złożonego przezeń wniosku na posiedzeniu izby poselskiej 7 lutego 1831 roku, podjęto uchwałę o Kokardzie Narodowej.

--Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęcia flagi w barwach biało-czerwonych © Pixabay / jorono
Tagi: Dzień Flagi; polskie barwy; flaga Polski; barwy biało-czerwone

[P] 02.05.2024

Orłów ci… u mnie dostatek

Symbole tożsamości narodowej okiem twórcówKongres Pamięci Narodowej13.04.2023 r.  

Rok temu — 13 kwietnia — miał miejsce panel dyskusyjny pod tytułem «Symbole tożsamości narodowej okiem twórców». Panel przeprowadzony został w ramach Kongresu Pamięci Narodowej, zorganizowanego przez Instytut Pamięci Narodowej na stadionie PGE Narodowy w Warszawie w dniach 13-15 kwietnia 2023 roku

Zbiorowe doświadczenie społeczności ludzkiej uczy, że w naturze rzeczy martwych leży… „złośliwość”. Jak się bowiem okazuje, względy techniczne sprawiły, iż zapis wideo tego panelu — jako jedyny (!) — nie był dotychczas udostępniony. Pozwalam sobie zatem zaanonsować jego aktualne upublicznienie na oficjalnym portalu Instytutu Pamięci Narodowej. 

Co ciekawe, pierwotnie program kongresu panelu o takiej tematyce nie przewidywał. Nie ukrywam, że trudno było mi zrozumieć, dlaczego tak znaczące wydarzenie organizowane przez pod hasłem „Historia mówi przez pokolenia”nie miałoby podjąć zagadnienia dotyczącego polskich symboli narodowych

Symbole tożsamości narodowej okiem twórców — panel dyskusyjny, Kongres Pamięci Narodowej © 2023 IPN / IPNtvPL

Dlatego doceniam, że — po mojej delikatnej, acz dobrze uzasadnionej sugestii — przygotowanie takiego panelu wzięła na swoje barki  Adrianna Garnik — dyrektor Biura Prezesa IPN. Formuła spotkania pomyślana została jako rozmowa o symbolach narodowej tożsamości, które łączą w sobie tradycję z nowoczesnością. W spotkaniu wzięli udział:

Z uwagi na to, że dla Instytutu Pamięci Narodowej zaprojektowana została Nowa tożsamość wizualnaz „unowocześnionym” orłem w znaku IPN — to właśnie jej prezentacja rozpoczęła panelową rozmowę. Dla porządku wspomnę, że opracowanie wykonane zostało przez zespół, w skład którego wchodził Marcin Wolny, Borys Kosmynka, Weronika Trębacz oraz Marcin Władyka (0:00 > 25:40)

Prezentacja Nowej tożsamości wizualnej IPN — Marcin Wolny © 2023 IPN / IPNtvPL

W ramach wprowadzenia do głównego tematu panelu zaprezentowano zestawienie wizerunków godła państwowego. Wzory zostały dobrane przez Marcina Wolnego wedle klucza dotyczącego okresu, który obejmuje działalność Instytutu Pamięci Narodowej. Przegląd rozpoczął wzór godła używany przez odrodzoną Rzeczpospolitą do roku 1927 (de facto grafika Zbigniewa Kwiatkiewicza z lat 90. XX wieku)

Kolejne dwie ilustracje dotyczyły projektów godła z roku 1927. Jako czwarty z kolei zaprezentowany został wizerunek godła PRL, mający być stosowany od 1944 roku (de facto wzór z dekretu z roku 1955). Następnie przywołano wizerunek godła Rzeczypospolitej Polskiej, wprowadzony w roku 1990 na mocy ustawy o zmianie przepisów o godle, barwach i hymnie RP, opracowany przez Andrzeja Heidricha.

Jako powszechnie stosowany wzór godła „użytkowego”, zaprezentowano grafikę z rządowego portalu gov.pl i udostępnianą też na oficjalnej stronie prezydenta RP (de facto plik wektorowy z zasobów Wikipedii autorstwa Jakuba Zająca). Przykład oddolnych aktywności polskich projektantów stanowić miał wizerunek herbu RP, zaprojektowany przez Andrzeja-Ludwika Włoszczyńskiego (de facto upubliczniony w roku 2011). 

W następnej kolejności zaprezentowano wzór herbu RP z projektu ustawy o symbolach państwowych RP, upubliczniony w ramach procedury legislacyjnej w roku 2021 (de facto z roku 2019) oraz wzór orła ustalony dla potrzeb wspólnej identyfikacji wizualnej administracji rządowej z roku 2022 — oba mojego autorstwa. Zestawienie zamykał „nowy orzeł” IPN opracowany przez Marcina Wolnego. 

Zestaw wizerunków godła państwowego — Prezentacja Nowej tożsamości wizualnej IPN — Marcin Wolny © 2023 IPN / IPNtvPL

W kolejnej części panelu jego uczestnicy wymienili swoje przemyślenia na temat symboli narodowych, a w szczególności wizerunku orła obecnego w znaku naczelnym państwa polskiego — herbie «Orzeł Biały». W moim — oczywiście osobistym przekonaniu — publiczna dyskusja o kształcie godła państwowego Rzeczypospolitej, prowadzona bywa niestety:

Przykładem takich działań mogą być między innym rozpowszechniane sugestie, iż:

Zestaw wizerunków godła państwowego — panel dyskusyjny, Kongres Pamięci Narodowej © 2023 IPN / IPNtvPL

W końcowej części panelu pozwoliłem sobie skomentować zaprezentowane uprzednio zestawienie herbów — w tym kwestie źródłowe oraz okoliczności ich powstania. Przy okazji skonstatowałem również, iż w ramach prezentacji efektów „chwalebnych” działań oddolnych zabrakło mojej autorskiej restylizacji herbu RP, wykonanej w roku 2009 w ramach indywidualnej inicjatywy (1:15:00)

Przegląd mógłbym uzupełnić także projektem, który przedstawiłem tzw. „czynnikom miarodajnym” — ministerstwu kultury i kancelarii Prezydenta RP. Jednak z uwagi na to, iż wizja autorska wykraczała daleko poza horyzont tradycyjnego myślenia o herbie Polski, jego projekt odłożony został do szuflady. Ale nie ministerialnej — mojej. Czeka w gotowości na decydentów, którzy odważnie wezmą temat „na klatę”.

Do tematu pt. Symbole polskiej tożsamości narodowej mam zatem nadzieję w swoim czasie powrócić, bo braki edukacyjne są spore i w konsekwencji społecznie dotkliwe. W moim przekonaniu zorganizowany z sukcesem Kongres Pamięci Narodowej dowiódł, jak ogromny potencjał tkwi w edukacji historycznej.

Zapraszam do oglądania.

POST SCRIPTUM

Przy okazji omawiania podczas panelu wzoru herbu z roku 1919 mylnie podałem brzmienie nazwiska autora zaprezentowanej grafiki. Autorem ilustracji — wykonanej w latach 90. dla potrzeb Wydawnictwa Naukowego PWN — jest Zbigniew Kwiatkiewicz, a nie „Kwiatkowski”.

--Ilustracja tytułowa na podstawie stopklatki z zapisu video panelu dyskusyjnego na Kongresie Pamięci Narodowej IPN © 2023 IPN / IPNtvPL
Tagi: Kongres Pamięci Narodowej IPN; Orzeł Biały; polskie symbole tożsamościowe; godło Polski; herb Polski;

[P] 30.04.2024

Kazimierz Wielki — czyli: walka z wrogą małością

Koronacja królewskaKazimierz Wielki25 kwietnia 1333 r.

25 kwietnia 1333 roku w krakowskiej katedrze na Wawelu, arcybiskup gnieźnieński Janisław koronował na króla Polski Kazimierza — zwanego później WIELKIM. Zgodnie z wyrażoną przez Władysława Łokietka wolą, poza przejęciem władzy, obarczony został obowiązkiem obrony ojcowskiego dziedzictwa oraz odzyskaniem utraconych ziem — kujawskiej, dobrzyńskiej oraz Pomorza Gdańskiego.

Manifestacją objęcia tronu Królestwa Polskiego oraz władzy — otrzymanej przezeń wraz z nałożeniem na skronie korony — jest pieczęć majestatowa Kazimierza Wielkiego. Królewski status potwierdzał umieszczony na awersie pieczęci portret tronującego monarchy — czyli na majestacie — zgodny z wielowiekowym kanonem przedstawieniowym.

Stanowiło go obrazowanie władcy zwieńczonego koroną otwartą, zasiadającego na tronie i dzierżącego w dłoniach atrybuty władzy królewskiej — w prawicy berło, a w lewicy sferę z krzyżem. Pierwszą „kanoniczną” pieczęcią królewską była pieczęć majestatowa Przemysła II z roku 1295. Kolejną była pieczęć używana przez Władysława Łokietka.

Król na majestacie na pieczęciach — Przemysł II © ADP | Władysław Łokietek © AKSK | Kazimierz Wielki © MNK (archiwum własne)

Pieczęć majestatowa Kazimierza Wielkiego, zawierająca wizerunek władcy zwieńczonego koroną otwartą— corona aperta — jest manifestacją władzy w pełni suwerennego króla Królestwa Polskiego. Także treść legendy widniejącej na awersie pieczęci jednoznacznie ogłasza królewski status:

KAZIMIRUS D(ᴇ)I GR(ᴀᴛɪ)A REX POLONIE C(ʀᴀ)COVIE SA(ɴ)DOM(ɪʀɪᴇ) SIRAD(ɪᴇ) LANC(ɪᴄɪᴇ) CUYAU(ɪᴇ) POMORA(ɴ)IE.

Manifestacja królewskiego statusu Kazimierza Wielkiego, jako władcy Królestwa Polskiego, podkreślana jest także dużą i wyraźnie zaznaczoną koroną otwartą. Korona widniejąca na pieczęci majestatowej, zarówno na portrecie władcy, jak i wieńcząca przedstawienie orła, ma pięknie uformowane i szeroko rozłożone fleurony w kształcie płatków kwiatu lilii.

Pieczęć ostatniego Piasta jest jednak ostatnią z obustronnych pieczęci królewskich, na których widniał ukoronowany orzeł, jako znak osobisty władcy i jednocześnie insygnium Królestwa Polskiego. Jednakże w przeciwieństwie do pieczęci Przemysła II na pieczęciach Władysława i Kazimierza nie zamieszczono tarczy z królewskim orłem, lecz w polu pieczęci położono swobodnie wizerunek samego orła. 

Orzeł Biały na pieczęciach majestatowych — Przemysł II © ADP | Władysław Łokietek © AKSK | Kazimierz Wielki © MNK (archiwum własne)

Warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że zanim historia obdarzyła Kazimierza znamiennym przydomkiem «Wielki» to klimat polityczny — zwłaszcza za początków jego panowania — nie był mu przychylny. Ze związanych z cesarskim dworem ościennych ośrodków politycznych patrzono na niego „z góry”. Niekoniecznie dlatego, że był następcą władcy zwanego — z racji niskiego wzrostu — Cᴜʙɪᴛᴀʟɪs, czyli „Łokietek”.

Podnoszonym ze strony królów czeskich roszczeniom do polskiej korony towarzyszyły działania, które miały na celu obniżenie pozycji piastowskich władców. Już Przemysła II określano «królem Kalisza». Władysławowi Łokietkowi — mierzącemu wedle średniowiecznej miary ok. trzech łokci (156 cm) — przydano epitet «król Krakowa». Kazimierz był co prawda dużo wyższy od ojca, ale traktowano go podobnie.

Ślady tej „wojny propagandowej” utrwalone zostały nie tylko w ówczesnych kronikach, ale również w niektórych herbarzach. Wśród symboli władców Europy widnieje herb, któremu towarzyszy opis: «król Krakowa». Nie jest to jednak przedstawienie symbolu Królestwa Polskiego — białego orła w złotej koronie w polu czerwonym — ale postać króla z dużą lilią w prawicy, położona w tarczy o polu czarnym

Król Krakowaherbarze XIII-XV wiek © MAN / BNF | Pieczęć miasta Solec nad Wisłą XVI wiek © MNK (archiwum własne)

Ów heraldyczny wizerunek siedzącego na sporej wielkości karle „małego” władcy w za dużej koronie na głowie, można odczytywać jako efekt złośliwej propagandy wręcz jako karykaturę. Nawet lilia dzierżona w prawej dłoni zamiast berła — symbol dynastii Andegawenów — stanowić mogła sugestię braku samodzielności „króla Krakowa”, trzymającego się ręki władców królestwa Węgier.

Bez wątpienia wzrost znaczenia polskich królów był nie w smak ościennym ośrodkom politycznym ówczesnej Europy. Tak królestwu Czech, jak i  — a może w szczególności — zakonowi krzyżackiemu. Dlatego umieszczenie na pieczęciach władców odrodzonego Królestwa Polskiego wizerunku koronowanego orła — symbolu porównywalnego z orłem Świętego Cesarstwa Rzymskiego — nie wydaje się być przypadkowe.

Istotną manifestacją była także  treść legendy napieczętnej, wskazującej terytorialne władztwo. Stąd też Przemysł II tytułował się królem Polski oraz księciem Pomorza, a Łokietek królem Polski oraz panem i dziedzicem ziemi krakowskiej, sandomierskiej, łęczyckiej, Kujaw i ziemi sieradzkiej. Również pieczęć majestatowa Kazimierza miała zadać kłam uznawaniu polskiego władcy jako jedyniekróla Krakowa”. 

POST SCRIPTUM

Przy okazji pozwolę sobie na pewien kontekstowy wtręt — z pewnych względów zrozumiały jedynie dla bardzo wąskiego grona osób żywotnie zainteresowanych heraldyką samorządową. 

Zatem — a co gdyby zagadkowy obrazowanie małej postaci z za dużą koroną  oraz wielką lilią w lewicy — obecne na odcisku pieczęci miasta Solec nad Wisłą — było dalekim echem zapomnianego przedstawienia heraldycznego „króla Krakowa”?

— Hm…? :)

--Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęcia rewersu pieczęci majestatowej Kazimierza Wielkiego z zasobów Archiwum Narodowego w Krakowie
Tagi: Pieczęć majestatowa; Kazimierz Wielki; Władysław Łokietek; Przemysł II

[P] 27.04.2024

Możeł blady na różowym

Akcja „Orzeł może”Gazeta Wyborcza / Program III Polskiego Radia17 kwietnia 2013 r.

17 kwietnia 2013 roku demiurgowie gazetoida spod czerwonego prostokąta zapowiedzieli znamienny eksperyment społeczny. Pod hasłem «ORZEŁ MOŻE!» podjęli się ostatecznej rozprawy ze stereotypem Polaka — pesymisty i smutasa. Efektem przeprowadzonej akcji miała być diametralna zmiana polskiej mentalności — z szarej na… różową: 

«Nie wolno poddawać się propagandzie klęski i narodowemu masochizmowi. Nie ma zgody na sączenie jadu i obrzydzanie ojczyzny — zwłaszcza że za oknem wreszcie wiosna. […] Pamiętajcie: „Orzeł może!”.»*

«Są powody do radości i dumy. Zaczynamy happeningiem w czterech miastach Polski. W samo południe rozrzucimy 3 miliony ulotek zawierających żartobliwe wierszyki. […] Mamy bardzo dużo prezentów, kapitalne różowe okulary… **

Jak powiedzieli tak zrobili — 2 maja na głowy Polaków spadł różowy deszcz. Co prawda 3.000.000 ulotek zrzucone zostało z wojskowych helikopterów, ale kto by się czepiał wykorzystania zasobów Sił Zbrojnych RP w imię walki ze stereotypami. Różowość pokryła codzienną społeczną frustrację szarymi realiami — historycznymi  i bieżącymi — podsumowanymi po „sienkiewiczowsku”: CHDKK.

