Projektowanie herbów i innych symboli samorządowych — kontakt:
Spis treści
90 lat temu — 2 lipca 1936 roku — ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych, po porozumieniu się z Ministrem Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, wydał Zarządzenie w sprawie zatwierdzenia herbu miasta Poznania. Akt prawny opublikowany został w Monitorze Polskim. Dokument nie zawierał graficznego załącznika z przedstawieniem herbu, a jedynie jego opis:
«W polu błękitnem mur miejski srebrny z trzema basztami, środkowa wyższa z oknem barwy pola. Nad basztą środkową — orzeł biały (srebrny) bez korony, w tarczy czerwonej, zwrócony w prawo. Na skrzydłach orła — przepaska złota z trójlistkami. Na baszcie prawej — postać św. Pawła, na baszcie lewej — postać św. Piotra. Postacie świętych — srebrne. Symbole obu świętych (miecz i klucz) oraz aureole — złote. Po prawej stronie św. Pawła i po lewej św. Piotra sześciopromienne gwiazdy złote, pod gwiazdami półksiężyce złote. W bramie otwartej, barwy pola, dwa klucze złote skrzyżowane. Nad nimi — krzyż złoty.»
Ministerialne zarządzenie z roku 1936, normujące urzędowy wizerunek herbu miasta Poznania, wydane zostało na wniosek ówczesnego Zarządu Miejskiego i Rady Miejskiej miasta Poznania. Ustalone w tej postaci obrazowanie heraldyczne uznano jako historycznie uzasadnione. Tym samym utrwalono obecną w ówczesnej literaturze przedmiotu narrację o „orle bez korony” w herbie Poznania, stanowiącą wynik ustaleń badawczych z XIX wieku. Niekoronowany orzeł także po wojnie dobrze wpisywał się w obowiązujący mit piastowskich korzeni ludowej PRL.
Okazuje się jednak, że również wedle publikacji naukowych III Rzeczypospolitej — której przywrócono orła zwieńczonego królewską koroną — Poznań jako najstarsza stolica piastowskiego władztwa oraz gród stołeczny Królestwa Polskiego odrodzonego w roku 1295, ma nadal sygnować się herbem z orłem bez korony. Ze zdziwieniem odnotowuję, iż w literaturze nie tylko nie ma wzmianki o powrocie tłoka najstarszej pieczęci miejskiej do Archiwum Państwowego w Poznaniu w roku 1970, ale także pogłębionej analizy widniejącego na nim obrazowania.
Choć od wprowadzenia nowego wzoru herbu Poznania według projektu Jerzego Bąka minęło ponad 30 lat to w publikacjach o historii miasta nie istnieje temat dramatycznych okoliczności przywrócenia królewskiej korony na głowie orła. Milczy się o „gorącej” dyskusji w Radzie Miejskiej, zamachu na historyczny układ świętych w herbie i próbie zamiany ich miejsc, a w końcu nawet o podważaniu autentyczności średniowiecznego tłoka pieczęci miejskiej — co skutkowało koniecznością przeprowadzenia kryminalistycznej analizy.
Ba! — niektóre publikacje nie zawierają informacji kto jest autorem współczesnego wzoru herbu. Tak jakby stanowiło to „oczywistą oczywistość”. Jednocześnie suflowana jest w miejskich mediach teza, iż najstarszą wersją herbu były „po prostu dwa skrzyżowane klucze z greckim krzyżykiem nad nimi, którym z czasem dodawano kolejnej elementy: godło, koronę, bramę murów miejskich, gwiazdę i księżyc oraz świętych Piotra i Pawła”.*
Satis!