AKTUALNOŚCI 2021 (2)

Spis treści

Europa? Tak! — ale jaka?

Nigdy dość przypominania przestróg polskiego premiera, podniesionych w środku trwającej jeszcze II wojny światowej. To właśnie działania podjęte ponad głowami Polaków, będące konsekwencją zimnych kalkulacji „,światowego kapitału”, leżą u podstaw kryzysu w Europie.

Dlatego pozwolę sobie ponownie przywołać przemówienie Premiera Rządu RP Stanisława Mikołajczyka, wygłoszonego w 1943 roku z okazji obchodów Święta Niepodległości 11 Listopada. Ponowne, gdyż cytowałem je już w 2015 roku we wpisie Schulzerei” — czyli: niemiecki bezwstyd.

Zapraszam do lektury (zaznaczenia własne).

Dzień 11 listopada 1918 roku — dzień Armistice — pieczętujący przegraną militarną Niemiec łączy się z powstaniem do życia Niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej. Pan Prezydent Rzeczypospolitej nakreślił wysiłek dokonany w Polsce, w tym, jakże krótkim okresie, zakończonym nowym najazdem Niemców na nasz Kraj i wskazał na węzły wspólnej walki i uczucia przyjaźni wiążące nas w tej wojnie.

Korzystając z przywileju przemawiania w gronie ludzi, których udział w wysiłku politycznym i wojennym Wielkiej Brytanii jest tak wybitny, nie będę się oczywiście zajmował przeszłością 1918 roku. Nowa wojna z Niemcami, od której nie uchronił nas 1918 rok, będzie wymagała jeszcze wielu ofiar i poświęceń, w chwili jednak, gdy zbliża się ku końcowi, warto raczej rozważyć niektóre wnioski, które się z tej okazji nasuwają.

Na pierwszy plan wysuwa się kwestia zabezpieczenia przyszłego trwałego pokoju. Troska o przyszły, trwały i sprawiedliwy pokój zajmuje nie tylko myśli polityków, ale tętni w sercach walczących żołnierzy i nie opuszcza walczących w podziemiach, mordowanych i terroryzowanych obywateli krajów okupowanych.

Jednym z warunków trwałego pokoju jest kompletne pobicie i okupacja całych Niemiec. W 1918 roku oblicze polityczne Niemiec zostało zmienione, ale to nie przeszkodziło militarystom niemieckim uważać listopad 1918 roku tylko za początek przerwy w walce o hegemonię Herrenvolku nad światem i przygotować się do nowej wojny światowej.

Naród niemiecki odpowiedzialny za wszczęcie tylu wojen, za krzywdy, mord i terror nad tylu innymi narodami, musi nie tylko być pobity militarnie, ale wyjść z tej wojny z uczuciem w pełni pokonanego, ukaranego za zbrodnie i dać pełne zadość uczynienie za krzywdy i szkody dokonane innym. Bombardowanie Niemiec jest jednym z najlepszych środków odstraszających przyszłe pokolenia niemieckie od myśli o nowej wojnie.

Niemcy nie zapomną śmierci i zniszczenia, jakie im przynosi wojna na ich własnym terenie oraz konsekwencyj, które im przyjdzie ponieść za zbrodnie i zniszczenia gdzie indziej przez nich dokonane. Wiedzą o tym sami Niemcy, którzy się często chcieliby wykupić od kary za spowodowanie wojny oraz za zbrodnie, głosząc, że Hitler a nie naród niemiecki jest ich jedynym sprawcą. Wszyscy którzy to głoszą, wiedzą, że siła zaczepna Niemiec nie będzie złamana gdyby się Niemcy potrafili uchronić od okupacji własnego kraju poświęceniem Hitlera i jego kliki. […]

Demokracja prawdziwa, pełna demokracja, gdy chcemy mieć trwały pokój, będzie formą ustrojową narodów i uwolnionych krajów po wojnie, na niej będą formowane rządy, wybierane przez wolnych obywateli. Ale również tak jak demokracja w wolnych wyborach pociąga do odpowiedzialności i współdziałania nie tylko niektórych obywateli, a przeciwnie wciąga wszystkich, biednych i bogatych, więcej i mniej wykształconych, tak również demokracja w współżyciu narodów musi wciągać do odpowiedzialności i współdecyzji wszystkie narody.

Nie byłoby demokracji w takim kraju, gdzie tylko uprzywilejowani mieliby prawo głosu i nie byłoby demokracj i we współżyciu międzynarodowym, gdyby tylko niektóre narody miały prawa, a inne stawały tylko w charakterze petentów, których w zależności od koniunktury lepiej czy gorzej by się traktowało. Byłoby to zaprzeczeniem demokracji i poderwałoby podstawy trwałego pokoju, dobrobytu i sprawiedliwości.

Zasadniczym zagadnieniem jest uchronienie świata od nowej agresji niemieckiej. Pragnę szczególnie podkreślić konieczność obrony Europy powojennej przed hegemonią gospodarczą Niemiec, która stwarza podstawy hegemonii politycznej i wojskowej.