I powiem Państwu — CUD! — zadziałało! Polacy najwyraźniej skorzystali z rozdawanych podczas akcji różowych okularów. Już na jesieni dotychczasowy Premier RP znalazł lepszą pracę w Brukseli. A od lata następnego roku ówczesna Głowa Państwa mogła cieszyć się spokojną emeryturą po przenosinach z Belwederu do Pałacu pod Blachą.

Można? — Można! ORZEŁ MOŻE!

--Źródła:„Orzeł może” — J. Kurski, Gazeta Wyborcza 17.04.2013 r.** "Orzeł może" — zacznijmy się uśmiechać — M, Jethon, Polskie Radio Trójka, 17.04.2013 r.
Ilustracja tytułowa na podstawie grafiki zamieszczonej na ulotkach akcji „Orzeł może!” — projekt grafiki © Kacper Dudek / Gazeta Wyborcza / Program III Polskiego Radia
Tagi: Orzeł może; Możeł; Gazeta Wyborcza; Trójka

[P] 17.04.2024

Kokarda czy… okolicznościowe barwy?

Zarządzenie Nr 5 / MON9 kwietnia 2014 r.

Czy wiedzą Państwo, że Kokarda Narodowa używana podczas uroczystości państwowych, do dziś NIE MA umocowania w postaci powszechnie obowiązującego aktu prawnego wyższego rzędu? Tym samym wydaje się całkiem uzasadnione stwierdzenie, że noszone powszechnie i całkiem oficjalnie biało-czerwone kokardki to jedynie „okolicznościowy sposób” stosowania barw Rzeczypospolitej Polskiej.

Kokardy narodowe w barwach biało-czerwonych wprowadzono bowiem aktem prawa wewnętrznie obowiązującego — czyli de facto jedynie dla potrzeb Sił Zbrojnych RP. Na podstawie Zarządzenia Nr 5 / MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 9 kwietnia 2014 roku określono sposoby i okoliczności stosowania symboli w jednostkach Sił Zbrojnych RP.*

Zarządzenie stanowiło między innymi, że barw biało-czerwonych można używać w jednostkach w formie kokard narodowych używanych podczas uroczystości. Kokarda składać się ma z dwóch okręgów o średnicy 40 do 60 mm — białego centralnego oraz okalającego go czerwonego — i ma być wpinana z lewej strony w klapę munduru lub ubioru cywilnego.

Warto zauważyć, że przez pewien okres stosowano kokardę w odwróconych barwach, przy okazji obchodzonych oficjalnie uroczystości państwowych. Był to efekt działań Kancelarii Prezydenta Komorowskiego, zainicjowanych w listopadzie 2010 roku, w ramach których zachęcano do robienia „kotylionów w barwach narodowych”, według prezydenckiej instrukcji.**

Uroczystości obchodów 200 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja — foto: © Piotr Molecki / Kancelaria Prezydenta RP 2011

Szansą unormowania „tradycji” noszenia biało-czerwonej kokardy był projekt ustawy o symbolach państwowych, przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w roku 2019. Z mojej inicjatywy do ustawy wprowadzono wówczas dodatkowy załącznik graficzny z (na razie poglądowym) wizerunkiem Kokardy Narodowej. Do ustalenia pozostała forma przedstawienia symbolu (zdjęcie/grafika).

Niestety wprowadzony do legislacji akt prawny nie przewidywał ustanowienia Kokardy Narodowej odrębnym symbolem narodowym, lecz definiował ją wyłącznie jako składnik barw RP — ułożonych w kokardę. Dlatego też w roku 2021 wniesiona została przeze mnie do Sejmu RP Petycja w sprawie włączenia Kokardy Narodowej do katalogu symboli narodowych i państwowych (patrz: Petycja 2021).

Moją intencją było przywrócenie Kokardzie Narodowej należnej jej pozycji wśród symboli narodowych, wynikającej z nie tylko z tradycji historycznej, ale także prawnej — jaką stanowi Uchwała z 7 lutego 1831 roku. W moim osobistym przekonaniu Kokarda Narodowa jest bowiem polskim symbolem narodowym — kolejnym po herbie państwowym — o randze równej polskiej fladze.

Dodatkowo pozwolę sobie także ponowić postulat — sformułowany przeze mnie w roku 2011 (patrz: Orzeł Biały) — aby polskie symbole określane były w aktach prawnych „imiennie” — tzn. zgodnie z przysługującymi im historycznymi nazwami własnymi:

--Źródła:*  Zarządzenie Nr 5/MON z dnia 9 kwietnia 2014 r. w sprawie sposobu i okoliczności stosowania symboli Rzeczypospolitej Polskiej w jednostkach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej** List do szkół z okazji 11 Listopada — prezydent Bronisław Komorowski, 4.11.2010 r.
Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęcia z obchodów 3 Maja 2014 roku — foto: © Łukasz Kamiński / Kancelaria Prezydenta RP
Tagi: Kokarda Narodowa; symbole państwowe; symbole narodowe; godło państwowe; herb; flaga; ustawa o symbolach państwowych

[P] 09.04.2024

Zła „tradycja” wyborcza w jeżyckim fyrtlu

Wybory samorządowe2024 r.

Czego — w moim osobistym przekonaniu — zdecydowanie zabrakło w dniu wyborów na jednym z piękniejszych budynków poznańskiej dzielnicy Jeżyce?

FLAGI PAŃSTWOWEJ!

Od pewnego czasu złą tradycją dnia wyborczego w jeżyckim fyrtlu — zamieszkiwanym przeze mnie od urodzenia — stała się nieobecność biało-czerwonych flag na fasadzie budynku Szkoły Podstawowej nr 36 w Poznaniu, w której mieszczą się lokale wyborcze Obwodowej Komisji Wyborczej nr 30, 32 oraz 34.

Szkoła Podstawowa Nr 36 w Poznaniu — brama główna

Co ciekawe w instrukcjach Urzędu Miasta Poznania z ubiegłych lat (2014, 2015, 2019), dotyczących zasad przygotowania lokali wyborczych, widniał jednoznacznie brzmiący zapis:

Na widocznym miejscu na zewnątrz budynku, w którym mieści się lokal obwodowej komisji wyborczej należy zamieścić tablicę z numerem komisji oraz flagę państwową.

Dla jasności — flag państwowych nie umieszczono także wewnątrz obiektu przed wejściami do lokali poszczególnych komisji wyborczych. Być może nie wszyscy Poznaniacy „czują”, że dzień wyborów to jak najbardziej państwowe święto demokracji.

Wejście do Obwodowej Komisji Wyborczej Nr 32 i 34 oraz 30 — Szkoła Podstawowa Nr 36 w Poznaniu

POST SCRIPTUM

Przy okazji odnotowuję dwie kwestie estetyczno-konserwatorskie. Na odnowionej fasadzie w obrębie bramy umieszczone zostały pod godłem państwowym także tablice administracyjne. Na mój gust nie tylko szpecą część nadproża oraz ścianę bramną, ale wydają się wizualnie odbiegać od tradycyjnego wzorca. Podobnie krata bramy wjazdowej nie powinna być „upstrzona” tabliczkami różnej proweniencji. 

Właściwym decydentom podpowiem, że świetną okazją do wprowadzenia estetycznych zmian może być planowane w niedalekiej przyszłości zawieszenie na fasadzie szkoły tablicy z herbem miasta Poznania.

--Źródła:
  • Przygotowanie lokalu wyborczego (Załącznik nr 2) — Urząd Miasta Poznania 2019

Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęcia bramy głównej Szkoły Podstawowej Nr 36 w Poznaniu © Aleksander Bąk
Tagi: wybory; Obwodowa Komisja Wyborcza; lokal wyborczy; flaga państwowa; Szkoła Podstawowa Nr 36 w Poznaniu; Jeżyce

[P] 07.04.2024

Złota Emerytura dla 100-latków

Projekt ustawy o świadczeniu honorowym z tytułu ukończenia 100 lat życiaMinister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej11 marca 2024 r.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy o świadczeniu honorowym z tytułu ukończenia 100 lat życia. Na jej podstawie osoby posiadające obywatelstwo polskie, które ukończyły 100 lat życia, nabędą prawo do otrzymania świadczenia honorowego — tzw. Złotej Emerytury.

Wedle uzasadnienia ustawy projekt zawiera propozycje regulacji, które mają na celu unormowanie prawne wieloletniej tradycji szczególnego honorowania osób, które ukończyły 100 lat życia, w postaci przyznawania im świadczenia honorowego, finansowanego przez budżet państwa. Ustawa ma wprowadzić przepisy, które usankcjonują prawnie tę tradycję.

Przewidziana regulacja ma także zapewnić pełną zgodność dotychczasowej praktyki z Konstytucją. Jak się bowiem okazuje, zasady i tryb przyznawania świadczenia honorowego nie były regulowane w ustawie, ale w akcie prawa wewnętrznego podjętym zresztą kilkadziesiąt lat temu w innych realiach ustrojowych — który nie może stanowić podstawy decyzji wobec obywateli.

Założeniem projektodawcy ustawa ma także zabezpieczyć pewność i przewidywalność sytuacji prawnej najstarszej części społeczeństwa. Aktualnie bowiem utrzymanie świadczenia honorowego uzależnione jest od potwierdzenia przez każdego, kolejnego ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego, decyzji Prezesa Rady Ministrów z 1972 roku.

Przyznanie świadczenia następuje na wniosek złożony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Do wniosku wymagane jest złożenie pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań oświadczenia o posiadaniu obywatelstwa polskiego i opłacaniu podatku dochodowego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez okres co najmniej 10 lat.

100-latkom, którym Złota Emerytura wypłacona zostanie po raz pierwszy, wystawiony zostanie specjalny dyplom przez odpowiedni organ zobowiązany do świadczeń emerytalnych (ZUS, KRUS i in.). Świadczenie honorowe przysługiwać ma w wysokości równej 100 % przeciętnego wynagrodzenia pomniejszonego o potrącone składki na ubezpieczenia społeczne — od 1 marca 2024 roku jest to 6.246,13 złote.

Jednym słowem: Żyć — nie umierać!

--Źródła:
  • Projekt z dnia 11 marca 2024 r. ustawy o świadczeniu honorowym z tytułu ukończenia 100 lat życia — Rządowe Centrum Legislacji

Ilustracja tytułowa na podstawie projektu wzorów dyplomu świadczenia honorowego z załącznika graficznego Nr 1 i Nr 2  do projektu ustawy (proj. Aleksander Bąk)
Tagi: Złota Emerytura; 100 latkowie; Świadczenie Honorowe

[P] 01.04.2024

Skandal Wielkiego Szabatu

Triduum Paschalne2024

Na czym polegał skandal Rabbiego z Nazaretu

— Uzdrawiał w… Szabat! 

Gorzej — Jezus nawet po swojej śmierci nie leżał w grobie, ale w Szabat zstąpił do piekieł, by umarli, którzy Go usłyszą — żyli, a wszyscy, co za życia zniewoleni byli strachem przed śmiercią — zostali wyzwoleni.*

Amen!

--* Hbr 2,15
Ilustracja tytułowa na podstawie miniatur z brewiarza z XIV wieku © Bibliothèque nationale de France
Tagi: Jezus Chrystus; Triduum; Wielki Czwartek; Wielki Piątek; Wielka Sobota; Ostatnia Wieczerza; Pascha; Męka Pańska; Ukrzyżowanie; Śmierć

[P] 30.03.2024

Komedia omyłek — czyli o herbie Kłecka, który miał być Клецкa, a był… Obrzycka

Uchwała w sprawie ustanowienia herbu, flagi, pieczęci, banneru i flagi stolikowejRada Miejska Gminy Kłecko1 marca 2024 r.

1 marca Rada Miejska Gminy Kłecko przyjęła Uchwałę w sprawie ustanowienia herbu, flagi, pieczęci, banneru i flagi stolikowej. Tym samym po prawie 3 latach zakończona została część procedury związanej z ustaleniem wzorów symboli oraz uzyskaniem niezbędnej opinii ministra właściwego ds. administracji publicznej. Część, gdyż wzory sztandaru, insygniów władzy oraz odznaki honorowej są jeszcze w opiniowaniu. 

Przyczyną podjęcia przez władze kłeckiego samorządu prac przywracających właściwy historycznie wizerunek herbu miasta był fakt, iż dotychczas użytkowany wzór oparty był na błędnej tradycji, sięgającej okresu zaboru pruskiego. Krótki zarys historii dotyczącej źródeł wizerunku herbu miasta Kłecko opisałem w zeszłorocznym artykule pt.: Powrót Orła

Tym razem pozwolę sobie zamieścić parę słów więcej, uchylając nieco rąbka tajemnicy procesu projektowania oraz procedury ustanawiania wzorów symboli. Procesu o tyleż praco- i czasochłonnego, co z rożnych względów uciążliwego. Rzetelne opracowanie wzorów symboli samorządowych to dość żmudna praca, którą zaczyna analiza materiałów źródłowych, a kończy opracowanie projektu graficznego.

Wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest bowiem tak, że przychodzi „pan historyk” lub „pan plastyk” (niekiedy dwa w jednym lub oba razem) i — pstryk — z komputera wyskakuje projekt herbu. Bywa też tak, że pojawia się ktoś, kto próbuje sprzedać nieświadomemu samorządowi „projekt” stanowiący de facto „kompilację” paru herbów. Było tak m.in w przypadku gminy Budzyń (patrz: Ekspertyza graficzna).

Ekspertyza graficzna wzoru herbu Gminy Budzyń z Załącznika Nr 2 do uchwały Nr VIII/80/2019 Rady Gminy Budzyń z dnia 25 września 2019 r.

Źródłami przydatnymi do pracy materiały związane z lokalną tradycją historyczną, a w szczególności odciski pieczęci miejskich lub posesorskich — o ile się zachował. Bywa i tak, że choć odciski  przetrwały to nie są łatwe do odczytania. W przypadku wielkopolskiego miasta KŁECKO najwcześniejsze źródła sfragistyczne — jeśli takowe były — uległy zapewne zniszczeniu podczas wojen i pożarów. 

Poza wskazanym w literaturze i zachowanym odciskiem z okresu staropolskiego, udało się także — tu ukłon w stronę Bartosza Borowiaka — dotrzeć do późniejszego odcisku pieczęci, na dokumencie z 1807 roku. Jest nim skarga mieszczan królewskiego miasta Kłecko, wniesiona w roku 1807 do Trybunału Metropolitalnego w Gnieźnie na proboszcza Jakuba Nehringa, za zniesienie kościoła św. Marcina i św. Krzyża

Choć wizerunek obecny na lakowym odcisku pieczęci nie stanowił podstawy dla przeprowadzonej restylizacji graficznej herbu, to potwierdzał bardzo ważny fakt. Miejska pieczęć z przełomu XVII i XVIII wieku jest bowiem ważnym dowodem, gdyż potwierdza ciągłość użytkowania przez magistrat Kłecka przedstawienia niekoronowanego orła przez ponad 250 lat.

Odcisk pieczęci XVI w. — Muzeum Narodowe w Krakowie (A.Bak) | Odcisk lakowy pieczęci XVIII w. — Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie (B. Borowiak)

W tym kontekście wydaje się, że przypisywany dotychczas miastu KŁECKO wizerunek herbu z przedstawieniem trąby myśliwskiej pod książęcą mitrą, traktować można za „przejściowy” — co odnotował Marian Gumowski w swojej książce Pieczęcie i herby miast wielkopolskich (1932) — lub co najmniej niepewny, co zauważył Edmundas A. Rimša w publikacji Pieczęcie miast Wielkiego Księstwa Litewskiego (2007).

Zacznijmy jednak od początku. Pierwszym wydawnictwem, w którym zamieszczono wizerunek herbu miasta KLECKO było Wappenbuch der Städte des Grossherzogthums Posen (1866) autorstwa F. A. Vossberga niemieckiego sfragistyka i numizmatyka. W ozdobnej tarczy pod książęcą mitrą widnieje trąba zawieszona na szerokim pasie rzemiennym. Mitra nie jest zwieńczona krzyżem.

Podobne w warstwie symbolicznej przedstawienie herbu z podpisem KLECK, zamieszczone zostało w manuskrypcie Bolesława Starzyńskiego Herby Rzeczypospolitej Polskiej i WX Litewskiego (1893). Ilustrację tę umieszczono obok rysunku herbu miasta Kiszkowo z ówczesnego powiatu gnieźnieńskiego (Kreis Gnesen), co mogło sugerować badaczom „wielkopolską” proweniencję sąsiedniego wzoru herbu miasta Kleck.

Herb miasta Klecko — F. A. Vossberg 1866 | Herby miasta Kiszkowo i Kleck B. Starzyński, Herby Rzeczypospolitej Polskiej i W. X. Litewskiego 1893

Kolejny wzór herbu miasta KLETZKO zamieścił Otto Hupp — niemiecki grafik i heraldyk — w swojej publikacji Die Wappen und Siegel der deutschen Städte, Flecken und Dörfer (1896). Na rysunku wykonanym w specyficznej dla niego stylizacji widać dużą trąbę myśliwską zawieszoną na sznurze z charakterystycznym splotem. Widniejąca nad nią mitra książęca o jednym pałąku zwieńczona jest krzyżem.

W treści dotyczącej historii miasta Hupp przywołał zapis z książki Heinricha Wuttke Städtebuch des Landes Posen (1864), wedle którego jego pierwszy wójt Henryk otrzymał od księcia Bolesława Pobożnego przywilej, który uwalniał od poborów wszystkich osiedlających się w Kłecku, a samemu wójtowi zapewniałswobodę polowania na zające. Jakoś trzeba było tę trąbę osadzić w prawnych realiach średniowiecza.

Przywileje ówczesnego zasadźcy, czyli założyciela osady z ramienia księcia — wójta Henryka Strofisusa — opisał ks. Józef Dydyński w książce Wiadomości historyczne o mieście Kłecku (1858). Były to m.in. zwolnienie od podatków „po wsze czasy” części ziem — siódmego łana — czyli ok. 18 ha, własne jatki rzeźnicze, młyn wodny na Małej Wełnie oraz łaźnia, z której mógł pobierać opłatę od kąpiących się.

Herb Kłecka w kolejnej stylizacji Huppa pojawił się na kolekcjonerskich znaczkach popularyzujących tematykę heraldyczną, emitowanych przez producenta kawy Kaffee HAG w latach 20. XX wieku. O ile sam Hupp nie przesądzał czy obecność mitry wiąże się z książęcą lokacją, a róg myśliwski z prawem do polowań, to jego rysunek utrwalił w powszechnej świadomości niewłaściwy wzór herbu miasta.

Herb miasta KletzkoO. Hupp 1896 / 1915 | Herb Kłecka — Z.Ś. Słupski, Atlas ziem polskich 1912

Niejako wtórnie, w stosunku do ilustracji zamieszczonej w publikacji Vossberga z roku 1866, herb wielkopolskiego Kłecka zaprezentowany został w Atlasie ziem Polskich (1912), autorstwa Zygmunta Ś. Słupskiego. Opublikowane w nim przedstawienie stanowi barwną interpretację czarno-białego rysunku, na którym róg myśliwski wyposażony został w rzemień — choć z odwróconą pętlą.

Także polski badacz Marian Gumowski, wiązał początkowo ten wzór z „miastem w powiecie gnieźnieńskim, w województwie poznańskim”. W oparciu o publikację Vossberga przyjął, że herb powstał „wedle pieczęci z 1697 roku”. Szkic z jego notatek ukazuje szrafowane godło, którego tynktury opisane zostały według barwnego rysunku z Atlasu Słupskiego: „Na tle niebieskim czerwona mitra, czerwone rzemienie i złota trąba”.

Gumowski uznał jednak za „naiwną i nie wytrzymującą krytyki” interpretację przedstawienia heraldycznego — przesłaną w roku 1920 przez Magistrat Kłecka do Ministerstwa byłej dzielnicy pruskiej — wedle której trąba należeć miała do miejskiego pasterza trzód, wywołującego o poranku bydło z zagród na miejskie pastwisko.

W swojej publikacji Pieczęcie i herby miast wielkopolskich (1932) określił pieczęć z mitrą i rogiem myśliwskim jako przejściową, wprowadzoną w XVII wieku dla oznaczenia własności Radziwiłłów. Co prawda ówczesne wydawnictwo nie zawierało barwnych przedstawień herbów, jednak za herb właściwy dla Kłecka — jako oparty na najstarszej pieczęci z XVI wieku — wskazał „białego orła bez korony na czerwonem polu”

Herb Kłecka wg Vossberga | Herb Kłecka wg SłupskiegoKartoteka pieczęci i herbów miejskich  M. Gumowski, MNK | Herb Kłecka M. Gumowski 1932

Być może to właśnie poczynione przez Gumowskiego ustalenia były przyczyną przywrócenia w 1933 roku przez Radę Miejską w Kłecku herbu z białym orłem na czerwonym tle. Co więcej ówcześni rajcowie zdecydowali. że dotychczasowy herb miał zostać… odesłany do Klecka w ówczesnym powiecie nieświeskim II RP. Informował o tym w swoim czasie gnieźnieński dziennik «Lech»:

Rada miejska na ostatniem swojem posiedzeniu zaakceptowała ten stary polski herb i z tą chwilą znika z Kłecka „mitra z rogiem” która odesłana zostanie do Klecka, a jej miejsce zajmuje orzeł biały.

Taki też herb użytkowany był do 1939 roku. Potwierdza to publikacja Antoniego Chomickiego Herby miast i ziem polskich (1939) z opisem herbów miast KLECKO oraz KLECKO (woj. gnieźnieńskie). Herb pierwszego stanowić miała korona książęca, pod nią trąba myśliwska ze sznurkiem. Herbem miasta z województwa gnieźnieńskiego miał być natomiast Na tarczy zawieszonej na sznurze, orzeł Jagielloński. 

Źródłem pierwszej informacji była publikacja Wiktora Wittyga Pieczęcie miast dawnej Polski (1905), a drugiej Słownik heraldyczny dla pomocy w poszukiwaniach archeologicznych Stanisława Krzyżanowskiego (1870). Najwyraźniej przedwojenni badacze wiedzieli gdzie Kleck, a gdzie Kłecko. W literaturze powojennej herb wielkopolskiego Kłecka przedstawiany jest już zawsze widniejącym w nim wizerunkiem białego orła.  

W publikacji Mariana Gumowskiego Herby miast polskich (1960) zamieszczono już barwne przedstawienie herbu. Co prawda. wbrew jego wcześniejszym ustaleniom, widniał w niej orzeł ukoronowany. Wydaje się jednak, iż jest to pomyłka edytorska, gdyż ilustracji towarzyszył opis wskazujący, że miasto „w herbie miało orła bez korony. Herb taki widnieje na pieczęci miejskiej z XIV w., która była jeszcze w użyciu w XVII w”.

Herb miasta Kłecko M. Gumowski 1960 | Miasta polskie w tysiącleciu 1967 | Plewako / Wanag 1993

Odmienny stylistycznie i jakościowo wzór herbu Kłecka z białym orłem bez korony na tarczy o czerwonym polu przyniosło wydawnictwo Ossolineum — Miasta polskie w tysiącleciu (1965-1967). Jego charakterystyczny wizerunek przerysowany został dość ułomnie w inwentaryzacyjnym opracowaniu Herbarz miast polskich (1994), autorstwa Andrzeja Plewako i Józefa Wanaga.

Po umożliwieniu samorządom posługiwania się własnymi herbami, na podstawie ustaw wprowadzonych w Polsce w ramach reformy administracyjnej, ówczesne władze Kłecka zdecydowały o odejściu od decyzji swoich przedwojennych poprzedników. W roku 1990 Rada Gminy Kłecko, uchwałą nr VI/61/90, przyjęła wzór herbu w oparciu o jego błędne obrazowanie. 

W roku 2003 wzór ten wprowadzony został uchwałą Rady Gminy nr VI/43/03 do Statutu Gminy bez poddania go ustawowej procedurze opiniowania przez Ministra właściwego ds. administracji publicznej. Na mocy przedmiotowej uchwały postanowiono iż:

Herb i flaga miasta Kłecko — 1990 / 2003

Jak widać — historia zatoczyła koło. Przez kolejne 20 lat samorząd posługiwał się symbolem, którego wzór de facto oparty był nie na oryginalnym źródle sfragistycznym, lecz na pewnej XIX-wiecznej rycinie. Nie był to jednak koniec tytułowej komedii omyłek. Jej nową odsłonę stanowiła przywołana wcześniej publikacja Rimšy, traktująca o historycznych pieczęciach miast Wielkiego Księstwa Litewskiego. 

Oto w opisie pieczęci herbowej miasta KLECK — położonego na terenach dawnego województwa nowogródzkiego I Rzeczypospolitej i stanowiącego ówczesną siedzibę ordynacji nieświeskiej linii rodu Radziwiłłów (obecnie Клeцк / Кле́цак w obwodzie mińskim na Białorusi), zamieszczony został XIX-wieczny odrys pieczęci przypisywanej dotychczas… wielkopolskiemu miastu KŁECKO. 

Autor książki stwierdza jednak, że „aktów pieczętowanych tą pieczęcią nie udało się odnaleźć. Dodatkowo zauważa, że w przypadku odrysu pieczęci Kielisińskiego, używane w legendach łacińskie słowo SIGILLVM, przybrało zgermanizowaną formę SIEGIL. Wyjaśnieniem miało być wykonanie pieczęci przez majstra pochodzenia niemieckiego. Wzbudziło to we mnie zarówno zdziwienie, jak i „zaciekawienie” badawcze.

Co prawda współczesny herb białoruskiego miasta Клецк zawiera te same symbole to jednak podwieszona pod książęcą mitrą trąba myśliwska ma odmienny zwrot. Moim zdaniem oczywiście o tyleż skromnym co subiektywnym łączenie XIX wiecznego odrysu pieczęci z radziwiłłowskim miastem nie było właściwe, a stanowiło de facto kolejny akt heraldycznej komedii omyłek

Odrys pieczęci miasta Kleck — BK PAN (E. Rimša) | Nieoficjalny wzór herbu miasta Клeцк 1998 (А. К. Цітоў) | Oficjalny wzór herbu miasta Клeцк 1999 (А.А. Шпунт / А.В. Левчик)

Dlaczego tak uważam? Otóż w zasobach Archiwum Głównego Akt Dawnych zachował się odcisk pieczęci „łudząco podobnej” do wykonanego przez Kielisińskiego rysunku pieczęci. Jest to odcisk lakowy pieczęci miasta… OBRZYCKO. Co prawda wizerunek napieczętny tego egzemplarza odcisku jest delikatnie zatarty, jednak można na nim rozpoznać przedstawienie trąby wiszącej pod obręczą mitry.

Pieczęć tę przywołuje publikacja Marka Adamczewskiego Heraldyka miast wielkopolskich do końca XVIII wieku (2000), jednak bez załączonej ilustracji. Dokładniejszy jej odcisk ujawniony został niedawno — tu ukłon w stronę Jerzego Łojko — w referacie pt. Nieznane źródła heraldyczne w zasobach Archiwum Państwowego w Poznaniu. Herby miejskie w historycznej Wielkopolsce w dobie przedrozbiorowej (PTHer Poznań 2024).

Odcisk ten ujawnia szczegóły obrazowania heraldycznego oraz częściowo uszkodzoną legendę otokową. Przedstawienie mitry książęcej bez krzyża oraz wizerunek podwieszonej pod nią trąby myśliwskiej na splecionym sznurze odpowiada rysunkowi Kielisińskiego z XIX wieku. Co więcej — w legendzie widać ów „zgermanizowany” zapis «SIEGIL» oraz «OBRZICKO 1697» i dywizory w formie czteropłatkowych kwiatów.

Odciski pieczęci miasta Klecko 1697 — AGAD w Warszawie (A. Bąk) | Archiwum Państwowe w Poznaniu (J. Łojko ) | Odrys pieczęci miasta Kleck — Biblioteka Kórnicka PAN (A. Bąk)

Wskazywany w literaturze odrys pieczęci, pochodził z ryciny wykonanej w roku 1846 przez Kajetana W. Kielisińskiego dla zbiorów Tytusa Działyńskiego. Osobiście uważam, że rytownik musiał odtwarzać odcisk pieczęci miasta co prawda należącego do Radziwiłłów ale położonego w Wielkopolsce, a nie w radziwiłłowskich dobrach na Litwie. Mitra się zgadza, trąba się zgadza, data też — tylko miasto nie to.

Wydaje się, że prozaiczną przyczyną omyłkowego przypisania pieczęci wielkopolskiemu miastu, było po prostu zatarcie początku jego nazwy widniejącej w legendzie otokowej — na co wskazuje sam rysunek Kielisińskiego. I tak oto [OBRZ]ICKO zinterpretowane zostało przezeń jako KLECKO. Utrzymując konwencję komedii omyłek można powiedzieć, że Kłecko przez ostatnie 20 lat posługiwało się herbem Obrzycka.

Stanowi to dodatkowe potwierdzenie słuszności założeń przyjętych dla opracowania restylizacji wzoru herbu Kłecka. Zgodnie z nimi źródłem najwłaściwszym dla odtworzenia heraldycznego przedstawienia winien być najstarszy zachowany odcisk pieczęci — w tym przypadku z okresu staropolskiego. Tym bardziej, że — moim zdaniem — wydaje się on przywoływać starszą tradycję heraldyczną.