Chcąc uniknąć hegemonii gospodarczej Niemiec w Europie, na którą Niemcy liczą nawet na wypadek przegranej wojny, sądząc, że ewentualna niezgoda wśród zwycięzców, przestawienie gospodarcze dokonane przez Niemców w czasie wojny w krajach okupowanych i t.p. stworzą te możliwości, trzeba będzie spełnić dwie rzeczy:

  1. Przyjść z szybką pomocą krajom okupowanym, które na korzyść Niemiec ograbiono, by przynajmniej dać im równość startu. Wyniki konferencji U.N.R.R.A. w Waszyngtonie mogą rozwiązanie tego zagadnienia znakomicie przyśpieszyć.

  2. Pójść w Europie na stworzenie federacji państw, które tworząc zespoły państw mogą korzystniej się bronić przed hegemonią i ekspansją Niemiec, a przy współpracy ze Zjednoczonymi Narodami podnosić stopę życiową swych obywateli. Obranie tej drogi będzie tym bardziej konieczne, że z jednej strony nie może być powrotu w żadnym kraju do autarkii gospodarczej, z drugiej zaś strony zapowiadana współpraca na gruncie międzynarodowym może być łatwiej zrealizowana przy istnieniu federacji mniejszych narodów, dla wypełnienia luki jaka zaistnieć by musiała przy rozbiciu świata na większe mocarstwa i mniejsze organizacje państwowe.

Troska o trwały pokój i o uniezależnienie Europy od hegemonii Niemiec kazała już w 1939 roku wysunąć Generałowi Sikorskiemu koncepcję federacji mniejszych narodów w Europie Środkowej i forsować ideę porozumienia polsko-czechosłowackiego jako jej zaczątek. Cały naród polski, mimo trudności jakie zaistniały, pozostał wierny tej idei po dziś dzień.

Tendencje pokojowe, wypływające z instynktu samoobrony przed hegemonią Niemiec, pragnienie lepszej organizacji i współpracy politycznej, socjalnej i gospodarczej Europy Środkowej w oparciu o związki federacyjne, kierowały politycznymi pracami Generała Sikorskiego. Kierują one również obecnym Rządem, bez względu na to, czy w danej koniunkturze politycznej są popularne czy nie. Wobec rozwoju techniki i gigantycznych potrzeb i zmagań, ostateczne zwycięstwo w nowoczesnej wojnie wymaga takiego nagromadzenia zasobów ludzkich i materiałowych, że żadne mniejsze państwo w pojedynkę, czy federacji, nie może nawet marzyć o celach zaczepnych w stosunku do wielkich mocarstw, wiedząc jak straszliwymi za to zapłaciłoby konsekwencjami.

Z tego z drugiej strony wypływa wniosek, że wielkie mocarstwa mogą w pełni zaufać mniejszym narodom i czynnie wciągać do współpracy i współodpowiedzialności w urządzaniu powojennych stosunków między narodami, wykorzystując te wielkie wartości, jakie mniejsze narody wniosły i wnoszą do cywilizacji i postępu świata. […]

Decyzje te postanawiają we wspólnym zgranym wysiłku strategicznym przyspieszyć ostateczne uderzenie przeciw Niemcom celem ich zmiażdżenia; ustalają zasadę współdziałania międzynarodowego połączoną z zaniechaniem podziału Europy na sfery wpływów; zapowiadają utworzenie międzynarodowej organizacji narodów dużych i małych na zasadzie suwerenności i równości; zobowiązują wzajemnie sojuszników do wycofania swych wojsk po ustaniu działań wojennych z terytoriów okupowanych przez państwa „osi”; zapowiadają uwolnienie Austrii, jako dalszy dowód prawa narodów do niezależnego bytu i koniec legendy nienaruszalności terytorialnej Niemiec któreby tylko zmianą osób rządzących chciały okupić koszta wojny, przy zatrzymaniu dla siebie terenów ongiś zrabowanych, aby zachować siły i granice strategicznie odpowiednie do nowej agresji; zapowiadają przykładne ukaranie zbrodniarzy wojennych. […]

Jedno z licznych podziemnych pism w Polsce, omawiając wysiłej zbrojny Narodu Polskiego i jego ideowe przesłanki pisze:

„W świecie tyranii człowiek jest niczem. My stoimy po stronie świata wolności, hołdując zasadzie: najważniejszą rzeczą jest człowiek — jego wolny duch — jego niezależność gospodarcza. W tym wielkim światowym konflikcie Polska nie jest nieobecna, Nie jesteśmy małym narodem siedzącym w bocznym zakamarku, którego bieg zdarzeń nie wentyluje. Siedzimy na otwartym szlaku, po którym swobodnie chodzi historia i gdzie formułuje się postawa ideowa człowieka. Nie zdarzyło się nam nigdy w przeszłości, ani w teraźniejszości, abyśmy byli krajem, którego postawę ideowo-polityczną formuje strach przed ofiarą życia lub mienia, lub finansowe zastrzyki. Nie próbowaliśmy nigdy kupować tego, za co wielki naród musi płacić krwią. Siedzimy w niebezpiecznym miejscu na świecie i rozumiemy, jaką wartość w cementowaniu narodu i państwa miała i mieć będzie krew, przelana przez Polaków, na różnych szlakach świata za wolność naszą i cudzą.” […]