Odciski pieczęci miasta Kłecko 1576 — Muzeum Narodowe w Krakowie (A. Bąk)

Choć temat herbu Kłecka był wstępnie analizowany przeze mnie już 7 lat temu to dopiero w 2021 roku — tu znów ukłon w stronę Bartosza Borowiaka — pojawiła się możliwość wprowadzenia korekty herbu. Jej źródłem był archiwalny materiał sfragistyczny z XVI wieku ze zbiorów Wiktora Wittyga, przechowywany w zasobach Muzeum Narodowego w Krakowie, wskazany w publikacji M. Adamczewskiego. 

Wizerunek napieczętny z odcisku datowanego na rok 1576 — jako przechowujący najstarszą tradycję heraldyczną — stanowił podstawę dla opracowania współczesnego rysunku heraldycznego orła. Odcisk pieczęci zawierał dość wyraźne obrazowanie niekoronowanego orła. Jednak w jej części dolnej — w okolicach orlego ogona — wizerunek napieczętny był niestety zatarty. 

W moim przekonaniu, o ile wzór tarczy miał już cechy renesansowe, to obecne na pieczęci obrazowanie orła mogło przenosić wcześniejszą tradycję przedstawieniową, odwołującą się do okresu książęcej lokacji miasta. W oparciu o poczynione przeze mnie ustalenia przygotowane zostało odpowiednie opracowanie heraldyczno-weksylograficzne. 

Współczesnym godłem gminy Kłecko został zatem wizerunek niekoronowanego srebrnego orła o dziobie oraz szponach barwy złotej. Heraldyczne tynktury złota i srebra odtwarzane są odpowiednio przez kolor żółty i biały. Godło osadzone zostało w czerwonym polu tarczy późnogotyckiej. Podobnie położone zostało godło na fladze — centralnie na płacie o pasie środkowym czerwonym i  pasach skrajnych białych.

Projekt wzoru herbu i flagi gminy Kłecko2021 © Aleksander Bąk

I tu pojawiły się niespodziewane wyboje na drodze „historii toczącej kołem”. Po omówieniu projektu wzorów symboli przez Komisję Heraldyczną, do Burmistrza Kłecka skierowane zostało pismo jej Przewodniczącego, które zawierało następujące uwagi:

Wątpliwości budzi realizacja plastyczna: orzeł biały został uproszczony i zredukowany, przez co kojarzy się z heraldyką niemiecką okresu międzywojennego. Dotyczy to w szczególności ogona (w trzy pióra) i łap (np. h. Frankfurtu) oraz zbyt mało wyodrębnionego i wydatnego korpusu. Taka redukcja szczegółów zawsze niesie ze sobą to ryzyko.

Niestety do oficjalnego pisma nie załączono „skojarzeniowych” wzorów. Osobiście przyznam, że arcyintrygująco zabrzmiał zarzut „podobieństwa wizerunku orła od wzoru orła z herbu Frankfurtu”. Jest bowiem jasne — przynajmniej dla mnie — że o unikalności heraldycznego godła stanowią niekiedy detale. Być może drobne, ale jednak znaczące. 

W przypadku herbu Frankfurtu nad Menem wiadomo, że widniejący w nim orzeł:

Herb miasta Kcynia — K. Wójcikowski / R. Fidura 2015 | Herb miasta Kcynia / Exin — O. Hupp  1915 | Herb miasta Frankfurt nad Menem — A. Gloyr 1936

Zarzut „niemieckości” sformułowany w stosunku do mojego projektu orła był dla mnie dlatego intrygujący, ponieważ w roku 2015 podczas opiniowania projektu wzoru herbu gminy KcyniaKomisja Heraldyczna dopuściła projekt jednoznacznie „nawiązujący” do… niemieckiej stylizacji orła z XIX wieku. Pochodziła ona ze wspomnianej już wcześniej niemieckiej publikacji Otto Huppa. 

Trudno nie zauważyć, że oparty o rysunek Huppa wzór kojarzy się z niemiecką stylizacją heraldyczną orła w herbie miasta Frankfurt nad Menem z okresu międzywojennego (1936) użytkowanego zresztą do dziś. Czyż nie podobny układ piór i skrzydeł? — forma kwiatonów wieńczących koronę na głowie orła?  — szeroko rozstawione łapy o długich szponach z… ponoć typowo niemieckim długim „kciukiem”?

Co ciekawe przy projektowaniu herbu Kcyni nie skorzystano z innej grafiki Huppa z przedstawieniem herbu tego miasta. Co prawda rysunek ten wykonany został przezeń także w „arcyniemieckiej” stylizacji, lecz przynajmniej obrazowanie sylwetki orła bardziej nawiązywało bardziej do wizerunku obecnego w staropolskim źródle sfragistycznym, a nie używanego w herbie Frankfurtu nad Menem.

Herb miasta Kcynia / Exin — O. Hupp  1915 | Herb miasta Frankfurt O. Hupp  1915 | Herb miasta Frankfurt oficjalny znak promocyjny miasta 1985

Przyznam szczerze, że w kontekście drugiego zarzutu, postawionego przez Komisję Heraldyczną wobec wzoru orła mojego projektu — „zbytniej redukcji szczegółów” arcykuriozalnie brzmi dla mnie uzasadnienie, przedstawione przez projektantów herbu Kcyni, na podstawie którego Komisja Heraldyczna pozytywnie ów projekt zaopiniowała:

Po dwóch konsultacjach z Komisją Heraldyczną przy MAiC doszliśmy do konsensusu, w ramach którego została przyjęta stylizacja nawiązująca do przedstawień autorstwa Ottona Huppa, korzystnych kompozycyjnie i artystycznie. Komisja zasugerowała jednakże uproszczenia w rysunku, w szczególności licznych piór na głowie i ogonie oraz usunięcie cieniowania. Zmodyfikowana została także górna linia skrzydeł oraz linie piór na skrzydłach. Ogon został uproszczony do 7 piór.

Powróćmy jednak do procedury opiniowania herbu miasta Kłecko, toczącej się po coraz bardziej wyboistym gruncie. Choć w ocenie Komisji Heraldycznej dobór godeł zaproponowany w projekcie herbu uznany został za uzasadniony to uwagi na częściowe zatarcie odcisku pieczęci stwierdzono, że opracowanie oparte zostało na „niepełnej podstawie źródłowej”.

Odcisk pieczęci miasta Kłecko przy dokumencie datowanym na rok 1553 — Muzeum Narodowe w Krakowie  (A. Bąk)

W związku z tym poproszono o przeanalizowanie odcisku innej pieczęci Kłecka, błędnie przypisanej w literaturze przedmiotu mazowieckiemu miastu Czersk. Do prośby załączono „lepiej zachowany wzór”. Ów lepiej zachowany wzór nie był jednak zdjęciem oryginalnego odcisku pieczęci, lecz powiększeniem ilustracji z publikacji Wiktora Wittyga Pieczęcie miast dawnej Polski z roku 1905. 

Oryginalny dokument z roku 1553, zawierający odcisk tej pieczęci, zachował się w zbiorach Wiktora Wittyga, należących do Muzeum Narodowego w Krakowie. Wizerunek tej pieczęci omówiony został w przywołanej publikacji Wittyga — na co zwrócił uwagę Marek Adamczewski w swojej publikacji z roku 2000 — w akapicie poświęconym pieczęciom miasta Czersk. 

Ilustracja wydrukowana w technologii poligraficznej sprzed 120 lat, na pierwszy rzut oka (laika) sprawia wrażenie, jakby widniejący na niej orzeł posiadał ogon o „fantazyjnej” formie. Jednak dla znających techniki retuszerskie wyraźnie widoczne są efekty ręcznego „podrasowania” materiału źródłowego. Widać to szczególnie po miejscowych rozjaśnieniach, mających wzmocnić wypukłości (np. litery w legendzie pieczęci).

Odcisk pieczęci przypisany miastu Czersk 1553 — Wittyg 1905 | Odcisk pieczęci miasta Kłecko (Czersk) 1553MNK (A. Bąk)

Domniemana rozbudowana forma ogona orła widocznego na ilustracji z początku XX wieku stanowi jednak przekłamanie, wynikające ze stosowanych wówczas technik przygotowania materiałów ilustracyjnych do druku. Zamieszczane wówczas ilustracje nie były bowiem jak obecnie zdjęciami „zrastrowanymi” dla oddania półtonów, lecz grafiką stanowiącą efekt obróbki fotochemigraficznej.

Przeprowadzone przeze mnie badania cyfrowe zdjęć oryginalnego materiału sfragistycznego wykazały — oczywiście w moim skromnym i czysto subiektywnym przekonaniu — że ogon orła nie ma formy „jagiellońsko” rozbudowanej, ale składa się raczej z jednego pióra głównego oraz dwóch bocznych, rozchylonych  na boki. Domniemane dodatkowe pióra to jedynie naruszona struktura podłoża.

Nic na to nie poradzę, że widzę to co widzę — analiza oryginalnego odcisku wykazała jednoznacznie obecność układu w trzy pióra. Jednak tytułem „zgniłego kompromisu” dokonałem w kolejnym projekcie lekkiej modyfikacji bocznych piór ogona orła. Liczyłem na to, że prezentacja materiału badawczego będzie wystarczającym argumentem za przywróceniem pierwszej wersji wzoru herbu.

Odciski pieczęci miasta Kcynia / Czersk 1576 — Muzeum Narodowe w Krakowie (A.Bąk)

Niestety ujawnione na zdjęciach detale obrazowania napieczętnego nie przekonały Komisji Heraldycznej. Po przeprowadzonym głosowaniu — pięcioma głosami «za», przy dwóch głosach «wstrzymujących się» — wydano opinię negatywną. Uznano bowiem, że rysunek heraldycznego orła — choć wykonany w autorskiej interpretacji źródła oraz stylizacji — nie realizował wydanych uprzednio zaleceń

Zalecenia dotyczyły zaprojektowania wzoru orła, który winien odpowiadać stylizacji orłów jagiellońskich z epoki”. Zdaniem Komisji Heraldycznej, zaprojektowany dla herbu Kłecka wizerunek orła, winien nosić cechy właściwe dla orłów z czasów jagiellońskich. Jako źródłowe odniesienie dla opracowania stylizacji orła wskazano wizerunki orła obecne na monetach z okresu Kazimierza Jagiellończyka. 

Cóż — Komisja Heraldyczna najwyraźniej „zapomniała” w jaki sposób opiniowano projekty symboli miasta Kcynia. Wówczas, wobec „mało czytelnego rysunku orła na najstarszej znanej pieczęci Kcyni”, zdecydowano się na… odejście od prób interpretowania najstarszej pieczęci Kcyni. Autorzy opracowania ograniczyli wykorzystanie historycznej pieczęci wyłącznie w zakresie jej „treści merytorycznej”.

Odciski pieczęci miasta Kcynia 1576Muzeum Narodowe w Krakowie | Projekt wzoru herbu miasta Kcynia 2015 — Kamil Wójcikowski / Robert Fidura

Nie wymagano wtedy od projektantów, by rysunek orła odpowiadał stylizacji z epoki, z jakiej pochodziła pieczęć. Dopuszczono za to nader „autorską” interpretację źródła sfragistycznego z XVI wieku w duchu niemieckiej stylizacji z XIX wieku. Co więcej, choć najstarszy odcisk tego nie ujawniał z uwagi na jego częściowe zatarcie to arbitralnie przyjęto, „że godłem kcyńskiego herbu powinien być srebrny orzeł w koronie”.

Żaden z członków nie mierzył długości orlego kciuka, ani też nie dopatrywał się podobieństwa do niemieckiego orła z herbu Frankfurtu nad Menem — choćby z uwagi na koronę wieńczącą głowę orła o zgrozo białego i uproszczonego. Grono historyków nie miało też „wątpliwości dotyczących realizacji plastycznej herbu”, z uwagi na rysowanie sylwetki heraldycznego orła tzw. „drutem”. Bo skąd by mieli na tym się znać?

Zresztą — na jakiej też podstawie miałby ktokolwiek kręcić nosem, skoro łaskawą dłonią Przewodniczącego Komisji Heraldycznej sporządzono w imieniu wszystkich jej członków (tak, tak — komisja to przecież organ kolegialny) gratulacyjną „laurkę” dla herbu dużo bardziej „wątpliwego” plastycznie. Nota bene — ciekawe, czy członkowie Komisji Heraldycznej mieli tego świadomość?

Herb gminy Szelków — Kamil Wójcikowski 2012 / Robert Fidura | Załącznik do uchwały Komisji Heraldycznej nr 99-1841/O/2012

Niestety analiza wieloletniej procedury Komisji Heraldycznej dowodzi prawdziwości tezy, że ks. dr Paweł Dudziński pod hasłem: Komisja to Ja!uzurpuje sobie prawo do bycia wyrocznią wykraczającą ponad decyzje kolegialnego grona. Obdarzony głosem decydującym nie raz przechylał opinię Komisji Heraldycznej na korzyść rekomendowanego przez siebie wzoru herbu. Niekiedy tylko 1 głosem «za»!

Wracając do procedury opiniowania wzoru symboli gminy Kłecko. Osobiście przyznaję, że „amnezja” orzecznicza niektórych członków Komisji Heraldycznej wcale mnie nie dziwi. Przy dużej wyrozumiałości mógłbym nawet uznać, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak zdigitalizowanego archiwum wydawanych opinii, co ewidentnie nie pozwala na utrzymanie jednolitej linii orzeczniczej. 

Choć na posiedzeniu Komisji Heraldycznej oficjalnie zadałem pytanie — Kto z członków uznał wizerunek orła za podobny do orła z herbu Frankfurtu z lat 20. XX wieku? — to odpowiedzialny za to nie miał na tyle odwagi cywilnej, aby się przyznać. Być może osoba ta uznała, że — zgodnie z kodeksem Boziewicza — należy do kategorii wykluczonych z grona osób zdolnych do dawania satysfakcji honorowej.

Miniatura z manuskryptu z XIV w.© Bodleian Library

Nie był to jednak ani pierwszy przypadek unikania osobistej odpowiedzialności, ani też jedyny przykład na uznaniowość w opiniowaniu — o przekraczaniu kompetencji nie wspomnę. Choć swoje zastrzeżenia sformułowałem jednoznacznie na posiedzeniu Komisji Heraldycznej na nic to się nie zdało. Pozostało mi zatem zaliczyć to zjawisko do szekspirowskiej kategorii rzeczy, które nie śniły się filozofom

Poza tym — jak mówi przysłowie — nie warto kopać się z koniem, bo koń ma cztery nogi. Członkowie Komisji Heraldycznej mają co prawda tylko po dwie, ale nawet jeśli odliczyć ze składu „dobre dusze” (bo takie naprawdę tam są) oraz „martwe dusze” (i takowe są tam też od lat), to i tak stosunek nóg zawsze będzie niekorzystny dla „recenzowanego”.

Dlatego uznałem, że upieranie się przy „swoim” niepotrzebnie przedłuży procedurę, opóźnioną zresztą na starcie z winy Komisji Heraldycznej, co — w kontekście ewidentnego szukania dziury w całym przez „złe dusze” — będzie działało jedynie na szkodę samorządu. Biorąc pod uwagę plany gminy na rok 2023, przedstawiłem ostateczny projekt, który uwzględniał „jagielloński” kształt orlego ogona. 

Projekt wzoru herbu i pieczęci gminy Kłecko — 2021-2023 © Aleksander Bąk

Wszystko wskazuje na to, że — dzięki Bogu — decyzja o wprowadzeniu kompromisowej korekty była słuszna. Komisja Heraldyczna w przeprowadzonym głosowaniu — tym razem pięcioma głosami «za», przy dwóch głosach «wstrzymujących się» — uznała za właściwy kształt ogona w postaci wprowadzonej w projekcie współczesnego wzoru herbu gminy Kłecko.

Pismem z dnia 5 kwietnia 2023 roku Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformował Burmistrza Kłecka o wydaniu pozytywnej opinii wzorów symboli gminy Kłecko, na podstawie uchwały Komisji Heraldycznej z dnia 31 marca 2023 roku. Opinia objęła wzory herbu, flagi, flagi stolikowej, banneru oraz pieczęci. Orzeł wreszcie wylądował!

Czy obecne władze Kłecka — podobnie jak ich poprzednicy przed 90 laty — winny odesłać niewłaściwy herb miastu Клецк na Białorusi? W kontekście ujawnionej omyłki tym razem obdarowanym miastem powinno być wielkopolskie Obrzycko. Dotychczasowy symbol gminy zostanie jednak w Kłecku. Na uroczystej sesji burmistrz miasta zapowiedział, że dla herbu przewidziano honorowe miejsce w muzeum.

Przeniesienie dotychczasowego herbu Gminy Kłecko, 2024 © UMiG Kłecko

12 marca 2024 roku  w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego opublikowana została uchwała Rady Miejskiej Gminy Kłecko z dnia 1 marca 2024 r. w sprawie ustanowienia, herbu, flagi, pieczęci, banneru i flagi stolikowej Gminy Kłecko oraz zasad ich używania. Zgodnie z treścią Załącznika Nr 1 do uchwały herb gminy stanowi:

w polu czerwonym, srebrny orzeł o złotym orężu.

Wedle treści Załącznika Nr 2 flagę gminy stanowi natomiast:

płat trójdzielny w słup, z czego pas czołowy i skrajny biały, a środkowy czerwony, na którym umieszczono centralnie godło gminy.

Tym samym po ponad 90. latach historia ostatecznie zatoczyła koło. Choć — jak wynika z przytoczonych powyżej faktów — „koło historii” wcale nie toczyło się po gładkiej drodze, to jednak osobiście cieszę się, że kolejna Mała Ojczyzna może już posługiwać się symbolami przynależnymi mu historycznie i formalnie. A że wyszły spod mojej ręki — no cóż — to też mnie cieszy :)

Prezentacja wzorów symboli Gminy Kłecko, 2024 © UMiG Kłecko

POST SCRIPTUM 1

Mam nadzieję, że kolejne samorządy — nie tylko te z Wielkopolski, ale także z innych regionów Polski — wyrażą chęć podjęcia współpracy. W szczególności te, których herby wyglądają nie tylko na efekt komedii omyłek, ale ewidentnie nimi są — choć mogą posiadać pozytywną opinię Ministra i Komisji Heraldycznej. Niektóre z nich bowiem nie tylko rażą niskim poziomem plastycznym, ale są… plagiatami.

Zapraszam — nie jest łatwo, ale naprawdę warto!

POST SCRIPTUM 2

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji proceduje aktualnie nowelizację swojego rozporządzenia w sprawie powołania Komisji Heraldycznej, przewidującą usunięcie ks. dra Dudzińskiego ze składu Komisji Heraldycznej. Donosiła o tym swego czasu «Rzeczpospolita» w artykule Podejrzany o plagiat szef rządowej komisji straci posadę.

Sursum corda!

--Źródła:
  • Uchwała nr LXXXII/582/24 Rady Miejskiej Gminy Kłecko z dnia 1 marca 2024 r. w sprawie ustanowienia, herbu, flagi, pieczęci, banneru i flagi stolikowej Gminy Kłecko oraz zasad ich używania (Dz. U. Woj. Wielkopolskiego 2024.2778)
  • J. Dydyński, Wiadomości historyczne o mieście Kłecku, Gniezno 1858
  • А. К. Цітоў, Геральдыка беларускіх местаў (XVI — пачатак XX ст.). Мінск, 1998
  • Uchwała nr XII/87/2015 Rady Miejskiej w Kcyni z dnia 27 sierpnia 2015 r. w sprawie ustanowienia herbu, flagi, pieczęci, łańcuchów Gminy Kcynia
  • Uzasadnienie heraldyczno-historyczne projektów symboli gminy Kcynia, Kamil Wójcikowski, Robert Fidura, 2015

Ilustracja tytułowa na podstawie skanu ryciny K. W. Kielisińskiego z zasobów Biblioteki Kórnickiej PAN / A. Bąk
Tagi: Kłecko; herb; flaga; symbole samorządowe; projekt herbu; prezentacja; ustanowienie symboli; projektowanie herbów

[P] 26.03.2024

Godło z Wiki dla NIKE za… friko?

Nowa koszulka reprezentacji PolskiPZPN18 marca 2024 r.

«Magia narodowych symboli zamienia zwykłe chwile w niezapomniane doświadczenia. Biało-czerwona koszulka z orłem na piersi wyraża naszą tożsamość i pozwala poczuć siłę wspólnoty. Dzięki niej jesteśmy jak jedna drużyna. Mamy zaszczyt zaprezentować nową koszulkę reprezentacji Polski, w której nasi piłkarze i piłkarki od marca będą reprezentować nasz kraj.

Koszulka domowa to zwrot w stronę klasyki, z charakterystycznym czerwonym kołnierzykiem. Centralnie umieszczone Godło, powiększone w stosunku do poprzednich strojów, wyraża naszą tożsamość i pozwala poczuć siłę wspólnoty.»

nowa koszulka reprezentacji Polski — Łaczy nas piłka — oficjalny profil PZPN na Youtube

Tyle z oficjalnego anonsu na portalu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Ładnie brzmi — prawda? Godło, powiększone w stosunku do poprzednich strojów, wyraża naszą tożsamość i pozwala poczuć siłę wspólnoty.” Przyznam, że zawsze frapował mnie patriotyczny ton „pijarowców” prywatnego związku sportowego, gdy szło o symbole narodowe. Bo chyba nikt nie wątpi, że to całkiem prywatny biznes. Nikt — prawda?

Owszem — uznaję za rzecz zrozumiałą, że we współczesnym świecie każde z państw uczestniczy w sportowej rywalizacji poprzez narodowe reprezentacje. Jednakże odnoszę wrażenie, że idee sportu amatorskiego, jakie przyświecały twórcom piłkarskich drużyn przed 100 laty, były odmienne od zasad, które panują dziś. A jedyne co panuje obecnie w tym sporcie — już zdecydowanie nie amatorskim — to pieniądz.

Jest dla mnie rzeczą zdumiewającą, jak na przestrzeni ostatnich 30 lat zmanipulowano część społeczeństwa, wmawiając mu, że Polska Piłka to „dobro narodowe”, a Kadra A — czyli zespół zawodowców wynajętych przez prywatny biznes — to reprezentacja Narodu. W cieniu ołtarza Złotego Piłko-Cielca rozkręcono świetny geszeft, robiony od lat na wszystkim, co wiąże się ze „sportem narodowym”. 

Na wszelki wypadek ten „prywatno-publiczny” styk postanowiono okryć listkiem figowym w postaci polskiego „orzełka”.  W biały dzień — a nawet w świetle reflektorów — przy publicznym aplauzie otwarto furtkę do całkiem prywatnego biznesu. Jak? Prosto — monetyzując obecność godła na strojach reprezentacji Polski. Zważając na skalę przychodów ze sprzedaży odzieży sportowej jest to biznes STULECIA.

Podpisanie nowelizacji ustawy o sporcie prezydent Bronisław Komorowski © 2012 KPRP

Zapewne pamiętają państwo „aferę” z roku 2012 ze zniknięciem godła państwowego z koszulek polskiej reprezentacji Polski w piłce nożnej. Zastąpił go znak PZPN określony przeze mnie jako „Wąrzeł” — hybryda węża i orła (patrz: Wąrzeł godłem… — Aktualności 2011). Natychmiast podniosła się wrzawa — od mediów po trybuny sportowe. Powszechny „oburz” doprowadził do prezydenckiej nowelizacji ustawy o sporcie:

Art. 13. 2. Polski związek sportowy, Polski Komitet Olimpijski i Polski Komitet Paralimpijski umieszczają, odpowiednio, na stroju reprezentacji kraju, na stroju reprezentacji olimpijskiej oraz na stroju reprezentacji paralimpijskiej godło Rzeczypospolitej Polskiej […]

W konsekwencji wprowadzono także zmiany w treści ustawy o godle:

Art. 3a Godło Rzeczypospolitej Polskiej umieszcza się na stroju reprezentacji kraju, na stroju reprezentacji olimpijskiej oraz na stroju reprezentacji paraolimpijskiej, na zasadach określonych w ustawie z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie (Dz. U. Nr 127, poz. 857, z późn. zm.1), z uwzględnieniem art. 1 ust. 2.

I tak na mocy państwowego aktu prawnego — podpisanego ręką Prezydenta RP (B. Komorowski) — prywatna firma (NIKE), na podstawie umowy z prywatnym stowarzyszeniem (PZPN), uzyskała możliwość handlowania swoim towarem oznakowanym ustawowym wzorem godła państwowego, który wedle tej samej ustawy nie może być umieszczany na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego:

Art. 16. 1. Symbole Rzeczypospolitej Polskiej nie mogą być umieszczane na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego.

Nowe koszulki reprezentacji Polski  Sklep Kibica Reprezentacji Polski © R-GOL 2024 — r-gol.com 18.03.2024

Pozwoliłem sobie rzucić okiem na stronę producenta strojów — NIKE. Opublikowane tam zdjęcia strojów reprezentacji Polski domowego (biało-czerwonego) oraz wyjazdowego (czerwonego) — opatrzone zostały następującym opisem:

Jednym słowem nowoczesny i futurystyczny powrót do przeszłości — ale której … Orłów Górskiego czy Piechniczka?

Stroje Federacji Narodowej Nike 2024: Polska — Nike's National Federation Kit © 2024 NIKE, Inc.

Od 2012 roku orzełek sportowy przybierał różne formy. Pisałem o tym przy okazji wprowadzania jego kolejnych odmian (patrz: Umarł Wąrzeł! Niech żyje… clipartOrzeł! — Aktualności 2014). Co tym razem mówią nam PZPN'owscy „pijarowcy”? 

Wielkie emocje na boisku, wielka wrzawa na trybunach, wielkie poruszenie w domach. Wszystkim tym uczuciom zawsze towarzyszy reprezentacyjna biel i czerwień koszulek, które dziś zyskują kolejną odsłonę! Wprawne kibicowskie oko dostrzeże, że najnowsze koszulki reprezentacji Polski to nostalgiczny powrót do designu lat 80. minionego wieku. Ulokowany w centrum orzeł jest najważniejszą częścią obu trykotów

Pozwoliłem sobie zatem uruchomić moje oko, co prawda nie kibicowskie, ale — gwarantuję — że równie zaangażowane. Przyglądając się „najważniejszej części trykotów” zauważam nie tyle „nostalgię” do designu lat 80. minionego wieku, co wizerunek godła Polski niezgodny z ustawą o godle. A przecież ustawa o sporcie wyraźnie mówi o użyciu na stroju reprezentacji kraju godła Rzeczypospolitej Polskiej.

Wzór godła Polski — koszulka stroju domowego | koszulka stroju wyjazdowego — Poland 2024 National Federation Kit © 2024 NIKE, Inc.

Co zatem widzi moje oko? Po pierwsze, że — wbrew pozorom — „nostalgiczny” wzór nie jest wizerunkiem z załącznika nr 1 do ustawy o godle. Po drugie, w przypadku stroju czerwonej barwy godło obramowane jest białą bordiurą — zapewne wyrażając nostalgię za PRL'em. Po trzecie — na stroju barwy białej orzeł na tarczy pozbawionej bordiury ewidentnie „pływa” w jej polu. 

A po czwarte i najważniejsze — rekomendowane w patriotycznej tonacji przez PZPN'owskich pijarowców „Godło, które wyrażać ma tożsamość i pozwalać poczuć siłę wspólnoty” jest grafiką pozyskaną z zasobów Wikipedia / Wikimedia Commons. Niestety ów „wikipedyjny” plik, łudząco podobny do wzoru ustawowego, udostępniany jest od lat także przez oficjalną stronę Prezydenta RP (patrz: i inne… – Aktualności2013).

Chcieliście wprawnego oka — to macie. Ktoś powie, i co z tego, przecież niewiele się różnią. Stanowisko takie to nie tylko efekt postrzegania rzeczywistości niewprawnym okiem, ale także wyraz zgody na naruszanie prawa. A prawo wyraźnie mówi o używaniu ustawowego wzoru. De facto bowiem poza załącznikiem do ustawy o godle NIE MA INNEGO wzoru graficznego oficjalnego godła Rzeczypospolitej Polskiej. 

Godło RPzałącznik nr 1 do ustawy o godle (Dz. U. z 2024 r. poz. 155) | Godło RPPoland National Federation Kit © 2024 NIKE, Inc. | Godło RP Wikimedia Commons 2008

Druga kwestia jest również dostrzegalna tylko przez posiadaczy„wprawnego” oka. Godło z zasobów Wikimedia Commons / Wikipedia jest niesymetryczne. Przedstawienie orła przesunięte jest w prawo w stosunku do pionowej osi tarczy. Wynika to z odtworzenia niesymetrycznej sylwetki orła widniejącego we wzorze źródłowym. Dla niektórych być może jest to nieistotny szczegół — ja to jednak widzę.

Wbrew stwarzanym pozorom dbałości o polskie symbole w rzeczywistości nikt z decydentów — urzędników ministerialnych czy też działaczy sportowych nie przykłada wagi do weryfikacji wzoru zastosowanego na strojach reprezentacji Polski. A ktoś przecież musiał oficjalnie — zgodnie z wytycznymi ustawy — przekazać wykonawcy wzór produkcyjny godła państwowego. 

A może rozmyślnie sięgnięto po plik na licencji CC Public Domain Mark 1.0 — bo darmowy, dostępny i wektorowy. Jakakolwiek jednak intencja stała za ową decyzją, w moim przekonaniu obecne na strojach reprezentacji Polski GODŁO ZA FRIKO, jest niezgodne z wytycznymi ustawy o sporcie oraz ustawy o godle, w zakresie umieszczania godła Rzeczypospolitej Polskie. Nie jest bowiem wzorem ustanowionym przez prawo. 

Dura lex sed lex.

--Źródła:• Nowe koszulki reprezentacji Polski — oficjalny serwis Polskiego Związku Piłki Nożnej — pzpn.pl, 18.03.2024• Nowa koszulka reprezentacji Polski — Łączy nas piłka — oficjalny kanał PZPN na Yutube, 18.03.2024• Oficjalny Sklep Kibica Reprezentacji Polski — sklep.laczynaspilka.pl• Sklep z odzieżą sportową NIKE, Inc — nike.com/gbUstawa z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie (Dz. U. Nr 127, poz. 857, z późn. zm.1)Ustawa z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych (Dz.U. 2024 poz. 155)• Creative Commons — licencja CC 1.0 Deed, CC0 1.0 Universal — creativecommons.org
Ilustracja tytułowa na podstawie materiałów prasowych Polskiego Związku Piłki Nożnej — spot promocyjny „n o w a k o s z u l k a reprezentacji Polski” © 2024 PZPN
[P] 18.03.2024

Orzeł „koronowany” Anno Domini 1000

Zjazd Gnieźnieński„Koronacja” Chrobrego7-15 marca 1000 r.