Przemawiając w imieniu Kraju z którym Rząd Polski jest najściślej związany uczuciami i zaufaniem Polonii Zagranicznej sądzę, że również i my, Polacy mamy to dobre prawo, które posiada każdy legalny rząd występujący w obronie interesów swego Kraju. Gdy Kraj mój odnosi się z zaufaniem do ideowych przesłanek obowiązujących Narody Sprzymierzone w tej wojnie, niezależnych od etapów tej wojny i niezależnych od koniunktury politycznej i sytuacji na frontach, wierzę, że tak jak pierwszy wstąpił do walki obronnej z najeźdźcą niemieckim, tak w pełni doczeka się wolności i zadośćuczynienia i stanie w rodzinie narodów do twórczej, pokojowej współpracy na lepszą i szczęśliwszą przyszłość ludzkości.

Mam niezachwianą wiarę, że z niewypowiedzianych cierpień niezliczonych milionów, z nowego braterstwa broni narodów zjednoczonych, z ruin i zgliszcz miast, wsi i miasteczek, tym razem będziemy zdolni stworzyć naprawdę nową ludzką społeczność […] *

--

* Przemówienie Prezesa Rady Ministrów, Londyn 11.11.1943, za: Dziennik Ustaw RP Nr 12


Ilustracja:

Stanisław Mikołajczyk © LIFE Photo Collection


[P] 04.12.2021

Szach-mat — czyli po prawej jest niepoprawnie

1 grudnia przypadła kolejna — tym razem 103 — rocznica wprowadzenia do polskich znaków wojskowych symbolu tzw. „szachownicy”. Rozporządzeniem z 1 grudnia 1918 r. ustalono dla polskiego lotnictwa wojskowego czteropolowy kwadrat w barwach karmazynowo-białych:

  • Samoloty Wojsk Polskich będą w przyszłości zaopatrzone w miejscach dotychczas obowiązujących znakiem kwadratowym szerokości 60 cm, dzielącym się na cztery równe pola. Lewe górne i prawe dolne pole będzie barwy karmazynowej, lewe dolne i prawe górne pole barwy białej. 1

Szersze omówienie historii powstania i wyboru szachownicy na znak lotnictwa polskiego opublikowałem 6 lat temu w artykule 1 grudnia 1918 — szachownica lotnicza. Rok temu opisałem kontrowersje przy zmianie kolejności barw pól szachownicy w roku 1993 (Szachownica lotnicza).

Jednym z ówczesnych argumentów przeciw zmianie znaku — przewidującej jego obrócenie o 90° — było upodobnienie do sygnałowej tabliczki znaku wymuszającego zatrzymanie (carré), stosowanego przez francuskie koleje państwowe SNCF od 1885 roku.2

Zmiana układu pól szachownicy lotniczej została wprowadzona ustawą z dnia 19 lutego 1993 r. o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej:

  • Znakiem wojskowych statków powietrznych jest biało-czerwona szachownica lotnicza o barwach Rzeczypospolitej Polskiej, podzielona na cztery równe pola ze skrajami o naprzemiennych barwach. Stosunek szerokości skraju do długości krawędzi pola szachownicy lotniczej wynosi 1:5. 3

O sposobie jej stosowania decydują zapisy Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej:

§ 20. 1. Na wojskowych statkach powietrznych szachownica lotnicza umieszczana jest na płatowcu:

1) samolotu — po obu stronach statecznika pionowego (w przypadku podwójnego usterzenia pionowego tylko na zewnętrznych powierzchniach stateczników pionowych) oraz na dolnych i górnych powierzchniach lewego i prawego płata skrzydła (w przypadku dwupłata — na dolnych powierzchniach lewego i prawego dolnego płata skrzydła oraz na górnych powierzchniach lewego i prawego górnego płata skrzydła);

2) śmigłowca — po obu stronach tylnej części kadłuba oraz na jego dolnej powierzchni.

2. Szachownicę lotniczą umieszcza się tak, aby jej krawędzie były równoległe do osi symetrii podłużnej i krawędzi natarcia lub spływu skrzydła.

3. Szachownica lotnicza nie może swym obrysem wchodzić na części ruchome statku powietrznego (lotki, drzwi, wrota ładunkowe itp.), natomiast może być umieszczona w całości na ruchomej części samolotu (ruchoma część skrzydła, ster kierunku).

§ 21. 1. Szachownica lotnicza umieszczona na białych bądź czerwonych płaszczyznach wojskowych statków powietrznych powinna mieć obwiedzione szarą kreską obrzeża skrajów:

1) białych — w przypadku umieszczenia na płaszczyznach o barwie białej;

2) czerwonych — w przypadku umieszczenia na płaszczyznach o barwie czerwonej.

Szerokość szarej kreski obrzeża wynosi 1/6 szerokości skrajów szachownicy lotniczej.