7 marca 1000 roku w Gnieźnie odbył się Zjazd Gnieźnieński. Do ówczesnej siedziby władcy państwa Polan —  Bolesława Chrobrego — zawitał z pielgrzymką do grobu św. Wojciecha król Niemiec i cesarz rzymski Otto III. Choć wizyta u Bolesława miała de facto charakter religijny to Otto, zaszokowany słowiańską gościnnością — najwyraźniej przekraczającą nawet cesarskie standardy — zdobył się na gest o tyleż świecki, co formalnie znaczący.

Władca Świętego Cesarstwa Rzymskiego nie tylko przekazał Bolesławowi ówczesny symbol władzy — Świętą Włócznię (Sancta et Crucifera Imperialis Lancae) — ale własną ręką założył na skroniach piastowskiego władcy cesarski diadem. Symboliczne przekazanie imperialnych insygniów przydało Bolesławowi status „przyjaciela cesarza i sprzymierzeńca narodu rzymskiego”. Rokowało to nadzieje na pomyślny rozwój państwa i wzrost rangi jego władców.

O ile bogactwo powitania zdumiało niemieckiego kronikarza Thietmara, który opisał je jako «incredibile ac ineffabile» — czyli nie do uwierzenia i niewysłowione — to już „koronacja” cesarskim diademem ewidentnie wywołała jego zgorszenie. Była mu ona tak bardzo nie w smak, że wzywał Boga, by wybaczył Ottonowi wywyższenie Bolesława — wściekłego bezczelnika, gada jadowitego, wroga naszego — podniesionego z roli trybutariusza do rangi przyjaciela cesarstwa.

#TakByło

--Ilustracja tytułowa — zdjęcie fabularyzowane na podstawie portretu orla morskiego i diademu z początku XI wieku — Pixabay / Gallery of Art / A. Bąk
Tagi: Orzeł Biały; Zjazd Gnieźnieński; Bolesław Chrobry; Otto III; koronacja; diadem; korona; Korona Chrobrego

[P] 07.03.2024

Nie głodzić Misia UśMicha!

Międzynarodowy Dzień Niedźwiedzia Polarnego27 lutego

 Czy wiedzieli Państwo, że 27 lutego obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Niedźwiedzia Polarnego? Jeśli nie mieli Państwo takiej świadomości to od teraz braki w wiedzy zostały uzupełnione. Przy okazji #TegoDnia — a w zasadzie na jego zakończenie — parę słów w „misiowo-polarnym” klimacie. Parę dni temu miasto Suwałki, zwane polskim „biegunem zimna”, wprowadziło zmiany w zakresie promocji swego wizerunku.

Tym samym po trzynastu latach zdetronizowany został dotychczasowy znak promocyjny, wizualizujący — zgodnie z ówczesną strategią — markę «Pogodne Suwałki». Stanowił go umowny uśmiech misia z wpisaną weń literą «S». I tak oto w środku kalendarzowej zimy klimat lokalnej społeczności co najmniej się „ocieplił”. Cztery lata temu podobnie temperaturę podniosła cicha „podmiana” herbu miasta przy okazji ustanowienia insygniów władzy, czyli tzw. łańcuchów.

Owe heraldyczne „pierepałki” opisałem dwa lata temu w artykule pt.: Suwalsko-kameduskie menento… W roku 2019, przy okazji pomysłu na ustanowienie insygniów władzy — czyli tzw. łańcuchów dla Prezydenta oraz Przewodniczącego Rady Miejskiej — przemycono po cichu zmieniony wzór herbu. Władze miasta przekonane zostały twierdzeniem wykonawców, iż wzór herbu wyszedł spod ręki „światowej sławy” heraldyka — Alfreda Znamierowskiego.

Herb miasta Suwałki — 1967 | 2005 | 2019

Mimo iż wzory łańcuchów z nowym herbem uzyskały pozytywną opinię Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, wydanej na podstawie uchwały Komisji Heraldycznej — co nie dziwi, gdyż Znamierowski od lat członkiem tejże był — nowy wizerunek symbolu miasta nie spodobał się mieszkańcom Suwałk. Pod presją opini publicznej władze Suwałk zostały zmuszone do rezygnacji z ustanowienia tego wzoru herbu oraz podjęcia prac nad nowym jego opracowaniem.

Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, iż w roku 2011 Komisja Heraldyczna wyraziła negatywną opinię w sprawie wzoru herbu i sztandaru, którego źródłem był wzór herbu z wydawnictwa Miasta polskie w tysiącleciu, zarekomendowany przez Komisję Heraldyczną w roku 2005, jako najlepszy pod względem poprawności heraldycznej wzór herbu. Co więcej — kolejną negatywną opinię wobec wzoru flagi z tymże herbem zawierała „ekspertyza” z roku 2014, przygotowana właśnie przez Alfreda Znamierowskiego, jako członka Komisji Heraldycznej.

Wprowadzona w lutym bieżącego roku zmiana logo nie uszła uwadze mieszkańców miasta. Podobnie jak przed pięcioma laty, suwalska społeczność nie spała snem zimowym. Jej natychmiastowa reakcja sprawiła, iż po 24 godzinach od jego ogłoszenia, włodarz miasta uchylił swoje Zarządzenie w sprawie wprowadzenia systemu identyfikacji wizualnej marki Gminy Miasta Suwałki oraz znaku promocyjnego (logo) Gminy Miasta Suwałki. Na profilu promocyjnym miasta na FB zapowiedziano, iż… #MiśUśmich zostaje z nami na zawsze.

Pogodne Suwałki profil promocyjny Facebook, 22 lutego 2024

Na oficjalnym portalu miejskim zamieszczono też wypowiedź samego prezydenta miasta: 

Jeszcze dziś do aktualnego obiegu powróci logo MisiaUśmicha z 2011 roku. Widząc jak silną więź do tej sprawy przykładają mieszkańcy uznałem, że to Wy drodzy Suwalczanie zdecydujecie, jakie będzie nowe logo Suwałk. Jeszcze raz podkreślę, że MiśUśmich zostaje z nami na zawsze, a ja to państwu gwarantuję gdyż sam jestem z nim bardzo związany.*

No cóż — przyznam szczerze, że zupełnie nie dziwię się tej „politycznej przytomności” prezydenckiego umysłu. W każdym klimacie najniebezpieczniejsze są przeciągi — w szczególnosci wyborcze. 

Znak marki Pogodne Suwałki | Miś Uśmich — maskotka (pluszak) | Znak marki Jarmark kamedulski — proj. Aleksander Bąk

Co ja na to osobiście, jako autor znaku marki «Pogodne Suwałki», autor konceptu «Miś UśMich» — zarówno maskotki-pluszaka, jak i „żywej maskotki miejskiej” biegającej po ulicach — oraz autor znaku «Jarmarku Kamedulskiego»? Przyznaję, że od paru ładnych lat suwalskiemu samorządowi zbierało się — choćby za nieuprawnioną deformację maskotki miasta, która obecnie wygląda na… zagłodzoną i z wyraźnym wodogłowiem.

Zastanawiam się zatem, dlaczego Suwałki przyciągają takie problemy. Kto wie — może wszystkiemu winna jest po prostu ta wieczna zmarzlina, zalegająca 300 metrów pod powierzchnią? 

:•)

--* Zarządzenie Nr 68/ 2024 Prezydenta Miasta Suwałk z dnia 21 lutego 2024 r. w sprawie wprowadzenia systemu identyfikacji wizualnej marki Gminy Miasta Suwałki oraz znaku promocyjnego (logo) Gminy Miasta Suwałki oraz ustalenia zasad ich użytkowania i zastosowania — bip.um.suwalki.pl/Prawo_miejscowe, 21.02.2024** Zarządzenie Nr 72/ 2024 Prezydenta Miasta Suwałk z dnia 22 lutego 2024 r. w sprawie uchylenia Zarządzenia nr 68/2024 Prezydenta Miasta Suwałk z dnia 21 lutego 2024 r. w sprawie wprowadzenia systemu identyfikacji wizualnej marki Gminy Miasta Suwałki oraz znaku promocyjnego (logo) Gminy Miasta Suwałki oraz ustalenia zasad ich użytkowania i zastosowania — bip.um.suwalki.pl/Prawo_miejscowe, 22.02.2024* * MiśUśmich zostaje z nami na zawsze, 22 lutego 2024 — um.suwalki.pl
Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęcia z materiałów prasowych opublikowanych na oficjalnym portalu miasta Suwałki, 22.02.2024 — um.suwalki.pl
Tagi: Suwałki; Miś Uśmich; Pogodne Suwałki; logo promocyjne; JarmarkKamedulski; PolarBear; International Polar Bear Day

[P] 27.02.2024

Herb Poznania trafia pod strzechy — tzn. do szkół

Herb Stołecznego Miasta PoznaniaTablica z herbem dla szkół22 lutego 2024 r.

Dziś na fasadzie Liceum Ogólnokształcącego św. Marii Magdaleny — najstarszej szkoły w Poznaniu — odsłonięta została tablica z wizerunkiem herbu Stołecznego Miasta Poznania. Przyznam, że stanowi to ciekawy zbieg okoliczności. Dlaczego? Bo w liturgicznym kalendarzu Kościoła katolickiego obchodzone jest dzisiaj święto Katedry św. Piotra w Rzymie. A jak wiadomo — św. Piotr Apostoł patronem Poznania jest.

Drugim jest co prawda św. Paweł, ale de facto św. Piotr jest patronem najstarszym, gdyż pierwszą katedrę na ziemiach Polski wzniesiono w X wieku w Poznaniu właśnie pod jego wezwaniem. Ówczesna siedziba biskupa misyjnego miała prawo posiadania świątyni pod tym samym wezwaniem, co pierwszy kościół rzymski

Ponieważ nie ma przypadków, lecz są tylko znaki — przyjmuję ten fakt za dobry omen. Nie wszyscy bowiem wiedzą, że związki nazwiska Bąk z herbem Poznania liczą sobie już prawie 200 lat. W literaturze przedmiotu odnotowano fakt, że w połowie XIX wieku niejaki Szymon Bąk umieścił wizerunek herbu Poznania na zwierciadlanym sklepieniu w Sali Sądowej poznańskiego Ratusza:*

W r. 1834 za poradą architekta Schinkla przedzielono wspaniałą salę recepcyjną na linii dwóch środkowych filarów na dwie oddzielne izby, przyczem sklepienie w części południowej w nieumiejętny sposób przemalowano. Również w tym mniejwięcej czasie sala królewska otrzymała dekoracyę malarską w duchu sztuki pompejańskiej. Dzieła tego dokonał malarz poznański Bąk.**

Herb Poznania, Sala Sądowa Ratusza w Poznaniu XIX w. Poznańska Wiki / Jan Kaczmarek

Tablica herbowa umieszczona dziś na froncie poznańskiego liceum przygotowana została w ramach opracowanej przeze mnie w zeszłym roku cyfrowej standaryzacji statutowych symboli Miasta Poznania. Stanowi ją Księga Herbu Stołecznego Miasta Poznania, sporządzona celem zapewnienia samorządowi właściwego użytkowania jego symboli.

Podjęte „z urzędu” działania w zakresie upowszechnienia wizerunku herbu miasta Poznania osobiście mnie cieszą. Z dwóch powodów — po pierwsze dlatego, że historia związana ze współczesnym wzorem poznańskiego herbu zatoczyła swoiste koło. Po ponad 30 latach została niejako zwieńczona praca podjęta przez poznańskiego artystę-plastyka Jerzego Bąka — prywatnie mojego Tatę.

Po drugie dlatego, że ważne dla lokalnej społeczności tożsamościowo symbole wreszcie „trafiają pod strzechy”. Pozwolę sobie jednak wyrazić nadzieję, że działania magistratu nie zakończą się jedynie na fasadzie budynków placówek oświatowych, ale przenikną wgłąb. Dlatego ze swojej strony deklaruję gotowość do podjęcia szeroko rozumianych działań popularyzacyjnych.

Trzeba bowiem zaznaczyć, że jedno z najbogatszych ideowo przedstawień heraldycznych w Polsce do dziś nie doczekało się wyjaśnienia. Dominuje nadal sztampowa „egzegeza”: orzeł — bo to symbol lokacji piastowskich książąt; mury — bo to symbol samorządności; klucze — bo to symbol sprawowanej władzy; apostołowie — bo Piotr i Paweł to patronowie miasta i katedry; gwiazdy i półksiężyce — bo… nie wiadomo dlaczego

Herb Miasta Poznania1896 | 1991 | 1997

Przy tej okazji pozwolę sobie na przywołanie historii związanej z ustaleniem współczesnego wzoru herbu miasta Poznania. Wbrew pozorom jego wizerunek wprowadzony na początku lat 90. nie odwoływał się do historycznej pieczęci, lecz stanowił odwzorowanie herbu z okresu przedwojennego, a de facto wizerunku ustalonego jeszcze podczas zaboru pruskiego. Rożnicę stanowił m.in. brak korony na głowie orła.

Kwestia współczesnej restylizacji wizerunku herbu miejskiego pojawiła się w roku 1991 przy okazji prac prowadzonych przez Jerzego Bąka nad projektem nowego znaku Związku Miast Polskich. W przedwojennym znaku ZMP widniały herby pięciu miast — Warszawy, Krakowa, Poznania, Lwowa oraz Wilna. Co ciekawe — w herbie miasta Poznania widoczna była korona ponad głową orła.

Znak Związku Miast Polskich  1929-1939 | Znak Związku Miast Polskich 1992 — Jerzy Bąk

Potrzeba umieszczenia poznańskiego symbolu w projektowanym na nowo znaku ZMP — tym razem obok herbów Gniezna, Krakowa i Warszawy — skłoniła projektanta do weryfikacji historycznego wizerunku heraldycznego. Jedynie Poznań, w odróżnieniu od pozostałych miast mieniących się „stołecznymi”, nie posiadał bowiem herbu z koroną nad tarczą.

W maju 1991 roku podjęte zostały przez Jerzego Bąka badania wzoru źródłowego, jaki stanowił oryginalny tłok średniowiecznej pieczęci miejskiej, datowany na XIV wiek — moim skromnym zdaniem z końca XIII wieku. Wykonane zostały wówczas pierwsze odciski woskowe oraz gipsowe tłoka przechowywanego w Państwowym Archiwum w Poznaniu. 

To właśnie wizerunek napieczętny obecny na historycznym tłoku uznany został w czerwcu 1991 roku przez Radę Miasta Poznania za wzór pieczęci urzędowej miasta. Opracowanie projektu współczesnego wzoru herbu Poznania zlecone zostało Jerzemu Bąkowi w grudniu 1991 roku. Decyzję poprzedził wygrany przez artystę konkurs na projekt ozdobnych Kluczy Miasta Poznania.

Tłok pieczęci miejskiej Poznania XIV wiek — foto: © Jerzy Bąk| Klucze Miasta Poznania 1991 © Jerzy Bąk

Odciski tłoku pieczęci w masie silikonowej, wykonane w roku 1992 na potrzeby prowadzonych prac, ujawniły jednoznacznie obecność korony na głowie orła. To wtedy część członków ówczesnej Komisja Kultury zakwestionowała… autentyczność tłoku historycznej pieczęci miejskiej (sic!). Na wniosek Jerzego Bąka zalecone zostało przeprowadzenie badań kryminalistycznych tłoka.

Ekspertyza wykonana przez Pracownię Badań Dokumentów i Pracownię Mechanoskopijną Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu wykazała, że historyczny tłok pieczętny nie nosi śladów celowego działania, zmierzających do zmian w wyobrażeniu napieczętnym. Potwierdzono także, że przechowywane archiwalne odciski pieczęci z lat 1344-1637 wykonane były tym właśnie egzemplarzem tłoka. 

Odcisk pieczęci miasta Poznania w mikrosylu pieczętnym , ekspertyza 1992 — archiwum własne © Jerzy Bąk

Pojawienie się korony na głowie orła było sprzeczne ze stanowiskiem prezentowanym w dotychczasowej literaturze przedmiotu, lansującej PRL-owską wykładnię piastowskiego — czyli: „ludowego” — przedstawienia orła. Obecność niekoronowanego orła na XIV-wiecznej pieczęci Poznania stanowić miała bowiem odwołanie do herbu książąt wielkopolskich — założycieli miasta z roku 1253.

Wedle historyka Józefa Szymańskiego orzeł w poznańskiej pieczęci nie mógł być koronowany, gdyż „królewskiej korony w żaden sposób nie można wiązać ani z Wielkopolską, ani tym bardziej z Poznaniem — poza epizodem Przemysła II”. Co więcej, jego zdaniem, nie ma żadnych przesłanek, aby na głowie orła dopatrywać się korony, gdyż „są to po prostu pióra, przedstawione zgodnie z ówczesną konwencją artystyczną”.

Dlatego należy podkreślić, że niezbywalnym osiągnięciem Jerzego Bąka — poza odtworzeniem średniowiecznego wizerunku napieczętnego w ramach autorskiej stylizacji — było przywrócenie korony na głowie orła w poznańskim herbie. To jemu właśnie  Poznań zawdzięcza recepcję królewskiego orła, jako symbolu stołeczności miasta — siedziby Przemysła II, władcy odrodzonego Królestwa Polskiego.

--*  J. Olejniczak, Herb Miasta Poznania, Poznań 1967** N. Pajzderski, Ratusz Poznański, Poznań 1913
Ilustracja fabularyzowana na podstawie projektu tablicy herbowej miasta Poznania
Tagi: Herb miasta Poznania; projekt herbu Poznania; Jerzy Bąk; Apostołowie Piotr i Paweł; patronowie Poznania; pieczęć Poznania; orzeł w koronie; recepcja koronowanego orła

[P] 22.02.2024

Moneta Krajowa z Orłem Białym i Pogonią

Postanowienie Rządu Narodowego9 lutego 1831 r.

9 lutego 1831 roku, w ramach realizacji uchwały Sejmu z dnia 29 stycznia 1831 roku, Rząd Narodowy wydał postanowienie, uznające potrzebę zmiany dotychczasowego stempla monety krajowej. Bank Polski został zobligowany, by „jak najśpieszniej przedsięwziął wszelkie środki do bicia monety pod nowym stemplem”. 

Zapisy artykułu 4 postanowienia rządowego ustaliły wzór stempla przeznaczony do bicia monet złotych, srebrnych i miedzianych. Z jednej strony stempla znajdować się miał na przedzielonej tarczy Orzeł biały i Pogoń w czerwonym polu, ponad tarczą Korona Królewska, a w górnym półkolu napis «KROLESTWO POLSKIE». 

Warto zauważyć, że wizerunek orła umieszczony w prawej (heraldycznie) części pola tarczy herbowej zwieńczony był koroną otwartą. Czerwoną tynkturę pola herbowego odtwarzało heraldyczne szrafowanie w postaci pionowego kreskowania. Ponad tarczą herbową umieszczono wzór korony królewskiej w typie corona clausa o 8 pałąkach zwieńczonych sferą z krzyżem.

Postanowienie Rządu Narodowego9 lutego 1831 © Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie

Na drugiej stronie stempla widnieć miał nominał monety okolony dębowym wieńcem, w górnej części zapisana w koło miara złota lub srebra użytego do wybicia monety według grzywny kolońskiej, a w części dolnej rok wybicia monety.

Co ciekawe dla monet złotych oraz srebrnych przewidziano umieszczenie na boku monety napisu «BOŻE ZBAW POLSKĘ». Brzeg monet dwuzłotowych, złotówek i trzygroszówek miał być karbowany, a brzeg dziesięcio- pięcio- i jednogroszowych miał pozostać gładki.

--Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęcia monety 5 złotowej z roku 1831 © Marciniak Dom Aukcyjny, Aukcja 11 / 2020, onebid.pl
Tagi: Moneta Krajowa; stempel monety; herb Królestwa Polskiego; Orzeł Biały; Pogoń; symbole narodowe; symbole Polski; powstanie listopadowe; mennica; Bank Polski; uchwala sejmu 9 lutego 1831 r.

[P] 09.02.2024

Królobójstwo 1296 — brandenburska prowokacja

Zabójstwo Przemysła II, króla PolskiRogoźno8 lutego 1296 r.

227 dni — tyle trwało panowanie Przemysła II na tronie Królestwa Polskiego. 8 lutego 1296 roku „nieznani” sprawcy, po zbrojnym napadzie na przebywającego w Rogoźnie polskiego władcę, dokonali jego zabójstwa. Do dziś nie wskazano jednoznacznie ani sprawców mordu, ani też jego zleceniodawców. Literatura przedmiotu, w oparciu o zapiski kronikarskie, utrwaliła w powszechnej świadomości tradycyjny przekaz wskazujący na winę margrabiów Brandenburskich.

Faktem jest, że o ile państwo złożone z ziemi Małopolskiej i Sandomierskiej, ze stolicą w Krakowie, nie stanowiło dla Brandenburgii problemu, to już silna Wielkopolska z dostępem do morza przekreślała szanse na kontynuację trwającego od X wieku teutońskiego „Drang nach Osten”. Śmierć Przemysła II przerwała podjętą przez niego, w oparciu o ziemie Wielkopolski oraz Pomorza, odbudowę polskiego państwa ze stolicą w Poznaniu. To Poznań stał się bowiem królewską rezydencją po koronacji w roku 1295. 

Wedle badań dokumentów, poczynionych w ostatnich latach, bezsporny wydaje się zamiar brandenburskich margrabiów poszerzenia swojego władztwa o tereny nadnoteckie. Dokumenty z odpowiednimi nadaniami, wystawione tuż po morderstwie, dowodzą nie tylko nieuznawania przez brandenburczyków koronacji królewskiej Przemysła II, ale konsekwentnej realizacji działań, w których zakładano uniemożliwienie szybkiego rozwoju polskiego królestwa.

Miniatura z manuskryptu z XIII wieku — Spiegel Historiael © National Library of the Netherlands

Otóż w tym kontekście uznać należy za chybione założenie, że celem brandenburskiej akcji było porwanie Przemysła II i dowiezienie go do przebywających na pograniczu margrabiów. Moim zdaniem, jedynym i wyłącznym zamiarem było bowiem morderstwo polskiego władcy.  Zaplanowane królobójstwo nie wymagało zorganizowania wielkiej wyprawy. Co więcej — zamachowcy nie musieli podejmować odpowiedniego zabezpieczenia zbrojnego wejścia wgłąb obcego terytorium oraz nieskrępowanego powrotu do punktu wyjściowego.

Dla dokonania zabójstwa wystarczyła niewielka grupa rycerzy — a raczej wynajętych zabójców — których misja nie przewidywała powrotu z porwanym. Co więcej — zaplanowana akcja miała mieć dodatkowo charakter prowokacji politycznej. Dowodzi tego pewien szczegół z zakończenia wyprawy. Tradycja podaje, że dla zmylenia pogoni porywacze skierowali trasę ucieczki na wschód. Jednak z uwagi na ciężki stan porwanego króla mieli go dobić, a ciało porzucić pod Siernikami — parę kilometrów za Rogoźnem.

To właśnie kierunek ucieczki oraz pozostawienie ciała stanowią — w moim osobistym przekonaniu — dowód na z góry zaplanowane morderstwo. Jeśli bowiem zadaniem byłoby porwanie polskiego władcy, dla wymuszenia politycznych ustępstw, to późniejsze ujawnienie się zleceniodawców nieuchronnie ściągnęłoby na nich wojnę. Rzeczywiste korzyści mogła przynieść jedynie śmierć Przemysła II. Co więcej — ani samo zabójstwo, ani też jego wykonawcy, nie mogły ujawnić bezpośrednich powiązań ze zleceniodawcami.

Dlatego też grupa zabójców, choć „rozpłynęła się w powietrzu”, pozostawiła jednoznaczny ślad. Ciało zamordowanego króla nie zostało ukryte, lecz z premedytacją porzucone w miejscu, które miało stanowić swoisty „drogowskaz”.  Sierniki leżały na trakcie wiodącym na wschód, co miało zasugerować zabójców przybyłych z terenów, którymi władał uprzedni konkurent Przemysła II — Władysław Łokietek. W moim przekonaniu rzeczywistym planem nie było bowiem tylko usunięcie z tronu władcy Królestwa Polskiego. 

Przygotowano prowokację o przedłużonym działaniu. Usuwając aktualnego króla zamierzano jednocześnie zablokować drogę do tronu drugiemu z pretendentów — Władysławowi Łokietkowi. Nagłośnienie „królobójstwa” i wskazanie jako winnego księcia kujawskiego, zniweczyłyby mu marzenia o polskiej koronie. Kto jak kto, ale właśnie Brandenburczycy byli żywotnio zainteresowani przedłużaniem bezkrólewia i niedopuszczeniem do odrodzenia się silnego państwa polskiego.

--Źródła: J. Bieniak, Zarębowie i Nałęcze a królobójstwo w Rogoźnie, DiG Warszawa 2018
Ilustracja tytułowa na podstawie rekonstrukcji zdjęcia miecza z epoki z zasobów Muzeum Narodowego w Szczecinie
Tagi: Przemysl II; królobójstwo; zabójstwo Przemysła II; zapusty 1296; zbrodnia rogozińska; Rogoźno; Brandenburgia; Askańczycy; Królestwo Polskie

[P] 08.02.2024

Kokarda Narodowa w kolorze białym z czerwonym

Uchwała Sejmu7 lutego 1831 r.

7 lutego1831 roku Izba Senatorska i Poselska podjęły uchwałę o ustanowieniu „jednostayney oznaki” — czyli wzoru jednolitego symbolu, pod którym winni się łączyć wszyscy Polacy. Symbolem tym była Kokarda Narodowa w kolorze białym z czerwonym. Tekst uchwały brzmiał następująco:

Izba Senatorska i Poselska po wysłuchaniu wniosków Kommissyi Sejmowych zważywszy potrzebę nadania jenostayney oznaki pod którą winni się łączyć Polacy postanowiły i stanowią co następuie:

Artykuł 1.

Kokardę Narodową stanowić będą kolory Herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, to iest: kolor biały z czerwonym.

Artykuł 2.

Wszyscy Polacy, a mianowicie Woysko Polskie te kolory nosić maią w mieyscu, gdzie takowe oznaki dotąd noszonemi były.

Artykuł 3.

Wykonanie ninieyszey uchwały, poleca się Rządowi Narodowemu.

Dan w Warszawie dnia 7 Lutego 1831.

Uchwała z dnia 7 lutego1831 r. © Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie | Druk uchwały stanowiącej Kokardę Narodową © Biblioteka Narodowa

Potrzeba wprowadzenia „jednostayney oznaki” wynikała z zaobserwowanej wówczas różnorodności symboli używanych od momentu rozpoczęcia powstania listopadowego. Celowała w tym w szczególności młodzież, ale także przedstawiciele stronnictw politycznych. Zgodnie z rozpowszechnioną z Francji modą noszono przede wszystkim kokardy tekstylne, udrapowane w formę okrągłej rozetki, choć były także i papierowe oraz metalowe dla wojskowych i członków Gwardii Narodowej. 

Wyróżnikiem były przede wszystkim barwy kokard. Wskazywały one na związek z określoną tradycją lub przynależność do politycznego ugrupowania. Wśród kręgów konserwatywnych dominowały kokardy białe, nawiązujące do dawnej tradycji kokardy królewskiej. Konkurowały z nimi kokardy trójbarwne, związane z kręgami nurtów rewolucyjnych. Noszono je przede wszystkim na okryciach głowy, ale także wpięte w klapy ubrań oraz przewiązane na rękawach.

Walenty Zwierkowski i Wincenty Niemojowski — Die Polen und die Polinnen der Revolution vom 29. November 1830, Stuttgart 1832-1837 © Biblioteka Narodowa

Inicjatorem i pomysłodawcą ustalenia wzoru polskiej Kokardy Narodowej, złożonej z koloru białego i czerwonego — wskazanych przezeń jako polskie — był Wincenty Niemojowski, członek Rządu Narodowego w czasie powstania listopadowego. Wykonawcą tej inicjatywy był Walenty Zwierkowski, ówczesny deputowany z 7 cyrkułu miasta stołecznego Warszawy, który podjął odpowiednie działania formalne, w postaci wniosku złożonego na posiedzeniu izby poselskiej 7 lutego 1831 roku.

Uchwała z roku 1831 stanowi pierwszy w polskiej historii dokument, który nie tylko prawnie zdefiniował barwy narodowe, ale także wskazał wprost ich heraldyczne pochodzenie. Tym samym Kokarda Narodowa jest formalnie „starsza” od współczesnej flagi państwa polskiego o 88 lat, gdyż tę — jako płat w biało-czerwonych barwach — ustalono dopiero ustawą sejmową z roku 1919. 

Parę słów o recepcji Kokardy Narodowej — w szczególności w kontekście problemu jej „skotylionowacenia” — opublikowałem w roku 2016 w artykule pt.: «W obronie Kokardy Narodowej».

--Ilustracja tytułowa na podstawie rekonstrukcji kokardy z epoki oraz skanu uchwały z dnia 7 lutego 1831 r. z zasobów Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie
Tagi: Kokarda Narodowa; uchwała izb sejmy 1831; barwy biało-czerwone; Wincenty Niemojowski; Walenty Zwierkowski, petycja w sprawie Kokardy Narodowej

[P] 07.02.2024

Oznaki Narodowe AD 1831

Uchwała Sejmu29 stycznia 1831 r.

Utworzenie przez władze Powstania Listopadowego nowego Rządu Narodowego — a w szczególności detronizacja Mikołaja I — przyniosło potrzebę ustalenia nowych symboli narodowych. W tym celu Izba Senatorska i Poselska, na posiedzeniu w dniu 29 stycznia 1831 roku, podjęły uchwałę, by wydawane przez rząd akty publiczne oraz monety i stemple, nosiły oznaki Narodowe.