2.17) Szczegółowe wymiary szachownicy lotniczej dla poszczególnych typów wojskowych statków powietrznych oraz sposób jej umieszczenia ustala Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. 4

Załączniki do ustawy o znakach Sił Zbrojnych RP zamieszczają nie tylko przedstawienie wzoru szachownicy lotniczej, ale także sposób jej umieszczenia na fladze lotnisk wojskowych. Skierowanie szachownicy i godła państwowego na fladze jest zgodne z regułą kładzenia znaku.

Jednak już stosowanie znaku szachownicy przez lotnictwo wojskowe w malowaniu samolotów jest — w moim osobistym przekonaniusprzeczne z tą zasadą. Choć anonsowałem to w zeszłym roku to pozwolę sobie ponownie do tego powrócić.

O ile określenie układu figur na polu heraldycznym dyktują zasady heraldyki — stąd barwa biała zajęła na szachownicy uprzywilejowane miejsce prawe górne — to położenie samego znaku na na nośniku o dwóch przeciwległych powierzchniach weryfikuje weksylologia.

Godła na weksyliach — proporcach, chorągwiach, sztandarach — zwrócone są zawsze ku drzewcu — w kierunku ataku. Dotyczy to obu stron weksylium, a zatem po jego stronie odwrotnej symbol będzie w lustrzanym odbiciu. Zasada ta dotyczy również malowania samolotów.

Wszelkie symbole rozpoznawcze — oprócz napisów oraz oznaczeń cyfrowych — powinny być zwrócone w kierunku lotu. Symbol kładziony na burcie po lewej stronie pilota w podstawowej formie, winien być odwrócony na burcie prawej. Dotyczy to także statecznika pionowego.

Jednak w aktualnym malowaniu samolotów wojskowych szachownica położna jest w tym samym układzie — bez zastosowania „lustrzanego” odbicia— zarówno na skrzydłach, lewej burcie kadłuba oraz lewej stronie statecznika, jak i na prawej burcie oraz po prawej stronie statecznika.

Skoro zatem podjęta w roku 1993 zmiana układu barw pól szachownicy uzasadniona została zasadami heraldyki to tym bardziej sposób jej stosowania winien być zgodny z zasadami kładzenia znaków heraldycznych.

Dla przykładu znak Sił Powietrznych Czeskich Sił Zbrojnych, stosowany w malowaniu samolotów wojskowych, używany jest zgodnie z przywołanymi wcześniej regułami, czyli z zastosowaniem „lustrzanego” odbicia.

Z uwagi na to, że rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej pozostawiło ustalenie sposobu umieszczania szachownicy w gestii Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, pozwoliłem sobie skierować na jego ręce pismo z wnioskiem o weryfikację zasad stosowania znaku.

PS. A poza tym uważam, że „znak promocyjny” Wojska Polskiego należy usunąć.

--

1. Dziennik Rozporządzeń Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 9 z 07.12.1918 r.

2. Interpelacja nr 13462 — Interpelacja poselska w sprawie szachownicy lotniczej, Tomasz Rzymkowski, Bartosz Józwiak, Paweł Szramka, 16.06.2017

3. Art. 22.1 — Ustawa z dnia 19 lutego 1993 r. o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. 1993 nr 34 poz. 154)

4. Art 20 — Obwieszczenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 15 lipca 2015 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie sposobu używania znaków Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2015 poz 1133)


Ilustracje:Dziennik Rozporządzeń Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 9 z 07.12.1918 r. — Śląska Biblioteka Cyfrowa Znak carre (kwadrat) — oznakowanie sygnalizacyjne kolei francuskich — źródło: cheminots.net• Szachownica lotnicza — załącznik nr 10 do ustawy o znakach SIł Zbrojnych RPLaga lotnisk (lądowisk) lotniczych — załącznik nr 11 do ustawy o znakach SIł Zbrojnych RP• F-16C Fighting Falcon Polskich Siła Powietrznych — Wikipedia / Alan Wilson• F-16C Fighting Falcon Polskich Sił Powietrznych — Wikipedia / Łukasz Golowanow / konflikty.pl• Saab JAS-39C Gripen Czeskich Sił Powietrznych – Wikipedia / Chris Lofting• L-159 ALCA Czeskich Sił Powietrznych — Wikipedia / Ministerstwo Obrony Republiki Czeskiej [P] 01.12.2021

Polanlant jak… Yeti

Wydaje się, że większość z nas wie, kto to jest «Herold», o ile oczywiście ktoś nie pomyli go z Herodem. Niektórzy mogą kojarzyć go z kart powieści Alicja w Krainie Czarów (Biały Zając), inni zapewne ze zdjęć z barwnych parad, organizowanych podczas uroczystości brytyjskiego dworu.

Herold b odpowiedzialny za identyfikację rycerzy na podstawie ich herbów, podczas turniejów rycerskich lub na wojnie. Nosił specjalny strój — tabard / tappert — z herbem swego władcy. Przybierał także oficjalną nazwę, pochodzącą od kraju, regionu lub rodowej siedziby pana.

Herold był też w średniowieczu oficjalnym wysłannikiem suzerena — prekursorem dyplomaty. Pełnił rolę eksperta w zakresie odpowiedniego prawa — m.in wypowiadania wojny. Korzystał z immunitetu i podlegał kodeksowi honorowemu, który zabraniał noszenia broni i szpiegowania.

W polskiej literaturze przedmiotu uznaje się, że skoro w XIV wieku na europejskich dworach obecni byli heroldowie to taka funkcja musiała pojawić się w podobnym czasie także w Polsce. I to nie tylko z uwagi na potrzebę obsługi organizowanych turniejów.

Jednak nieliczne źródła historyczne bardzo skąpo informują o osobach pełniących ten urząd w Królestwie Polskim. Imiennie udało się wskazać dotychczas tylko pięciu. Mieli być nimi:

  • Świeszko (Svesconi heroldo) — 1395 r.

  • Jaśko (nostri antiqui heraldi) — 1403 r.

  • Wawrzyniec (Laurencio Polanlant heraldo nostro) — 1403 r.

  • Boguta (preconis regii) — 1410 r.

  • Nikiel (prelocutor domini Regis alias herolth) — 1431 r.

O ile historyczne dokumenty potwierdzają jednoznacznie obecność heroldów w Królestwie Polskim to jednak brak jest ich wizerunków z epoki. Jedyne zachowane przedstawienie herolda widnieć ma na zaginionym obrazie z XV wieku, przedstawiającym oblężenie Malborka w roku 1458.

Można zatem powiedzieć, że polski herold jest jak Yeti — wielu o nim mówi, ale nikt go nie widział.

Do dziś :)

--Źródła:S. K. Kuczyński, Heroldowie króla polskiego, [w:] Venerabiles, nobiles et honesti. Studia z dziejów społeczeństwa Polski średniowiecznej, Toruń 1997B. W. Brzustowicz — O urzędzie herolda na dworze pierwszych Jagiellonów [w:] Rocznik Polskiego Towarzystwa Heraldycznego, Warszawa 2010
Ilustracje:
  • Polanlant — herold Królestwa Polski — odtworzenie wizerunku herolda Królestwa Polskiego na podstawie ilustracji w Sammelband mehrerer Wappenbücher, 1530 © BSB Monachium
  • Turniej rycerskiTraité de la forme et devis comme on peut faire les tournois, 1460 © Biblioteka Narodowa Francji
  • Oblężenie Malborka — obraz z 1480-90 r. (zaginiony), foto: Muzeum Zamkowe w Malborku
[P] 20.11.2021

Nic o nas bez nas!

Po politycznym ataku z zachodu, prowadzonym non stop od końca 2015 roku wobec nowych władz Polski (patrz: Schulzerei — czyli niemiecki bezwstyd, Aktualności2015), przyszedł czas także na fizyczny atak od strony wschodniej.

Dziś powtarza się sytuacja, którą opisałem w artykule: Ohne Polen nichts zu holen… (Aktualności2016). Jak po agresji Rosji na Ukrainę, tak też podczas bezpośredniej agresji Białorusi, Polska zostaje wypchnięta z należnego jej miejsca w decyzjach o znaczeniu geopolitycznym.

Powtórzę więc: nadszedł najwyższy czas, aby dać Europie ostro do zrozumienia, że Polska oczekuje w stosunku do siebie, co najmniej powściągliwości oraz respektu. Nie ma przyzwolenia na samowolne decyzje Niemiec, które w swoich skutkach obciążają państwa sąsiednie.

Niemcy są co prawda w Europie, ale Europa to nie Niemcy. Polacy nie mają więc zamiaru doświadczać na swojej skórze prawdziwości niemieckiego przysłowia „Aus fremder Haut ist gut Riemen schneiden” (Najlepsze paski wycina się z cudzej skóry).

Niemcy używają także powiedzenia „Ohne Polen nichts zu holen” (Bez Polaków nie da rady) — jednym słowem czas wytłumaczyć w praktyce, co oznacza — Nic o nas bez nas!

--
[P] 17.11.2021

Węgierski wnuk Łokietka na polskim tronie

5 listopada 1370 roku zmarł Kazimierz Wielki — ostatni król z dynastii Piastów. Z braku sukcesora z prawego łoża, na podstawie układu z 1339 roku o prawie następstwa tronu po bezpotomnej śmierci, koronę Królestwa Polski przejął 44 letni król Węgier — Ludwik Andegaweński.

Na miejsce swojej koronacji wybrał nie Gniezno, lecz w Kraków. 17 listopada 1370 roku na skroniach Ludwika spoczęła korona Królestwa Polskiego. Tym samym powstała unia personalna między Królestwem Polski a Królestwem Węgier.

Ludwik był wnukiem Władysława Łokietka i siostrzeńcem Kazimierza Wielkiego. To właśnie siostra Kazimierza — Elżbieta, usilnie optowała za kandydaturą swego syna Ludwika. Być może nie bezinteresownie — po jego wyjeździe tuż po koronacji na Węgry, przejęła władzę regencyjną.