«Izba Senatorska i Poselska, stosownie do przedstawionego Im przez Kommissye Seymowe proiektu, i po wysłuchaniu tychże Kommissyy, zważywszy: Iż w skutek Uchwały Sejmowej  na dniu 25 Stycznia r.b. w połączonych Izbach zapadłey, stosunki polityczne z Cesarzem Rossyiskim zerwane zostały; i porzekonawszy się o potrzebie Postanowienia Rządu Tymczasowego, uchwaliły i uchwalają co następuje: […]

art: 7. Wszystkie akta Publiczne, Trybunałów, Sądów i magistratur iakich bądź; po dniu 29 Listopada 1830 r. zaszłe wydawane będą w Imieniu Rządu Narodowego, co iednak nieubliża wydanym iuże, w innem Imieniu Aktom i Wyrokom. Monety i Stemple nosić będą oznaki narodowe, przez Rząd wskazane. […]»

To właśnie ta uchwała legła u podstaw ustanowienia przez obie Izby „jednostayney oznaki” — czyli wzoru jednolitego symbolu, pod którym winni się łączyć wszyscy Polacy. Symbolem tym była Kokarda Narodowa w kolorach białym z czerwonym. Ale o tym już będzie w stosownym dla tematu wpisie dziennym.

--Ilustracja tytułowa na podstawie skanu uchwały z dnia 29 stycznia 1831 r. z zasobów Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie

Tagi: Symbole narodowe; symbole Polski; powstanie listopadowe; uchwala sejmu 219 stycznia 1831



[P] 29.01.2024

Detronizacja Mikołaja I

Uchwała Sejmu25 stycznia 1831 r.

Akt Sejmowy Detronizacji zapadły na posiedzeniu połączonych Izb dnia 25 stycznia 1831 r. w Warszawie :

«Nayświętsze, nayuroczystsze umowy tyle tylko są nienaruszonemi, ile wiernie dotrzymanemi z stron obydwóch. Długie cierpienia nasze znane światu całemu, przysięgą zaręczone przez dwóch Panuiących, a pogwałcone tylekroć swobody, nawzaiem i Narod Polski od wierności dziś Panującemu uwalnia.

Wyrzeczone nakoniec przez samego Cesarza Mikołaja słowa, że pierwszy z strony naszéy wystrzał stanie się na zawsze zatracenia Polski hasłem, odeymuiąc nam wszelką sprostowania krzywd naszych nadzieię, niezostawuią iak rozpaczę szlachetną.

Naród zatem Polski na Sejm zebrany oświadcza: iż iest niepodległym Ludem i że ma prawo temu koronę Polską oddać, którego godnym iey uzna; po którym z pewnością będzie się mógł spodziewać, iż mu zaprzysiężoney wiary, i zaprzysiężonych swobód, święcie i bez uszczerbku dochowa.»*

Akt Sejmowy Detronizacji zapadły na posiedzeniu połączonych Izb dnia 25 stycznia 1831 r. w Warszawie © Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie

Oryginał sejmowej uchwały detronizacji Mikołaja I przechowywany jest w Bibliotece Polskiej w Paryżu. Dokument  wywieziony z Warszawy oddany został na przechowanie Walentemu Zwierkowskiemu. Ten powierzył go Gustawowi Potworowskiemu, który z kolei przekazał go Henrykowi Nakwaskiemu. W roku 1876, wraz wraz z innymi dokumentami kancelarii Sejmu Królestwa Polskiego, trafił do Biblioteki Polskiej w Paryżu.

--Ilustracja tytułowa na podstawie wizerunku Korony cesarskiej Anny Iwanowny, którą Mikołaj I. koronował się na króla polskiego w roku 1829 — Древности российского государства, Moskawa 1853

Tagi: Detronizacja Mikołaja I; Powstanie listopadowe; 



[P] 25.01.2024

Sigismundus Primus AD 1507

Koronacja Zygmunta I StaregoKatedra na Wawelu, Kraków23 stycznia 1507 r.

23 stycznia 1507 roku w krakowskiej katedrze na Wawelu prymas Andrzej Boryszewski koronował na króla Polski Zygmunta I — zwanego później Starym. W roku 1527, z okazji 20-lecia wstąpienia na tron, wybity został medal z wizerunkiem polskiego władcy. Okolicznościowa inskrypcja głosiła: 

Inskrypcja umieszczona na odwrocie medalu podkreślała natomiast majestat władcy z rodu Jagiellonów: 

Okalała ona manifestacyjną kompozycję heraldyczną, złożoną z herbu Królestwa Polskiego, flankowanego ojcowskim herbem Wielkiego Księstwa Litewskiego i macierzyńskim domu Habsburgów oraz położonych pod nimi herbów Prus i Rusi. Umieszczony pod Orłem Białym jako herb Prus Książęcych dawny herb Państwa zakonu krzyżackiego w Prusach sygnalizował jednoznacznie korzenie ówczesnego lennika Korony Królestwa Polskiego. Jak uczy historia — lennika wiarołomnego.

Jubileuszowy medal króla Zygmunta I Starego 1527 r. © Kunsthistorisches Museum Wien

Niestety „polityczna poprawność” Jagiellonów — poczynając od odstąpienia po Grunwaldzie od wycięcia w pień krzyżackiej hydry po rezygnację z inkorporacji Prus Książęcych — zemściła się w następnych stuleciach. Choć od roku 1525 Prusy Książęce stały się ostatecznie wieczystym lennem Korony Królestwa Polskiego to z latami zmutowane w „prusacki” nowotwór przyczyniły się do zniszczenia I Rzeczypospolitej.

Było to efektem nie tylko działań politycznych — w tym sprzymierzania z Moskwą — i gospodarczych, ale przede wszystkim propagandowych, które sukcesywnie niszczyły wizerunek państwa polskiego na arenie międzynarodowej. To z późniejszych Prus płynęła do Europy propaganda, która doprowadziła do uznania przez „oświeconą opinię publiczną” za słuszny rozbiór Rzeczypospolitej — przedstawianej jako kraj zacofany i bez rządu. 

To król Prus głosił potrzebę „oswajania” Polaków z cywilizacją europejską. To w końcu jego następcy dokonali najpierw rabunku polskich regaliów koronnych ze Skarbca Królewskiego na Wawelu, a następnie rozbicia ich i przetopienia na złote monety. — Po co Polakom królewskie insygnia, skoro cesarskie są w Niemczech lub Austrii?

Warto pamiętać o tej haniebnej wiarołomności spadkobierców czarnego orła. Jego żarłoczności nie powstrzymała korona zaciśnięta na szyi ręką Jagiellonów. Niestety manifestacje heraldyczne to w polityce zbyt mało. Dziś na terenach „państwa-zabójcy” Rzeczypospolitej zalega jego kolejna mutacja. Tym razem pod znakiem dwukrotnie bardziej żarłocznego orła, bo dwugłowego. Władający nią prawem kaduka, położył właśnie podpis pod ukazem o historycznych roszczeniach.

--Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęć jubileuszowego medalu króla Zygmunta I Starego z zasobów Muzeum Narodowego w Krakowie i Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu.

Tagi: Koronacja Zygmunta I Starego; koronacja; Zygmunt Stary; Jagiellonowie 



[P] 23.01.2024

Weteranom styczniowym — Salut!

Dekret o przyznaniu Weteranom z r. 1863 prawa noszenia munduru W. P.Wódz Naczelny Józef Piłsudski21 stycznia 1919 r.

Wszystkim żyjącym dotąd weteranom Wojsk Polskich z 63 roku, będzie przyznane prawo do noszenia w dni uroczyste munduru Wojsk Polskich. 

W związku z powyższem przedstawi mi Ministerstwo Spraw Wojskowych projekt umundurowania dla wymienionych osób jak również wejdzie w porozumienie z istniejącemi w kraju organizacjami weteranów 63 r. celem ustalenia imiennej listy osób, posiadających prawo do noszenia munduru weteranów z 63 r.

Warszawa, dnia 21 stycznia 1919 r.

Wódz Naczelny

(—) Józef Piłsudski.

Weterani Powstania Styczniowego 1863 — zdjęcie z 60. rocznicy wybuchu powstania © Muzeum Narodowe w Lublinie

Odrodzona Rzeczpospolita doceniła zbrojny czyn uczestników powstania styczniowego 1863-64. Już w styczniu 1919 roku podjęto działania mające na celu odszukanie i uhonorowanie żyjących powstańców. Z ustaleń historyków wynika, iż w powstaniu brało udział ponad 150.000 osób. W walkach poległo ok. 20.000, prawie 1.500 zostało straconych lub zmarło w więzieniach. Około 38.000 zesłano na katorgę i osiedlenie się w Rosji.

Przeprowadzona w roku 1919 rejestracja ustaliła, że odzyskanie przez Polskę niepodległości dożyło 4500 powstańców. Spośród imiennie znanych zesłańców doszukano się jedynie 70, z których tylko kilkunastu powróciło do kraju. Tych, którzy dożyli niepodległości objęto państwową opieką, zapewniono stałą pensję oraz pomoc aprowizacyjną i odzieżową. Leczeniem zajmowały się szpitale wojskowe. Wdowom po zmarłych przyznano dożywotnią pensję ze Skarbu Państwa.

Wzór munduru według przepisu ubioru weteranów 1863 r. — Dziennik Rozkazów MSW 1920

Powstańców objęto statusem weteranów z uprawnieniami żołnierzy Wojska Polskiego. Nadano im także pierwszy stopień oficerski oraz przyznano prawo noszenia specjalnie opracowanego odrębnego wzoru munduru. Mundur stanowiła granatowa czamara bez naramienników, spodnie oraz płaszcz bez naramienników. Sukienną rogatywkę zdobił orzełek wzoru wojskowego. Na jego piersi umieszczono złoconą literę «W», a na pelcie datę «1863». Wzór munduru zmieniony został w roku 1922. W szczególności dotyczyło to zamiany czamary na surdut oraz dodania karmazynowych wpustek.

Zgodnie z rozkazem Ministra Spraw Wojskowych z roku 1922 oraz Komendanta Głównego Policji Państwowej z roku 1928, umundurowanym weteranom przynależny był przywilej oddawania honorów przez wojskowych oraz policjantów — bez oczekiwania na ukłon.

--Źródła: 
  • Dziennik Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych 1919, nr 7, poz. 278
  • Dziennik Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych 1920, nr 11, poz. 259
  • J.S. Wojciechowski, Weterani 1863-1864 roku w II Rzeczypospolitej, Stowarzyszenie Miłośników Dawnej Broni i Barwy Oddział Lublin 2021

Ilustracja tytułowa na podstawie zdjęcia orła Weteranów Powstania Styczniowego 1863 z aukcji Antykwariatu Numizmatycznego M. Niemczyk

Tagi: Powstanie Styczniowe; Powstanie 1863; Weterani 1863; Orzeł Wojskowy; Orzeł Weteranów; Patriotyzm; Polskie Powstania; Niepodległość; Polska; Rzeczpospolita; Wojsko Polskie



[P] 21.01.2024

Łokietek na królewskim tronie

Koronacja Władysława ŁokietkaKatedra na Wawelu, Kraków20 stycznia 1320 r.

20 stycznia 1320 roku, w katedrze na Wawelu, arcybiskup gnieźnieński Janisław koronował Władysława Łokietka na władcę Królestwa Polskiego. Koronacja Łokietka stanowiła kolejny etap odbudowy państwa polskiego, rozbitego na dzielnice na przeciągu prawie 200 lat. Był to duży wysiłek w kontekście wrogich działań militarnych i politycznych, podejmowanych przez ośrodki zewnętrzne — Brandenburgię, zakon krzyżacki oraz Czechy.

Niestety zagrożeniem dla scalania państwa były także siły „wewnętrzne”. Ich przejawem był krakowski bunt niemieckiego patrycjatu pod wodzą wójta Alberta oraz poznański bunt podniesiony przez wójta Przemka. W szczególności jednak antypolski charakter miały działania „dyplomatyczne” podejmowane przez państwo zakonu krzyżackiego w Kurii papieskiej. Skutkiem tego było przewlekanie zgody na koronację  Łokietka z uwagi na podniesione przez Jana Luksemburskiego — króla Czech — roszczenia do korony polskiej. 

Objęcie tronu przez Władysława Łokietka doszło ostatecznie do skutku, po wyrażonej przez papieża Jana XXII zgodzie. Jednak koronacja została przeprowadzona w Krakowie, a nie w Gnieźnie w Wielkopolsce, do której pretensje rościł sobie Jan Luksemburski. Choć koronacja Łokietka zdjęła w 1320 roku z Królestwa Polskiego „nadzorczą rękę” cesarstwa i niemieckich władców to nie oznaczała jednak całkowitego zażegnania groźby podnoszenia obcych pretensji do polskiego tronu. Historia uczy, że… lubi się powtarzać.

--Ilustracja tytułowa — rekonstrukcja awersu denara Władysława Łokietka na podstawie zdjęć z zasobów Muzeum Narodowego w Krakowie.

Tagi: Koronacja Władysława Łokietka; koronacja; Władysław Łokietek; aureus polonus



[P] 20.01.2024

Anno Domini 2024

Nowy Rok 2024

Niech Nas Pan błogosławi i strzeże. 

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Nami, niech Nas obdarzy swą Łaską. 

Niech zwróci ku Nam oblicze swoje i niech Nas obdarzy Pokojem. 

Amen!

--Ilustracja tytułowa na podstawie iluminacji z ewangeliarza Uty ze zbiorów Bawarskiej Biblioteki Państwowej w Monachium, XI wiek © Münchener Digitalisierungszentrum

Tagi: Nowy Rok, Szczęśliwego Nowego Roku! Happy New Year! Bonne année1 Frohes neues Jahr!



[P] 01.01.2024

Résumé 2023

Aleksander BąkHERALDYKA & WEKSYLOGRAFIA℠Anno Domini 2023 

Skoro mamy dziś ostatni dzień roku 2023 to pozwolę sobie na krótkie jego podsumowanie w obszarze autorskiej twórczości, jaką stanowi projektowanie symboli samorządowych — czyli herbów, flag, pieczęci, insygniów, etc.

W tym roku dane mi było pracować nad wzorami symboli 12 samorządów. 6 z nich otrzymało już pozytywną opinię Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pozostałe cierpliwie czekają na wprowadzenie pod obrady Komisji Heraldycznej lub akceptację samorządów.

Cieszę się, że w ramach swoich kompetencji mogę służyć samorządom w obszarze wizerunkowym. Przede wszystkim jednak mam satysfakcję, że podjęta współpraca pozwala podnosić wzory ich symboli na wyższy poziom sztuki heraldycznej i plastycznej.

Ponieważ niejednokrotnie podejmowane procedury stanowią duże wyzwanie, dlatego tym bardziej muszę oddać chwałę Bogu, że — wbrew wielu przeciwnościom — doprowadzone zostają do szczęśliwego końca.

POST SCRIPTUM

Prezentację przykładowego opracowania wzorów symboli można obejrzeć na moim autorskim profilu na platformie Behance — Symbole Gminy Budzyń.

--Ilustracja tytułowa na podstawie autorskich projektów wzorów herbów © Aleksander Bąk

Tagi: projektowanie herbów; projektant herbów, heraldyka samorządowa, symbole samorządowe, herb, flaga, pieczęć, insygnia władzy, sztandar, weksylia, heraldyka, weksylografia



[P] 31.12.2023