Zostawiając matkę w Krakowie Ludwik zabrał ze sobą królewskie regalia. Stanowiła je między innymi korona uznawana za koronę pierwszą, czyli uprzywilejowaną — corona privilegiata — która służyła koronacjom Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego.

Przejęcie tronu Królestwa Polskiego po Piastach przez Andegawenów, a wreszcie — przez późniejszą z nimi koligację — Jagiellonów, stworzyło dla tego regionu niezwykłą szansę. Dzięki zabiegom dynastycznym pod ich władzę dostał się obszar między trzema morzami.

Można pokusić się o stwierdzenie, że mając w ręku 4 władztwa — Królestwo Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie, Królestwo Czech oraz Królestwo Węgier — Jagiellonowie mieli szansę, aby w tej części Europy utworzyć swoje „cesarstwo”.

Nadzieją na cesarską koronę dla tronującego w Polsce, Czechach, na Litwie i Węgrzech rodu było usynowienie przez cesarza Maksymiliana I syna Władysława Jagiellończyka (króla Czech i Węgier) — Ludwika II Jagiellończyka, na zjeździe wiedeńskim w roku 1515.

To właśnie tego okresu sięgają korzenie idei «Trójmorza». Panowanie nad szlakami handlowymi między Morzem Bałtyckim, Czarnym i Adriatykiem dawało możliwość przyspieszonego rozwoju całego regionu. Dowodzi tego „Złoty Wiek” Rzeczypospolitej.

Ogromna szansa została zaprzepaszczona przez ambicje samych zasiadających na tronach Budy, Pragi, Wilna i Krakowa. Spory w tym udział miała polityka stronnictw magnackich poszczególnych państw,wiszących” u klamki dworów ościennych, a także „wolność” stanu szlacheckiego.

Znaczący wyw na unicestwienie szans powstania silnego bytu politycznego w tym regionie Europy miało bezpośrednie oddziaływanie innych ośrodków — Cesarstwa współpracującego z Zakonem Krzyżackim, ówczesnego Wielkiego Księstwa Moskiewskiego oraz Imperium Osmańskiego.

Warto pamiętać o tym szczególnie w obecnej sytuacji. Przyszłość nie tylko Polski, ale całego regionu Środkowej Europy, zależy od współpracy wszystkich ośrodków — od Estonii, Łotwy i Litwy, przez Czechy, Słowację, Węgry i Ukrainę, po Rumunię, Mołdawię, Bułgarię, Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, a nawet Czarnogórę, Serbię Kosowo, Macedonię i Albanię.

Historia 200 lat panowania dynastii Jagiellonów, a szczególnie tak unikalnego bytu politycznego, jakim była unia polsko-litewska, może być alternatywnym wzorcem dla hegemonistycznych struktur, tworzonych — o dziwo — zawsze pod niemieckim dyktatem.

Tak — dla idei Międzymorza. Nie — dla niemieckiego planu Śródeuropie (Mitteleuropa). *

* Międzymorze a Śródeuropa — patrz wpis: Scylla straszy Charybdą w Aktualnościach z roku 2016.


--Ilustracje:
  • Ludwik Węgierski — poczet Królów Polskich, Sala Królewska Ratusza w Toruniu © Muzeum Okręgowe w Toruniu
  • Królestwa Jagiellonów w Europie XV wieku – Wikipedia

[P] 17.11.2021

Nowa barwa we francuskim godle państwowym

W kontekście prac nad ustawą o polskich symbolach państwowych pozwolę sobie przywołać zmianę barw we francuskim godle, wprowadzoną w lipcu 2020 roku. Dotychczasowy błękit Azure stał się ciemnoniebieski. Tonacji pozostałych barw — białej i czerwonej — nie zmieniono.

Ktoś może zapytać — ale gdzie we francuskim godle biel i czerwień? Przecież godłem Francji są złote rózgi liktorskie. Otóż nie one są oficjalnym znakiem francuskiego państwa. Zdecydowana większość użytkowników Wikipedii — choć nie tylko — nie wie, iż godłem Francji jest… flaga.

Tak — jedynym konstytucyjnym godłem państwowym V Republiki jest „Trójkolorowa”:

  • L'emblème national est le drapeau tricolore, bleu, blanc, rouge.*

Godłem nie w wąskim rozumieniu heraldycznym, lecz szerszym, oznaczającym państwowy emblemat — najważniejsze insygnium, stanowiące jego znak wyróżniający oraz najwartościowszy symbol tożsamości narodowej.

Po rewolucji francuskiej symbole monarchii zostały odrzucone. Tym samym na śmietnik historii trafiła wielowiekowa tradycja heraldyczna, a francuskie państwo nie posiada dziś swojego herbu. Było nim stylizowane przedstawienie złotych kwiatów lilii — fleur-de-lis — w błękitnym polu.

Z początkiem XX wieku we francuskiej symbolice państwowej pojawił się zapożyczony z Rzymu wizerunek rózg liktorskich, oznaczających władzę administracyjną i sądową. Stanowił je pęk trzcin lub witek brzozowych, przewiązanych rzemieniami, z osadzonym w nich toporem o pojedynczym ostrzu.

Współczesny symbol, uzupełniony przedstawieniem gałązek dębu i oliwki oraz tarczy amazonek, o narożnikach zwieńczonych głowami lwów i umieszczonym na niej monogramem RF, użytkowany jest przez prezydenta i placówki dyplomatyczne oraz umieszczany na paszportach.

Ale nie tylko. Od 2018 roku w formie stylizowanej — z dodanym nad peltą krzyżem loretańskim — zaprzęgnięte zostało przez prezydencką agendę promocyjną także do celów komercyjnych. Wśród pamiątek, gadgetów i innych przedmiotów użytkowych, sprzedawane są również kalosze.

A wracając do konstytucyjnego godła Francji — wydaje się że zmiana ujednoliciła kolorystykę flagi narodowej z barwami przewidzianymi dla bandery. Weksylia odróżnia obecnie szerokość niebieskiego pasa. Pas czołowy na banderze jest bowiem węższy od dwóch pozostałych.

Warto też zauważyć, że wprowadzona modyfikacja nastąpiła na podstawie jednoosobowej decyzji prezydenta Francji. To tak à propos szykującej się w Polsce powszechnej dyskusji na temat symboli państwowych w tym odcienia polskiej czerwieni — w ramach modnego dziś pojęcia partycypacji.

--* La Constitution de la Cinquième République, Article 2 — elysee.fr
Ilustracje:
  • Flaga Francji — Pixabay / jorono
  • Le roy de France, Armorial de l'Europe et de la Toison d'or, XV w. © Biblioteka Narodowa Francji
  • Embleme Presidence de la Republique 2018 © Presidence de la Republique / elysee.fr
  • La botte de pluie © Boutique officielle de l'Élysée

[P] 14.11.2021

Anna Jagiełłowna — ostatnia z litewskiego rodu

12 listopada 1596 roku, dwa miesiące po swojej śmierci, ostatnia polska monarchini z rodu Jagiellonów, a druga z kolei kobieta w historii Królestwa Polskiego obwołana jego królem, została pochowana w krakowskiej Katedrze na Wawelu.

Anna — córka króla Zygmunta I Starego, siostra króla Zygmunta Augusta, żona króla Stefana Batorego, a wreszcie ciotka króla Zygmunta III Wazy, po 73 latach życia w cieniu koronowanych mężczyzn, spoczęła obok ojca i brata w Kaplicy Zygmuntowskiej.

To rodowe mauzoleum ojcowskiej fundacji, Anna — jako ostatnia przedstawicielka królewskiej dynastii — otaczała szczególną opieką. Poza hojną donacją na rzecz wyposażenia w sprzęty liturgiczne, kaplica zawdzięcza jej przede wszystkim pokrycie dachu złoconą blachą miedzianą.

Na jednym z podarowanych przez nią ornatów widnieje wyhaftowane przedstawienie wizerunku królewskiego orła z monogramem «A» na jego piersi. Znak władcy okolony jest napisem:

ANNA : IAGIEŁŁOWNA : DEI : GRACIA : REGINA : POLONIE : 1592

Można zastanowić się — zważając na znany z dokumentów drobiazgowy nadzór królowej nad przekazywanymi przez nią darami — czy nie byłoby zasadne, zgodnie z jej wolą, tytułować Annę staropolskim mianem rodowym Jagiełłowna, a nie Jagiellonka.

--Źródła:A. Januszek-Sieradzka, Anna Jagiellonka jako fundatorka wyposażenia Kaplicy Zygmuntowskiej, Teka Komisji Historycznej, PAN Lublin 2016
Ilustracje:
  • Nagrobek królowej Anny Jagiellonki, 1583-4 © Dennis Jarvis / Wikipedia
  • Orzeł, Biały, ornat fundacji Anny Jagiellonki 1592 © Katedra na Wawelu

[P] 12.11.2021

11 Listopada

Narodowe Święto Niepodległości

11 listopada

Omnes Sancti Patroni Regni Polonie — orate pro nobis!

--Ilustracja:
  • Aquila ss. Patronorum Regni Poloniae, Giacomo Lauro 1604 © Zakład Narodowy im. Ossolińskich

[P] 11.11.2021

Chucpa Jerzego Michty

Herby w Polsce i zasady ich konstruowania (XIII-XVIII w.; XX-XXI w.)

Wystawa i sesja naukowa

Biblioteka Jagiellońska / Archiwum Narodowe w Krakowie

9/10 listopada 2021 r.

9 listopada w Bibliotece Jagiellońskiej miał miejsce wernisaż wystawy pt. Herby w Polsce i zasady ich konstruowania (XIII-XVIII w.; XX-XXI w.). Wystawę poprzedził wywiad w Radio Kraków z jej kuratorem — historykiem dr Jerzym Michtą. 

W jego trakcie ponownie padł z ust Jerzego Michty haniebny zarzut wobec prof. Zygmunta Kamińskiego, oskarżający go wprost o popełnienie plagiatu przy projektowaniu orła dla godła państwowego w roku 1927.

[…] Z orłem jest zawsze kłopot. W trakcie swoich badań — akurat kolega Zdzisław to wie — trafiłem przypadkiem na fakt, że nasze godło dzisiejsze nie jest…, że jego autorem nie jest akurat profesor Kamiński. Dokładnie z 27 roku.

Okazało się, że jego autorką jest rzeźbiarka francuska Eliza Beetz-Charpentier, z której medalu, poświęconemu Paderewskiemu — zresztą medal ten był zrobiony przez Beetz-Charpentier w 1924 roku, to był jubileusz Paderewskiego, omen nomen w Brukseli (Kamiński dobrze się znał z rzeźbiarką francuską) — i z tego medalu przerysował dzisiejsze nasze godło.

Był to dość ciekawy moment, bo ówczesny premier Bartel prosił Kamińskiego o skonstruowanie pieczęci dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jak zwykle Bartel mówił — jak najszybciej, najlepiej w ciagu trzech dni, ewentualnie jakiś tydzień, dwa tygodnie. I rysując tego orła Kamiński nie spodziewał się, że w przyszłości zostanie godłem państwa polskiego.

I dopiero w trakcie prac nad budowaniem systemu heraldyki samorządowej Polski trafiliśmy tutaj wspólnie z plastykiem — analizując bardzo dokładnie materiał ikonograficzny, dotyczący przedstawień ikonograficznych Orła Białego ze średniowiecza — że ten dzisiejszy nasz orzeł został przerysowany z medalu właśnie Elizy Betz-Charpentier.

Bardzo dokładnie, praktycznie bez… , ze wszystkimi szczegółami, łącznie nawet z zachowaniem światłocieni. Czyli nawet Kamiński nie stworzył orła. W heraldyce godła są zawsze dwuwymiarowe płaskie, natomiast tutaj nasze godło, którym się posługujemy ma światłocień.

Jak patrzymy to widać wyraźnie, że tak, jak jest na medalu. Zresztą wszystkie szczegóły tam są przerysowane. I między innymi również na wernisażu i również w trakcie i wystawy i sesji będzie o tym mowa. […] 1

[Wypowiedź Jerzego Michty 1:40 > 3:40]

Dlaczego zarzut Jerzego Michty nazywam haniebnym? Ponieważ od 4 lat stawiany jest on bez rzetelnie przeprowadzonych prac badawczych. Jedyną podstawę wniosku o „odrysowaniu” wzoru orła stanowi efekt „oglądu porównawczego” herbu 1927 z plakietą wyemitowaną przez Mennicę Paryską. 2

Przypomnę, że w odpowiedzi na artykuł dziennika «Rzeczpospolita» pt. Godło Polski jest plagiatem? 3 ujawniłem istnienie dokumentu umowy, zawartej przez Mennicę Paryską z Elizą Beetz-Charpentier nie przed rokiem 1927, ale dopiero w maju 1934 roku 4 (patrz: Dowód prawdy — Aktualności2018). 5

W październiku roku 2019 dwukrotnie przesłałem Jerzemu Michcie drogą mailową zapytanie, czy w kontekście publikacji prasowej, zawierającej informację o ujawnionej przeze mnie umowie, podjął jakiekolwiek kroki badawcze, dla weryfikacji postawionej przez siebie tezy. 

Z ubolewaniem stwierdzam, że nie tylko nie raczył odpowiedzieć, ale w kolejnych publikacjach i wystąpieniach publicznych — w szczególności przy okazji prezentacji w kręgach samorządowych — nadal podnosił zarzut plagiatu wobec prof. Zygmunta Kamińskiego. 

Chucpą (!) jest natomiast fakt, że godzenie w dobre imię prof. Zygmunta Kamińskiego oraz naczelny znak Rzeczypospolitej, miało miejsce z wykorzystaniem patronatu tak szacownych instytucji jak Uniwersytet Jagielloński, Biblioteka Jagiellońska oraz Archiwum Narodowe w Krakowie, w przeddzień Narodowego Święta Niepodległości.

--1. Zapis wypowiedzi Jerzego Michty z wywiadu w Radio Kraków, radiokrakow.pl, 09.11.20212. Jerzy Michta, Średniowieczny i współczesny Orzeł Biały — godło państwa polskiego w państwowej i terytorialnej heraldyce, Kielce 20173. Witold Ferfecki, Godło Polski jest plagiatem?, rp.pl, 29.10.20184. Umowa na przekazanie na własność artystycznego medalu „Paderewski” pomiędzy Mennicą Paryską a Elizą Beetz-Charpentier, 15 maja 1934 r. © CAEF / Aleksander Bąk5. Aleksander Bąk, Dowód prawdy, jakiznaktwoj.pl, Aktualności2018
Ilustracje:
  • Plakat wystawy Herby w Polsce i zasady ich konstruowania (XIII-XVIII w.; XX-XXI w.) © BJ / ANK / J. Michta
  • Kopia umowy pomiędzy Mennicą Paryską a Elizą Beetz-Charpentier, 15 maja 1934 r. © CAEF / Aleksander Bąk

[P] 10.11.2021